Utwórz

Wciąż pamiętam zwiastun tej gry na płycie Strana Igr. Zwiastun nie zrobił na mnie żadnego wrażenia, bo przypominał typową trzecioosobową wersję CoD, a do tego było w nim dużo piasku (jak to mówią, nie używam piasku), więc naturalnie gra ominęła mnie w dniu premiery.

I okazało się to błędem, bo pod płaszczykiem strzelanki o dzielnych amerykańskich żołnierzach niosących demokrację, deweloperzy z Yager ukryli perełkę, opowiadając przerażającą historię, która ukazuje prostą prawdę rzadko poruszaną w grach wideo: wojna to piekło.

Tak, perełką nie jest najlepsza mechanika strzelania, która po prostu nie wydaje się trafiona, ale nawet to, moim zdaniem, można tu wybaczyć. Wcielamy się bowiem w Martina Walkera – żołnierza, dowódcę, a raczej maszynę stworzoną do jednego celu – niszczenia wrogów. I tak wszystkie te „płytkie” i „łatwe” mechaniki strzelania miały dla mnie sens i były łatwo rekompensowane, ponieważ grałem jako wyszkolony żołnierz, który wiedział, czym jest broń i jak jej używać, i który będzie jej używał bardzo często.

Ponieważ Walker jest dowódcą, może dowodzić dwoma swoimi podwładnymi – Lugo i Adamsem – którzy mogą przygwoździć wroga lub zapewnić mu osłonę. Wszystko zależy wyłącznie od gracza i sytuacji, w której się znajduje. A partnerzy Walkera to nie tylko kukły kręcące się dla zabawy. Nie, to dobrze napisane postacie z własnymi osobowościami, żołnierze z własnymi, przydatnymi umiejętnościami, ale przede wszystkim ludzie, którzy będą reagować na działania gracza w tym piekielnym świecie Dubaju. Akcji w grze nie brakuje, od najsłynniejszej sceny z fosforem, przez finałowy bieg, momentami przypominający majaczenia szaleńca, po wieżę, w której znajduje się główny cel, do którego musi dotrzeć nasza trójka: pułkownik Conrad.

Twórcom udało się stworzyć atmosferę surowej i zmysłowej postapokalipsy w Dubaju, jednocześnie przerażającej i urzekającej, która nigdy nie odpuści. A na koniec gracz, podobnie jak Conrad, który przeżył ten horror (a ta gra jest pozycją obowiązkową na poziomie trudności „fubar”), usłyszy prostą prawdę od żołnierza: „Chciałeś zostać bohaterem, więc za to zapłaciłeś. No i jak się tego spodziewałeś? Wszystko było uczciwe i sprawiedliwe”.

Cholera, synu, uwielbiam tę grę.

Recenzja została przetłumaczona Pokaż oryginał (RU)Pokaż tłumaczenie (PL)

Как сейчас помню как на диске Страна игр увидел трейлер этой игры. И тогда трейлер ничем не впечатлил ибо напоминал типичную копию CoD только от третьего лица, ну ещё было много песка (I don't sand, Как говорится), поэтому релизе игра естественно прошла мимо меня.

И это оказалось ошибкой ибо под маской шутерка про бравых американских солдат, несущих демократию, разработчики из Yager скрыли бриллиант, рассказывающий через пугающую историю одну простую истину, которая не так часто затрагивается в видеоиграх — война — ад.

Да, бриллиант не самой лучшей механикой стрельбы, которая просто не ощущается, но даже это здесь, как мне кажется, можно простить. Ибо берём под управление Мартина Уокера — солдата, командира, а точнее, машину, которая была создана для одной цели — уничтожать врагов. И поэтому вся эта "неглубокая" и "лёгкая" механика стрельбы для меня имела смысл и легко компенсируется, ведь я играл за натренированного солдата, который знает, что такое оружие и как им пользоваться, а пользоваться им придётся много.

Так как Уокер — командир, то есть возможность командовать двумя своими подчинёнными — Луго и Адамсом — которые могут подавлять врага или прикрывать, всё зависит только от самого игрока и ситуации, в которой тот оказался. И напарники Уокера не просто болванчики, снующие для виду, нет, это хорошо прописанные персонажи со своими характерами, солдаты со своими полезными навыками, но прежде всего они — люди, которые будут реагировать на действия игрока в этом аду, который расположился в Дубае. И действа в игре предостаточно, начиная от самой известной сцены с фосфором и заканчивая финальным забегом, местами напоминающий бредни сумасшедшего, до башни где расположенная главная цель до которой нашей троице нужно добраться — Полковник Конрад.

Разработчики смогли создать в Дубае атмосферу этакого песчаного и знойного пост-апокалипсиса, пугающего и чарующего одновременно, который не отпустит уже никогда. И в конце игрок, как и Конрад, пройдя весь этот ужас (а такую игру обязательно надо проходить на сложности fubar) услышит от служивого простую истину: "Ты же захотел стать героем, вот и заплатил за это. Ну а как ты хотел? Все по чесноку".

Damn son, я обожаю эту игру.

9.2
Komentarze 0