Latarne, Długi Strzał DC: Jak wygląda nowy serial i pełny harmonogram wydania odcinków
W sierpniu zadebiutowały Latarne na HBO — jednym z najważniejszych programów w odnowionym kinowym uniwersum DC. W końcu, podczas gdy Marvel cieszy się rekordowymi przychodami ze swojego nowego hitu — Pająk-Man: Nowy Dzień przekracza 2 miliardy dolarów na całym świecie — i mentalnie przekształca hype wokół Avengers: Dzień zagłady w sprzedaż biletów, rywalizacja znowu nie układa się tak gładko.
Reboot DCU, kierowany przez reżysera Jamesa Gunna (Strażnicy Galaktyki, Legion Samobójców) i producenta Petera Safrana, człowieka odpowiedzialnego za Obecność i Aquamana, rozpoczął się dość pewnie. Superman z 2025 roku zdobył doskonałe recenzje i radził sobie przyzwoicie w box office, podczas gdy animowane Creature Commandos i drugi sezon Peacemaker również spotkały się z pozytywnym odbiorem zarówno fanów, jak i krytyków. Ale potem nadeszła ogłuszająca klapa — Supergirl kończy swoją kinową trasę z rekordowo niskimi przychodami w box office — co wzbudziło wątpliwości, czy duet Gunn–Safran naprawdę może przekształcić uniwersum DC w udaną franczyzę filmową. Na tle umowy Paramount–Warner Bros. o wartości 111 miliardów dolarów — UE zatwierdza zakup Warner Bros. Discovery przez Paramount z surowymi warunkami — istnieje niezerowa szansa, że nowe kierownictwo medialnego giganta, zamiast zająć się problemami, po prostu zdecyduje się na reboot kinowego uniwersum od nowa.
Dlatego sukces Latarni jest znacznie ważniejszy niż los jednego programu. Gunn i Safran muszą udowodnić, że Supergirl była wypadkiem przy pracy, odzyskać zaufanie widzów i przekonać zarząd, że wszystko idzie zgodnie z planem. Najbardziej ironiczne jest to, że program, który ma to zrobić, ma bardzo nietypowy koncept — dramat w stylu True Detective o dwóch superbohaterach badających tajemniczą zbrodnię w amerykańskim sercu kraju. Krótko mówiąc, nic, co można by skojarzyć z komiksami Latarni.
O programie Latarne (2026)
Gatunek: superbohater, sci-fi, dramat kryminalny, detektywistyczny, thriller;
Gdzie oglądać: HBO;
Liczba odcinków: 8;
Czas trwania: około 60 minut;
Data premiery: 16 sierpnia 2026 na HBO i HBO Max; finał sezonu emitowany 4 października 2026;
Ocena wiekowa: 18+;
Showrunner: Chris Mundy;
W obsadzie: Aaron Pierre jako John Stewart/Zielona Latarnią, Kyle Chandler jako Hal Jordan/Zielona Latarnią, Kelly Macdonald jako szeryf Kerry Kane, Nathan Fillion jako Guy Gardner/Zielona Latarnią, Garret Dillahunt jako William Macon i inni.
Harmonogram wydania odcinków Latarni: Pierwszy sezon składa się z ośmiu odcinków. HBO wyemituje je raz w tygodniu, a finał będzie emitowany 4 października 2026.
Odcinek 1 — 16 sierpnia
Odcinek 2 — 23 sierpnia
Odcinek 3 — 30 sierpnia
Odcinek 4 — 6 września
Odcinek 5 — 13 września
Odcinek 6 — 20 września
Odcinek 7 — 27 września
Odcinek 8 — 4 października
Latarne otwierają się nawiązaniem do legendy o Williamie Tellu. Ojciec bardzo młodego Johna Stewarta kładzie jabłko na głowie swojego syna i strzela je czysto z pistoletu. Protagonista tylko się uśmiecha, wyraźnie pokazując, że takie wydarzenia to nudny wtorek w domu Stewartów. Scena nie jest dokładnie dziwna, ale na razie ostro kontrastuje z ogólnym nastrojem programu i wygląda bardziej jak enigmatyczna wskazówka dotycząca przeszłości bohatera.
Dwie Latarni — John Stewart (Aaron Pierre) i Hal Jordan (Kyle Chandler)Dwie Latarni — John Stewart (Aaron Pierre) i Hal Jordan (Kyle Chandler)
Stąd akcja przenosi się do 2016 roku. Dwie Zielone Latarni — weteran Hal Jordan i jego młodszy partner John Stewart — udają się do małego miasteczka Rushville w Nebrasce, aby zbadać tajemnicze morderstwo. Zgodnie z każdym standardem policyjnego serialu, co mamy tutaj, to kolejna wersja duetu "grumpy old-timer i młody idealista". Hal jest żywą legendą, sarkastyczny i pewny siebie, ukrywający traumy swojej przeszłości za żartami ojcowskimi i alkoholem. Stewart, z drugiej strony, to klasyczny wzorowy uczeń: poważny, schludny, przestrzegający zasad i próbujący przekonać wszystkich wokół siebie — i siebie samego — że będzie idealną Latarnią.
To powiedziawszy, jeszcze nie otrzymał upragnionego pierścienia i pełni jedynie rolę "kadeta", który pewnego dnia zastąpi Hala. To relacja między dwoma głównymi bohaterami jest najlepszą rzeczą w pierwszym odcinku. Chandler jest znakomity jako superbohater, który, oczywiście, jest trochę "za stary na to wszystko," ale wciąż zbyt doświadczony, uparty i pewny siebie, by przejść na emeryturę. Stąd ciągłe docinki do nowicjusza i próby przetestowania jego odwagi. Pierre, w przeciwieństwie, jest spokojny, powściągliwy i nie spieszy się, by wciągnąć się w słowne potyczki, chociaż wyraźnie nie ma zamiaru znosić roli "tylko pomocnika" na zawsze. Większość energii i chemii pilota opiera się na zderzeniu tych dwóch osobowości — postacie wiecznie oceniają się nawzajem i kłócą, jakby rozwiązywały, który z nich naprawdę zasługuje na pierścień.
