Bylina to bardzo dziwny przypadek, w którym gra najpierw sprzedaje ci słowiańską fantastykę z duszą, charyzmą i obietnicą czegoś naprawdę świeżego, ale potem zaczyna się rozpadać w twoich rękach po kilku godzinach. Mamy akcję-przygodę od Far Far Games, w której gramy jako młody wojownik o imieniu Sokolik. Po śmierci, zostaje przywrócony do życia przez tajemniczego ducha; razem muszą podróżować do Dalekiego Królestwa, aby stawić czoła Koscheiowi Nieśmiertelnemu. Wszystko brzmi świetnie: słowiańskie mity, mroczna przygoda, systemy levelowania, magia, bossowie i zagadki—kombinacja, której trudno mi było zignorować. Ale potem zaczynają się problemy.
Platforma: PC (Intel Core i7-8700K 3.7 GHz, NVIDIA GeForce RTX 5080, 64 GB RAM);
Czas gry: 6 godzin.
Wymagania systemowe:
Minimalne: Intel Core i7 (14. generacja), AMD Ryzen 7 5000 series, NVIDIA GeForce RTX 3060, 16 GB RAM, 17 GB SSD;
Zalecane: Intel Core i7-13700+ lub AMD Ryzen 7 7000 series, NVIDIA GeForce RTX 4060 Ti, 24 GB RAM, 17 GB SSD.
Co przyciąga w Bylina
Najważniejsze jest to, że Bylina wie, jak się wyróżnić. Gra oparta jest na słowiańskim folklorze, co widać: różne potwory, dziwne stworzenia, Koschei, baśniowa estetyka i nastrój, który jest nieco mroczny, ale w niektórych miejscach bardzo „meme’owy”. Zainteresowanie obecną sytuacją zauważalnie wzrosło w ostatnich latach—wystarczy spojrzeć na najlepsze gry oparte na słowiańskiej mitologii i folklorze. To zapobiega temu, aby gry wydawały się tylko kolejnym mdłym RPG fantasy, a ten klimat naprawdę przyciąga uwagę.
Jako autor, również podobał mi się izometryczny widok i ogólna struktura eksploracji świata. Po prostu biegasz, walczysz z mobami, łupisz skrzynie, odblokowujesz umiejętności, zbierasz sprzęt i stopniowo zdobywasz poziomy. Ogólnie rzecz biorąc, takie projekty regularnie pojawiają się wśród nowych wydania—na przykład w kolekcjach takich jak co grać w tym miesiącu. Dodatkowo, jest wiele zabawnych detali, które sprawiają, że przygoda wydaje się żywa, takich jak mini-gry, pułapki czy małe duchy domowe (domovye), które zwiększają twoje statystyki.
Co najbardziej zainteresowało cię w grze?
Jak się w to gra?
Pod względem rozgrywki jest dość prosto: poruszasz się do przodu, walczysz, zdobywasz nowe umiejętności i próbujesz różnych opcji walki. Są bronie, wyposażenie, statystyki na sprzęcie, a nawet bonusy zestawów. Nie powiedziałbym, że rewolucjonizuje gatunek, ale sprawia, że łupienie jest ciekawsze—podobnie jak projekty na liście najbardziej oczekiwanych RPG 2026, gdzie podobne mechaniki stały się już standardem.
Szczególnie podobało mi się, że gra stara się przełamać zwykłą walkę różnymi aktywnościami. Są zagadki, wyzwania związane z zajmowaniem stref, pułapki i lokalizacje z debuffami.
Chcesz trochę jabłek z drzewa?
Fabuła wydaje się nieco fragmentaryczna. Formalne jest to, że bohater wyrusza w podróż w stronę Koscheia, ale w pierwszych kilku godzinach gra przerzuca cię z wydarzenia na wydarzenie, zamiast budować spójną fabułę. Jest to szczególnie zauważalne na tle bardziej spójnych historii najlepszych gier fabularnych. Wydarzenia wydają się dziać nieustannie: ktoś został uratowany, ktoś dotarł gdzieś, ktoś wszedł w bójkę, a potem uciekł, ale niemożliwe jest prawdziwe zaangażowanie.
