Utwórz

Skoro mowa o Battlefield: Hardline, warto zauważyć, że gra nie została stworzona przez DICE, a jej styl jest zupełnie inny niż w innych grach z serii Battlefield. Niewiele wskazuje na to, że Hardline jest „sektą BF”, ale na szczęście słowo „Battlefield” w tytule to nie jedyna taka cecha.

Fabuła tutaj jest zupełnie inna niż w poprzednich grach z serii BF. Jednocześnie jednak nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych podobnych „kryminałów”. Stereotypy podobnych fabuł są obecne i ewidentnie nie dodają Hardline atrakcyjności. Sztuczna inteligencja również jest kiepska, ale grafika jest bardzo, bardzo żywa – to właściwie wszystko, co można powiedzieć o fabule.

Przejdźmy do głównego atutu serii Battlefield: trybu wieloosobowego.

Hardline ma 7 trybów. „Rescue” to bliźniaczo podobny do „Counseling”, „Tracking” jest niezły, ale tylko dla tych, którzy trafili do Hardline po prawdziwy „hardcore i strategię”, „Heist” jest całkiem niezły, „Team Deathmatch”... Po prostu miła odskocznia (w zależności od gustu). Warto skupić się na dwóch nowych i jednym starym trybie: „Hijack”, „Blood Money” i „Capture”.

Stary dobry „Conquest” powraca, by zabłysnąć. Ten tryb wykorzystuje wszystkie mapy Hardline, oferując solidną dawkę zabawy i krwawej walki, zarówno z bliska, jak i z daleka. Bardzo, bardzo różnią się od map, powiedzmy, w Battlefield 4 — tutaj akcja rozgrywa się wyłącznie w spokojnych (zanim tu przyszliśmy!) obszarach miejskich. Nie znajdziesz tu myśliwców ani czołgów – tylko samochody i helikoptery (oraz szybowce, ale tylko na jednej mapie). Levolution jest tu mało; zniszczenia są w większości standardowe – możesz, na przykład, zniszczyć mury lub fragment mostu. Ale zawalenie się dźwigu i burza piaskowa również dodają grze uroku, choć nie są niczym poważnym (jak zniszczenie wieżowca), ale wciąż stanowią miły dodatek. Tryb „Capture” to więc przyzwoity tryb, wart kilku godzin rozgrywki. „Blood Money” to idealne uzupełnienie takiej gry. Walka między gliniarzami a gangsterami o stertę gotówki leżącą na środku mapy zawsze przynosi kilka przyjemnych i nieoczekiwanych niespodzianek, zwłaszcza gdy masz sprytnych sojuszników. I nie zapominajcie, że wasz skarbiec też może zostać obrabowany, więc musicie mieć oko na wszystkich swoich wrogów! I tak, powinniście też splądrować skarbce wrogów, żeby wiedzieli! I oto dochodzimy do klejnotu w koronie, najlepszego trybu w Hardline: „Napadu”. Uwielbiam ten tryb! Z najlepszymi i największymi mapami, „Napad” oferuje więcej adrenaliny, akcji i zabawy niż jakikolwiek „Drużynowy Deathmatch”! Nowością jest to, że punkty kontrolne to samochody, a zdobyć je można tylko pędząc z pełną prędkością w stronę zachodzącego słońca. Pełny urok tego trybu można opisać dopiero po rozegraniu go co najmniej 10 razy. Spróbujcie, nie pożałujecie!

Hardline dodał również kilka fajnych ulepszeń do starych funkcji. Jest więcej broni białej, a system pakietów bojowych otrzymał miły bonus – pakiety można teraz kupować bezpośrednio za pieniądze w grze, co jest bardzo wygodne. To samo dotyczy teraz broni, ale to kwestia osobistych preferencji.

Jednak wrażenia z gry psują słaba grafika w trybie wieloosobowym, trzy niepotrzebne tryby i przesadnie droga wersja Premium, która ewidentnie straciła na jakości (Maski jako bonus? Serio?). Tak więc, na razie, Battlefield: Hardline to solidny, przeciętny tytuł, który potrzebuje kilku rozszerzeń, aby w pełni wykorzystać swój potencjał.