„W najjaśniejszy dzień, w najciemniejszą noc, żadne zło nie umknie mojemu wzrokowi!”„W najjaśniejszy dzień, w najciemniejszą noc, żadne zło nie umknie mojemu wzrokowi!”
W tle stopniowo rozwija się ekspozycja lokalnej historii detektywistycznej. Na menu: senne miasteczko kowbojskie, masowe morderstwo podczas meczu futbolu amerykańskiego, obcy, którzy od dawna są wśród nas i wyraźnie knują coś, oraz rednecks z taktycznymi karabinami przygotowującymi się do oporu przed kolonizacją przez obcych. Na razie zestaw wydarzeń i ruchy pisarzy są dość standardowe, ale przynajmniej intrygujące. Poza tym nie ma wątpliwości, że czeka nas kilka niespodziewanych zwrotów akcji — pierwszy już wydarzył się w finale pilota.
W Latarni naprawdę jest bardzo mało klasycznej akcji superbohaterskiej. Na razie program poświęca znacznie więcej uwagi rozmowom, atmosferze i lokalnemu kolorytowi niż zielonym pierścieniom i efektom specjalnym. Uwierzcie lub nie, w pierwszym odcinku cała akcja sprowadza się do bójki w barze bez użycia supermocy i jednego samochodu spadającego z klifu. Nawet słynna przysięga Korpusu — "W najjaśniejszy dzień, w najciemniejszą noc, żadne zło nie umknie mojemu wzrokowi!" — jest w programie wypowiadana niemal jak przekleństwo. Więc twórcy nie kłamali: mamy do czynienia z prawdziwą historią detektywistyczną o "kosmicznych policjantach," z wyraźnym naciskiem na drugie słowo. Nawet moce Latarni wydają się bardziej jako jedno z narzędzi w śledztwie niż główną atrakcją programu.
To podejście działa najlepiej, gdy program koncentruje się na swoich postaciach i elemencie detektywistycznym. Pilot ma doskonały humor, niespieszną, niepewną atmosferę, intrygującą zagadkę i stosunkowo dobrze rozwinięte postacie. Latarne są najlepsze właśnie jako historia detektywistyczna o dwóch policjantach, którzy natrafiają na to, co nie wiadomo co, na prowincji i stopniowo zdają sobie sprawę, że nikt tutaj nie może być zaufany — nawet nawzajem.
Chemia między dwoma głównymi bohaterami jest główną siłą pilotaChemia między dwoma głównymi bohaterami jest główną siłą pilota
To powiedziawszy, nadmierna chęć przypominania "prestige HBO dramas" czasami działa przeciwko programowi. Latarne zbyt mocno starają się dopasować do wzoru True Detective, Ozark i innych podobnych projektów, jakby zapominając, że to w końcu adaptacja popularnego komiksu. A to oznacza, że widzowie przyszli nie tylko po napięte rozmowy, sekrety prowincjonalnego miasteczka i nieufność między partnerami, ale także po space operę — by rozkoszować się pięknym, graficznie bogatym zniszczeniem chthonicznych potworów. Na razie jednak element superbohaterski pozostaje bardziej przyprawą dla historii detektywistycznej.
Latarne wciąż muszą odpowiedzieć na pytanie, które wisi nad programem jak gilotyna od momentu ogłoszenia — dlaczego potrzebujemy historii detektywistycznej o superbohaterach w stylu True Detective, gdy już mamy True Detective i mnóstwo innych kultowych dramatów kryminalnych? Tym bardziej, że z powodu konwencji adaptacji komiksu i potrzeby pozostania dostępnym dla jak najszerszej publiczności, program niemal nieuchronnie nie spełni swoich gatunkowych benchmarków w zakresie swobody twórczej, eksperymentowania, odwagi i głębi. Nikt nie pozwoli twórcom Latarni przekształcić Hala Jordana w pełnoprawnego antybohatera, uczynić atmosfery naprawdę ponurą, czy zająć się trudnymi kwestiami społecznymi bez względu na masową publiczność.
Stąd program po prostu musi stać się większy w skaliStąd program po prostu musi stać się większy w skali
W końcu program ryzykuje zagubienie się między dwoma formatami: zbyt przyziemny dla widzów, którzy przyszli po kosmiczną akcję superbohaterską, i zbyt ostrożny dla tych, którzy czekają na nowy True Detective.
Jednak mimo wszystkich zastrzeżeń, Latarne rozpoczęły się solidnie. Showrunner Chris Mundy i pisarze zdołali uczynić Zielone Latarni interesującymi dla widzów, którzy nigdy nie otworzyli komiksu. Zamiast długiej wycieczki po Korpusie i kosmicznej mitologii, wybrali historię detektywistyczną, która jest angażująca do śledzenia i postacie, do których można się niemal natychmiast przywiązać. Jeśli w przyszłości do mieszanki dodane zostaną wielkoskalowe bitwy, drogie efekty specjalne i kosmiczne potwory, będzie jeszcze lepiej. Przynajmniej na pewno będzie fan service z dwoma innymi Latarniami — Guyem Gardnerem (Nathan Fillion) i Sinestro (Ulrich Thomsen)…
Czy będziesz śledzić program, gdy się rozwija? Podziel się swoją opinią w komentarzach i porozmawiajmy o tym razem.
Zalecamy zapoznanie się z naszym podsumowaniem — najlepsze gry superbohaterskie — na różnych platformach.