Kiedyś grałem w tyle gier survivalowych, że prawie straciłem zainteresowanie tym gatunkiem. Mimo to oryginalna Subnautica zrobiła na mnie tak duże wrażenie, że nazwałbym ją nie tylko najciekawszą grą tego typu, ale także jedną z najbardziej pamiętnych i ważnych gier w ogóle. Właśnie dlatego ja, wraz z setkami tysięcy innych fanów, tak niecierpliwie czekałem na pełnoprawną kontynuację. Ten moment wreszcie nadszedł: Subnautica 2 jest już dostępna w wczesnym dostępie na PC i Xbox Series X/S. Czas pokaże, czy uda jej się przewyższyć oryginał, ale ja jestem gotów podzielić się swoimi pierwszymi wrażeniami już teraz — po spędzeniu czasu z wersją preview.
Platforma: PC (AMD Ryzen 7 5800H, NVIDIA RTX 3060, 16 GB RAM);
Czas gry w wersji preview: 10 godzin.
Wymagania systemowe:
Minimalne: Intel Core i5-8400 lub AMD Ryzen 5 2600 i wyżej, GeForce GTX 1660 6 GB / Radeon RX 5500 XT 6 GB i wyżej, 12 GB RAM, 50 GB na HDD/SSD;
Zalecane: Intel Core i7-13700 lub AMD Ryzen 7 7700X i wyżej, GeForce RTX 3070 8 GB / Radeon RX 6700 XT 8 GB i wyżej, 16 GB RAM, 50 GB na HDD/SSD.
Katastrofa zażegnana
Pierwszą rzeczą wartą odnotowania jest to, że nawet w niedokończonym stanie Subnautica 2 to wyjątkowo dopracowane wydanie jak na standardy wczesnego dostępu. To ważne, by to podkreślić, ponieważ kilka czynników wcześniej podważało zaufanie do projektu.
Po pierwsze, pomiędzy oryginalną Subnautica a jej bezpośrednią kontynuacją ukazała się samodzielna gra Subnautica: Below Zero . Nie byłoby słuszne nazwać jej złą, ale nigdy nie osiągnęła poziomu oryginału z powodu kilku wątpliwych decyzji: na przykład deweloperzy próbowali stworzyć bardziej tradycyjną przygodę narracyjną zamiast sandboxa, co spowodowało, że pierwsza gra straciła część swojego unikalnego uroku. Po Below Zero pojawiły się obawy, że Unknown Worlds Entertainment mogło stracić swój talent.
Po drugie, niepokojące było to, że rozwój Subnautica 2, który trwał od lat, był związany z głośnymi skandalami korporacyjnymi dotyczącymi Unknown Worlds i Krafton. W pewnym momencie nagle odwołano kierownictwo Unknown Worlds, a następnie próbowano opóźnić premierę pod pretekstem, że projekt jest wciąż zbyt niedopracowany. Potem rozpoczęło się postępowanie sądowe, które ostatecznie zmusiło Krafton do przywrócenia deweloperów. Więcej o tej historii można przeczytać w naszym omówieniu kontrowersji wokół Subnautica 2.
Wreszcie oświadczenie Unknown Worlds, że Subnautica 2 spędzi od roku do dwóch w wczesnym dostępie, wzbudziło pewne obawy. Pojawiło się rozsądne pytanie: jak bardzo niedopracowana jest ta gra, skoro deweloperzy potrzebują aż tyle czasu?
Biorąc pod uwagę powyższe, spodziewałem się milionów błędów w Subnautica 2, bardzo małego obszaru do eksploracji oraz zepsutych mechanik, które nieustannie przypominałyby o statusie wczesnego dostępu. Jednak ostatecznie te obawy wcale się nie sprawdziły: w moich pierwszych dziesięciu godzinach napotkałem tylko jeden drobny błąd — moja postać utknęła na krześle — i nigdy nie doszedłem do momentu, w którym miałbym wrażenie, że zawartość nagle się skończyła. Oczywiście, wczesna wersja Subnautica 2 nie zawiera jeszcze wszystkich biomów i funkcji, które deweloperzy dodadzą do wersji 1.0, ale już na tym etapie jest jasne jedno: Unknown Worlds spędziło te wszystkie lata nad projektem nie bez powodu i wypuściło wczesną wersję, która ma już solidne podstawy. Optymalizacja również nie budzi żadnych zastrzeżeń: gra działa dobrze na wysokich ustawieniach na laptopie z mobilnym RTX 3060, choć z włączonym DLSS.
