Może łatka Windows 11 w końcu naprawi system, a nie wymusi AI
Arkadiy Andrienko
Microsoft przygotowuje się do wydania zbiorczego aktualizacji dla Windows 11 w maju, która skupi się nie na nowych funkcjach, ale na dopracowaniu stabilności i wydajności systemu. Główna uwaga skupia się na komponentach, które ostatnio doprowadzały użytkowników do szału: menedżer plików, pasek zadań i schowek.
Zgodnie z testami wewnętrznymi, deweloperzy próbowali wyeliminować szereg długotrwałych problemów z wydajnością interfejsu użytkownika. Na przykład w Eksploratorze plików, który często był krytykowany w Windows 11 za wolniejsze działanie niż Windows 10, czasy ładowania folderów znacznie się poprawiły. Naprawiono również błędy, w których foldery z niestandardowymi widokami (takimi jak duże ikony) resetowały się do domyślnego widoku listy po otwarciu z aplikacji trzecich, takich jak przeglądarka. Proces explorer.exe, który obsługuje powłokę pulpitu i pasek zadań, otrzymał szereg poprawek niezawodności, co powinno sprawić, że zacięcia będą mniej częste podczas obsługi miniaturek paska zadań lub przełączania między wirtualnymi pulpitami.
Kolejna dość zauważalna aktualizacja dotyczy schowka – jeśli więc często pracujesz z tekstem i korzystasz z historii schowka (Win + V), zauważysz, że panel z kopiowanymi elementami teraz pojawia się z mniejszym opóźnieniem, a operacje kopiowania i wklejania powinny być również szybsze. Inne optymalizacje dotknęły zarządzania pamięcią – usługa Optymalizacji dostarczania, która obsługuje pobieranie aktualizacji Windows i aplikacji ze Sklepu Microsoft w tle, powinna teraz zużywać mniej pamięci RAM, zmniejszając obciążenie systemu podczas działania w tle. Obiecali również lepszą wydajność uruchamiania aplikacji, które uruchamiają się automatycznie zaraz po zalogowaniu.
Wśród mniej oczywistych, ale wciąż ważnych zmian znajduje się poprawka do Drop Tray (tego wyskakującego panelu do przeciągania plików). Kiedyś przeszkadzał, gdy próbowałeś przenieść plik na górę ekranu; teraz jest mniej inwazyjny i szybciej się ukrywa.
Oczekuj, że większość tych poprawek trafi jako część obowiązkowej aktualizacji majowej. Biorąc pod uwagę, że wersje z tymi zmianami są już testowane w pierścieniu Podglądu wydania, istnieje duża szansa, że trafią do ostatecznego wydania. Wygląda na to, że Microsoft stara się odpowiedzieć na falę krytyki od użytkowników, którzy ostatnio skarżyli się na niestabilność systemu i zbyt agresywne promowanie asystenta AI Copilot, co skłoniło ich do powrotu do pracy nad fundamentami systemu.
Czy zauważyłeś jakieś problemy z wydajnością Eksploratora plików lub losowymi resetami ustawień w Windows 11? Planujesz zainstalować majową łatkę od razu, czy poczekasz, aby zobaczyć, co mówią inni? Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzach.