Jednak atmosfera naprawdę ratuje sytuację w niektórych miejscach. Na przykład, zadanie mówi, aby „grzecznie poprosić drzewo o jabłka”, ale w rzeczywistości po prostu podchodzisz i kopiesz je.
Głos Byliny
Dubbing pozostawił przyjemne wrażenie. Sprawia, że ten baśniowy świat wydaje się bardziej żywy i bliski, a w udanych momentach postacie brzmią dokładnie tak, jak się tego spodziewasz. Ale nie jest to wolne od wad: czasami głos w ogóle nie pasuje do postaci, a immersja spada. Na przykład, gdy potwór brzmi jak przeciętny nastolatek.
Trajlery zasługują na szczególne wspomnienie. Sprzedają grę jako bardziej żywą, dynamiczną i filmową, niż w rzeczywistości się wydaje. W samej grze wizualnie jest zauważalnie bardziej nudno, prosto i nie wywołuje tego samego efektu „wow”, szczególnie gdy zaczynają się problemy techniczne.
Nie do końca baśń
Niestety, Bylina ma dość sporo problemów technicznych. Na początku wszystko było w porządku (stabilne 60 FPS bez opóźnień), ale dotarcie do miasta przyniosło spadki, które migały. W drugim mieście gra postanowiła, że miałem dość przygód: FPS spadł, tekstury nie załadowały się, a w końcu wszystko zamarło i gra się zawiesiła.
Wydajność nie jest jedynym problemem. Czasami obraz staje się „rozmyty” bez wyraźnego powodu, a dosłownie przebiegasz przez wizualną galaretkę. Ponadto oświetlenie działa bardzo dziwnie: czasami w jaskiniach nie widać nic, a nigdy nie znalazłem odpowiedniego ustawienia jasności. W końcu mała czcionka staje się problemem; poszczególne etykiety są bardzo trudne do odczytania.
Co może najbardziej zepsuć twoje doświadczenie z gry?
Uderzenie i ucieczka
Nie zgrałem się z systemem walki. Powinien być energiczny: różne bronie, umiejętności, tarcza, uniki, zwykli wrogowie i bossowie. Ale w praktyce postać atakuje w złym kierunku—brakuje odpowiedniego celowania—i czasami tarcza wydaje się nie działać; obrażenia wciąż przechodzą.
Najbardziej nieprzyjemne jest uczucie ogólnej niekompletności. Był moment, gdy postać z toporem po prostu przestała atakować prawidłowo. Przechodziłem też przez tekstury, a w jednym przypadku tło obiektu w ogóle się nie załadowało. In the end, it feels like the beginning of the game was polished somehow, but the team lacked the energy and desire for the whole project.
Czy "Bylina" przyciągnęła twoją uwagę po artykule?
***
W końcu, Bylina z pewnością nie jest arcydziełem, ale też nie jest katastrofą—po prostu bardzo nierównym projektem z solidnymi podstawami, przyjemnym folklorystycznym otoczeniem i mnóstwem problemów technicznych. Jeśli lubisz słowiańską estetykę, izometryczne gry akcji i jesteś gotów znosić błędy, możesz w to zagrać. Ale jeśli masz trudności z opóźnieniami FPS, rozmytymi wizjami i nieporęczną walką, lepiej poczekać na przyszłe poprawki. Aktualizacje z poprawą wydajności i naprawą błędów zostały już wydane.
Inne recenzje gier
- Samson: Recenzja historii Tyndalston. Co jest nie tak z "Zabójcą GTA" od twórców Just Cause i Mad Max
- Recenzja Okultysty. Wysokiej jakości, ale wcale nie przerażający horror
- Recenzja Roombattle — Przyjazny pojedynek odkurzaczy robotów. Kto szybciej przebije balony?
- Recenzja Maratonu: Najbardziej Stylowy i Wyszukany Strzelec Ekstrakcji, Którego Nie Możesz Odkładać
- Recenzja Trail Out dla PS5
- Reanimal Recenzja
- Nioh 3 Recenzja: Godny sequel, ale wciąż daleki od doskonałości
- Recenzja Byliny: Kiedy Bohater Nie Mógł Pokonać Robaków
- Recenzja Architekta Hotelowego: Wieżowce, Homary i Toksyczne Odpady Pod Łóżkiem
Anastasiia Popova


