Tak jak są trzy rodzaje prezentów — dobry, zły i książka — tak samo są dobre, złe i... gry z serii Saints Row. Tak, seria Saints Row po prostu nie może być sklasyfikowana. To gra sama w sobie. To kwintesencja humoru, czasami wulgarnego i absurdalnego, ale czasami to właśnie to ratuje sytuację.
Saints Row 4 otworzyło nowy rozdział w historii gangu Saints. Nie są już tylko ulicznymi bandytami, którzy mogli terroryzować całe miasto i odstraszać przechodniów fallicznymi broniami. Teraz to poważni ludzie, którzy wspięli się na sam szczyt. Ich nowy dom? Biały Dom. Beztroski gang w końcu się udało, zdobywając władzę. Ale świętowanie nie trwało długo.
Fabuła
Fabuła koncentruje się na liderze gangu, który zdołał zostać Prezydentem Ameryki. Wszyscy inni członkowie Saints zajęli wysokie stanowiska w rządzie. Życie powinno być dobre. Ale wszystko, co dobre, musi się skończyć. A w Saints Row 4 koniec przychodzi niemal natychmiast.
Więc nasz nowo mianowany prezydent przygotowuje się do wystąpienia przed prasą. W drodze do sali konferencyjnej oferuje mu się podpisanie kilku całkowicie absurdalnych ustaw (ale to jest Saints Row 4, więc to norma). Niestety, długo oczekiwana rozmowa nie ma się odbyć. Jak na złość, obcy postanawiają przerwać i najechać na najświętsze z najświętszych — Biały Dom.
Oczywiście, sumienie prezydenta nie pozwala mu stać z boku, zwłaszcza gdy obcy najeźdźcy zaczynają porywać jego przyjaciół na jego oczach. Ale niezależnie od tego, jak bardzo nasz bohater się stara, wszystkie próby kończą się niepowodzeniem. Teraz nie ma przyjaciół, nie ma kraju i nie ma prezydenta. Wszystko, co ciężko zdobyte, zostaje zabrane przez obcych.
Nie trzeba być geniuszem, aby zrozumieć, dokąd prowadzi ta historia. Oczywiście, twoim zadaniem jest uratować świat, siebie i swoich przyjaciół.
To mój kraj i tylko ja mam prawo go zniszczyć
Po porwaniu, główny bohater znajduje się w wirtualnej wersji miasta (cześć, "Matrix" i Neo). Na początku nie zdaje sobie sprawy, co się dzieje i bierze to wszystko za rzeczywistość. To znaczy, aż zacznie słyszeć głosy w swojej głowie. A raczej, tylko jeden głos. Jego wierny partner i kilku cudownie ocalonych członków gangu robią wszystko, co w ich mocy, aby wyciągnąć swojego lidera z rąk obcych.
I im się udaje. Po opuszczeniu wirtualnego świata, nasz bohater wsiada na statek kosmiczny, gdzie jest witany z otwartymi ramionami. I wtedy zaczyna się intryga — planowanie, jak uwolnić miasto od inwazji obcych i odzyskać władzę, tancerki i whisky płynące jak rzeki.
Będziesz mógł podróżować do Steelport (wirtualnej kopii miasta) bezpośrednio z twojej latającej kryjówki. Wygodne, prawda? Podczas gdy twoi przyjaciele są zajęci wymyślaniem kolejnego genialnego sposobu na uratowanie skazanych, możesz przejść się po mieście.
A włóczenie się po mieście jest interesujące — przynajmniej przez pierwsze pół godziny, może godzinę. Możesz wdać się w bójkę z obcymi, porwać samochód, zabić przechodnia, kupić nowe ubrania, a nawet poddać się operacji plastycznej. Ale wszystko to szybko się nudzi. Więc czas wrócić na statek i podjąć nową misję.
Fabuła i Misje Poboczne
Jedną rzeczą, na której deweloperzy się nie oszczędzali, jest obfitość misji fabularnych i pobocznych. Będziesz rzucany po całym mieście. Podczas gdy misje fabularne są urozmaicone, niestety, misje poboczne nie mogą się tym pochwalić.
W okolicach połowy gry zaczniesz czuć się zmęczony misjami pobocznymi, ponieważ są one tak podobne do siebie jak dwa groszki w strąku. Na początku wszystko wydaje się różnorodne i interesujące, ale to uczucie całkowicie znika po około dwudziestej identycznej misji.
Ale, najwyraźniej przewidując tę reakcję niektórych graczy, deweloperzy hojnie przyprawili każdą misję humorem. Komentarze protagonisty podczas zadań, ścieżka dźwiękowa i zachowanie ludzi na ulicach pomagają przełamać dokuczliwe poczucie déjà vu.
Jeśli chodzi o misje fabularne, na pewno nie będziesz się nudzić. W swoich desperackich próbach uratowania członków gangu, będziesz musiał odwiedzić wszelkiego rodzaju miejsca. Złośliwy cesarz Zinyak umieścił twoich przyjaciół w światach, które ucieleśniają ich najgorsze koszmary. Wyobraź sobie, jak może wyglądać koszmar dla zatwardziałego przestępcy!
Broń i supermoce
Tutaj deweloperzy naprawdę zasługują na ukłon. Nie wiem, na czym byli twórcy, tworząc Saints Row 4, ale szczerze chcę podziękować ich dostawcy.
W Saints Row 4 jest więcej niż wystarczająco supermocy. Możesz biegać szybciej niż wiatr (kto teraz potrzebuje kradnąć samochody?), skakać ponad budynkami, zamrażać ludzi, a nawet używać telekinezy.
Z takimi mocami prawie nie potrzebujesz broni. Ale szczerze mówiąc, rezygnacja z tych broni jest niemożliwa.
Spójrz tylko na pistolet dubstepowy. Wysadzenie miasta przy dobrej muzyce to w zasadzie spełnienie marzeń. A pistolet, który strzela czarnymi dziurami? To zabawne, gdy obserwujesz, jak piesi i samochody są wciągane. Szczerze mówiąc, broń w Saints Row 4 zasługuje na własną broszurę z szczegółowymi opisami.
Humor, Absurd i Parodie
W Saints Row 4 znajdziesz mnóstwo parodii znanych filmów i gier. Od samego początku do końcowych napisów dostrzeżesz odniesienia do znanych i popularnych dzieł.
Wszystko to jest podane z hojną dawką sarkazmu i czarnego humoru. Z jednej strony może się wydawać, że deweloperzy po prostu kpią z poważnych dzieł, ale z drugiej strony wszystko to idealnie wpisuje się w ogólną strukturę gry, co sprawia, że masz wrażenie, iż znani reżyserzy, pięć lub dziesięć lat temu, w jakiś sposób wiedzieli, że ich arcydzieła będą kochane nie tylko przez widzów, ale także przez ludzi z Volition.
Czy jest życie na Marsie
Podsumowując, Saints Row 4 udało się uwolnić i zrzucić swoją reputację klona GTA, co zdecydowanie jest dobrą rzeczą.
Mamy całkowicie nową grę, która jest mieszanką wszystkiego, co można sobie wyobrazić. I chociaż nie udaje, że jest poważnym projektem ani nie niesie ze sobą żadnego prawdziwego znaczenia, zawsze będzie kochana.
Ta gra przypadnie do gustu każdemu, kto jest zmęczony prawdziwym światem i szuka pełnego relaksu. Jedyny moment, w którym będziesz musiał użyć mózgu w Saints Row 4, to podczas hakowania zamków w sklepach.
I na pewno nie będziesz musiał zastanawiać się, czy istnieje życie na Marsie lub jakiekolwiek inne poważne pytania.