Inna sceneria, znajoma atmosfera
Nawet wśród najlepszych gier survivalowych, Subnautica zawsze wyróżniała się swoją unikalną koncepcją — grą o eksploracji oceanu na innej planecie, gdzie 99% czasu spędza się pod wodą. Ale wykonanie było równie imponujące: oryginalna gra oferowała zróżnicowany świat z wyraźnie odmiennymi biomami, starannie zaprojektowaną dziwaczną florę i faunę, doskonały styl wizualny, przyjemną muzykę, niezwykle intuicyjny system budowy baz oraz wciągającą narrację, której szczegóły gracze naturalnie odkrywali podczas eksploracji.
Subnautica 2 bardzo ściśle trzyma się formuły pierwszej gry. Czasami tak bardzo, że niemalże czuje się to jak remake. Po raz kolejny gracz znajduje się pośrodku bezkresnego oceanu — na innej planecie, ale idea jest ta sama — i ponownie zaczyna na płytkiej rafie wewnątrz kapsuły ratunkowej po katastrofie statku kosmicznego. Stamtąd wszystko przebiega według klasycznego schematu: szukasz jedzenia i wody do picia, zbierasz surowce, tworzysz gadżety, budujesz bazy i eksplorujesz opuszczone struktury pozostawione przez poprzednich kolonistów. Te miejsca zawierają dzienniki audio, które ujawniają fabułę, a także zepsute narzędzia i urządzenia, które można zeskanować, aby nauczyć się tworzyć nowe, przydatne wyposażenie i budynki. Nawiasem mówiąc, historia Subnautica 2 ponownie kręci się wokół zagrożenia tajemniczym wirusem, który wyeliminował poprzednich odkrywców planety.
Gracze, którzy dokładnie eksplorowali Subnautica w przeszłości i teraz chcieli czegoś zupełnie nowego, mogą być rozczarowani tym, jak ściśle kontynuacja podąża za koncepcją oryginału. Mimo to mówimy o kontynuacji prawdziwego arcydzieła: w tym przypadku podejście „znane danie, nowe przyprawy” jest bardziej mile widziane niż nie. Zwłaszcza po Below Zero, które próbowało wymyślić koło na nowo i w niektórych miejscach okazało się wysoce dyskusyjne.
Najprzyjemniejszą rzeczą jest jednak to, że Subnautica 2 nadal mistrzowsko przełącza się między dwoma zupełnie różnymi nastrojami. Jeśli chcesz, oryginał można opisać zarówno jako jedną z najbardziej przyjemnych medytacyjnych gier, jak i jako jedną z najstraszniejszych gier horror. W Subnautica 2 sytuacja jest dokładnie taka sama: może być niesamowicie spokojna, gdy pływasz wśród kolorowych raf koralowych i podziwiasz jasne, małe rybki. A potem — bum — dostajesz strasznego stracha, gdy zanurzasz się głęboko w czarną jak smoła oceaniczną otchłań, słyszysz przerażające wycie jakiegoś ogromnego morskiego stworzenia, którego ledwo dostrzegasz, a twój pojazd podwodny, uszkodzony przez potwora, zaczyna alarmować sygnałem, bo zaraz się rozpadnie. Po takiej „zabawie” gwarantowana jest talasofobia.
Kiedy w środku nocnej rozgrywki szukałem rudy miedzi, zauważyłem, że skała przede mną się porusza, oświetliłem ją flarą i zobaczyłem olbrzymiego kraba, od razu zrozumiałem jedno: nasza lista najstraszniejszych momentów w grach nie-horrorowych wkrótce będzie potrzebować nowych przykładów.
Jak się czujesz w związku z przerażającymi momentami w grach, które technicznie nie są horrorem?
Co nowego
Chociaż Subnautica 2 czerpie wiele z oryginalnej formuły rozgrywki, nie oznacza to, że sequel nie ma świeżych pomysłów. Tak, może na tym etapie nie jest ich tyle, ile by się chciało, ale niektóre są całkiem interesujące.
Na przykład, mimo otwartego świata, gra ma teraz elementy metroidvanii. Aby dotrzeć do nowych stref i lokacji, potrzebujesz konkretnych gadżetów lub stałych ulepszeń. W oryginale też było to częściowo prawdą — bez ulepszenia kadłuba odpornego na ciśnienie nie można było zanurzać się zbyt głęboko — ale w Subnautica 2 ten czynnik jest jeszcze bardziej wyraźny.
