Nie ma AI, nie ma dodatkowego hałasu: Microsoft wydaje dziwne aktualizacje Windows 11
Arkadiy Andrienko
Dwa tygodnie przed tradycyjnym wtorkiem z poprawkami, Microsoft wprowadził zbiorcze aktualizacje dla systemu Windows 11, które nie mają nic wspólnego z bezpieczeństwem. Jego głównym celem nie są nowe funkcje, ale ukierunkowana praca nad niezawodnością i responsywnością systemu. To dokładnie to, czego publiczność domagała się od kierownictwa firmy w marcu i kwietniu — dyrektor generalny Microsoftu Satya Nadella obiecał „odzyskać przychylność fanów”, podczas gdy szef Windows Pavan Davuluri przyznał, że system operacyjny musi być szybszy, bardziej stabilny i mniej nachalny w miejscach, gdzie nie powinien być obecny AI.
Najbardziej zauważalny zestaw poprawek dotyczy Eksploratora plików. Tutaj Microsoft wymienił cały szereg scenariuszy, w których procesy explorer.exe zawieszały się lub nieprawidłowo się zamykały — od zamykania okien i interakcji z menu paska zadań po odpinanie elementów z Szybkiego dostępu. Teraz twierdzą, że te procesy są bardziej niezawodne zarówno przy logowaniu, jak i podczas codziennej pracy. Wspominają również o szybszym uruchamianiu aplikacji po załadowaniu pulpitu, a także o poprawionej wydajności przy wyświetlaniu folderów z dużą liczbą plików.
Jednocześnie Microsoft ograniczył obecność Copilota tam, gdzie jego integracja wydawała się wymuszona. W aplikacjach takich jak Narzędzie do wycinania, Zdjęcia, Widgety i Notatnik zaczęli usuwać zbędne punkty dostępu do narzędzi AI. To nie oznacza, że asystent całkowicie znika: pasek zadań może teraz pokazywać postęp działań agenta AI — Badacz z Microsoft 365 Copilot będzie pierwszym, który to wykorzysta, ale interfejs jest również otwarty dla deweloperów zewnętrznych.
Wśród technicznych poprawek wyróżnia się jedna mała, ale długo oczekiwana zmiana: polecenie format w Wierszu polecenia teraz pozwala na formatowanie partycji FAT32 do 2 TB, podczas gdy stary limit wynosił 32 GB. Dla użytkowników korporacyjnych dodano wsparcie dla zarządzania Enterprise State Roaming za pomocą mechanizmu kopii zapasowej Windows dla organizacji. Administratorzy zyskali również możliwość centralnego usuwania wstępnie zainstalowanych aplikacji Microsoft oraz wymuszenia włączenia bezpieczniejszego trybu wykonywania plików wsadowych, który zapobiega ich modyfikacji podczas działania.
Wszystko razem wygląda jak pierwszy prawdziwy krok w kierunku filozofii „mniej błędów, więcej szybkości”, którą opisał Davuluri. Co ważne, aktualizacja dotarła poza zwykłym harmonogramem, co podkreśla jej charakter serwisowy — a nie marketingowy. Mimo to, obserwatorzy branżowi szybko zwrócili uwagę: dobre intencje mogą szybko napotkać przeszkody, jeśli Microsoft będzie musiał wydać awaryjną poprawkę poza harmonogramem, aby naprawić problemy spowodowane właśnie tą aktualizacją.
Co sądzisz o podejściu Microsoftu w tej kwestii? Czy zainstalowałbyś tę nieschematyczną aktualizację od razu, czy wolałbyś poczekać na pierwsze opinie użytkowników? Daj nam znać w komentarzach.