Recenzja została przetłumaczona Pokaż oryginał (RU)Pokaż tłumaczenie (PL)

Говоря о Battefield : Hardline, надо заметить, что игра разработана не DICE, и стиль тут совершенно отличается от других игр серии Battlefield. То, что Hardline принадлежит "секте BF", выдают очень мало вещей, но, к счастью, слово"Battlefield" в названии — не единственная подобная вещь.

Сюжет тут совершенно отличается от предыдущих частей BF. Но, в то же время, он ничем и не выбивается из других подобных ему "криминальных драм". Набор штампов подобных сюжетов присутствует и явно не добавляет очков Hardline. В деле также тупой ИИ, но очень и очень сочная графика — вот, собственно, все, что можно сказать о сюжете.

Перейдем же к главной вишенке серии Battlefield — мультиплеер.

В "Хардлайне" присутствует 7 режимов. "Спасение" представляет собой табличку "слизано с Counter-Strike", "Выслеживание" неплох, но только для тех, кто пришел в Hardline ради настоящих "хардкора и стратегии", "Ограбление" вполне себе ничего, "Схватка команд"... Так, приятная (для кого как) мелочь для отвода души. Вот на чем следует остановиться — так это на 2 новых и одном старом режиме — "Угон", "Кровавые деньги" и "Захват".

Старый добрый "Conquest" возвращается, дабы снова сиять. В этом режиме задействованы все карты Hardline, и они предоставляют здоровую порцию для веселья и кровавых схваток — хоть вблизи, хоть издалека. Они очень и очень сильно отличаются от карт, скажем, Battlefield 4 — тут они сделаны исключительно в мирных (до того, как мы пришли сюда!) городских окрестностях, тут не найдешь ни боевых самолетов, ни танков — только машины и вертолеты (и еще глиссеры, но только на одной карте). Levolution тут мало, в основном разрушения обычные — можно, скажем, разрушить стены или часть моста. Но обрушение крана и песчаная буря также вносят свой шарм в игру, не являясь чем-то глобальным (вроде разрушения небоскреба), но все равно оставаясь приятным дополнением. Итак, "Захват" — годный режим, достойный того, чтобы поиграть в него несколько часиков. "Кровавые деньги" — идеальное дополнение для такой игры. Сражения полицейских и бандитов за кучу денег, лежащую прямо в середине карты, всегда приподносят пару приятных и неожиданных сюрпризов, особенно когда у Вас толковые союзники. И нельзя забывать, что Ваше хранилище тоже могут ограбить, так что тут нужен за всеми врагами глаз да глаз! И да, грабить хранилища врагов тоже надо, чтоб знали! И тут мы подходим к жемчужине, лучшему режиму в Hardline — "Угон". Я просто обожаю этот режим! Вобрав в себя самые лучшие и крупные карты, "Угон" несет в себе столько адреналина, экшна и веселья, сколько не несет в себе никакая "Схватка команд"! Новизна в том, что контрольные точки тут являются машинами, и захватить их можно, только несясь навстречу закату на полной скорости. Всю прелесть этого режима можно описать, только сыграв в него этак раз 10. Уж опробуйте, не пожалеете!

В Hardline также добавили пару приятных апгрейдов к старым вещам. Тут больше оружия ближоя, система боевых наборов получила приятный бонус — теперь наборы можно покупать прямо за игровые деньги, что очень удобно. То же самое теперь с оружием, но тут кому как.

Но впечатление портит плохая мультиплеерная графика, целых 3 не особо нужных режима, а также дорогущий Premium, явно потерявший в качестве (Маски в качестве достоинства? Серьезно?). Так что на данный момент Battlefield : Hardline — крепкий среднячок, которому не хватает парочки дополнений, чтобы раскрыть весь свой истинный потенциал.

5.0
Komentarze 0