Na przykład teraz istnieje system pozwalający postaci dostosować się do środowiska. Tajemnicze inteligentne rośliny są rozrzucone po świecie, a interakcja z nimi daje graczowi stałe ulepszenia, które ułatwiają przetrwanie na planecie. Dzięki temu na przykład możesz odblokować zdolność jedzenia lokalnych ryb i roślin, co domyślnie nie jest możliwe. Albo możesz zyskać odporność na wysokie temperatury, co pozwala eksplorować wulkaniczne biom.
Jednocześnie dostęp do tych roślin może być zablokowany, dopóki gracz nie stworzy wymaganego gadżetu. Na przykład roślinę, która zapewnia odporność na ciepło, trzeba oczyścić z wirusowych nalotów, a te można zniszczyć tylko za pomocą działa sonicznego. Efektem jest bardzo metroidvania-podobna pętla rozgrywki: stwórz narzędzie, użyj go, aby zdobyć trwałe ulepszenie i odblokuj dostęp do nowego biomu.
Dodano także personalizację umiejętności postaci: za pomocą laboratorium biologicznego możesz odblokować przydatne pasywne i aktywne zdolności dla bohatera, takie jak wstrzymywanie oddechu podczas stania w miejscu lub wykonanie sprintu, by uniknąć ataku drapieżnika. Nie grałem wystarczająco długo, by dokładnie ocenić głębię tego systemu, ale jeśli Subnautica 2 faktycznie pozwala na różne buildy, to jest to niezwykle intrygujące.
Główną cechą drugiej gry, której niestety nie dało się przetestować w wersji preview, jest tryb kooperacji. Kontynuacja wspiera kooperację do czterech graczy, i nawet po grze solo już widać, że gra zespołowa wyraźnie zmieni odczucia z rozgrywki. Powodem jest to, że Subnautica 2 wydaje się mieć więcej grindowania: budowa baz zajmuje więcej czasu, a zasoby są ciągle na wyczerpaniu. Teoretycznie kooperacja powinna przyspieszyć tworzenie przedmiotów i eksplorację, łagodząc część frustracji. Nie zdziwiłbym się, gdyby Subnautica 2 ostatecznie stała się jedną z najlepszych gier kooperacyjnych, choć nadal mam nadzieję, że doświadczenie solo również zostanie nieco zbalansowane przez zmniejszenie grindowania.
Co grać, jeśli kochasz gry survivalowe
- Najlepsze gry survivalowe na PS4 i PS5: 40+ wyborów od The Last of Us do Subnautica
- Najlepsze gry survivalowe na PC: 65+ wyborów od Valheim do Subnautica
- 15 Klonów: Gry Podobne do Rust
- TOP 50 gier z otwartym światem. Na pewno będziesz miał coś do zrobienia
- Najlepsze gry z otwartym światem dla komputerów i laptopów o niskiej wydajności w 2026 roku
- Najlepsze gry o wikingach i mitologii nordyckiej: strategia, przetrwanie i RPG akcji
- Najlepsze gry horrorowe wszech czasów — Najstraszniejsze gry na PC, PS5, Xbox i Nintendo Switch
- TOP-30: Najlepsze gry myśliwskie na PC i konsole
- Najlepsze radzieckie gry postapokaliptyczne: Najlepsze wybory inspirowane estetyką ZSRR
- Najlepsze gry roguelike: 35 wyborów od Hadesa do Slay the Spire 2
***
Subnautica 2 sprawia wrażenie powrotu na znane brzegi po wielu latach nieobecności: wiele się zmieniło, ale wiele pozostało bez zmian. Tak, twórcy wyraźnie nie próbują na nowo wynaleźć gatunku — zrobili to już za pierwszym razem — ale nie ma w tym nic złego. „Ulepszona Subnautica w nowej scenerii i z kooperacją” to już sama w sobie zwycięska koncepcja.
Czy powinieneś wskoczyć do wczesnego dostępu Subnautica 2 już teraz, na lata przed pełną premierą? Zazwyczaj w takich sytuacjach polecałbym poczekać, ale obecna wersja gry jest zaskakująco stabilna i zawiera wystarczająco dużo treści, aby zakup był opłacalny przynajmniej przez pierwsze dziesięć godzin. Jeśli po prostu nie masz cierpliwości, by czekać na wersję finalną, to przepraszając za grę słów, śmiało możesz zanurzyć się w grze.
Czy planujesz grać w Subnautica 2 solo czy z przyjaciółmi?




