Po wydaniu Portal, Valve otrzymało wiele pozytywnych opinii na temat swojego pomysłu — gracze cieszyli się zarówno technologią portali, jak i narracją (nie wspominając o towarzyszącym sześcianie i złośliwych żartach AI GladOS). Z taką podstawą, deweloperzy poszli na całość w drugiej części: sequel jest dłuższy i ciekawszy niż oryginał, a jego fabuła jest całkiem godna książki!
O istocie
Rozgrywka w grze nie zmieniła się w porównaniu do pierwszej części: wciąż tworzymy portale między dwoma różnymi punktami. Ale oczywiście, to nie wszystko, czym Valve nas zaskoczy. Tym razem, pistolet do portali będzie towarzyszyć trzem różnym rodzajom „żeli” — cieczy, które zmieniają właściwości powierzchni w specyficzny sposób (na przykład, wylanie pomarańczowego żelu pozwala nam znacznie przyspieszyć, podczas gdy rozprzestrzenienie niebieskiego żelu sprawia, że odbijamy się do sufitu). Dodatkowo, napotkamy pole antygrawitacyjne w parze z lekkim mostem. To pierwsze pozwala na transportowanie dowolnych obiektów „przez powietrze”, podczas gdy to drugie utrzymuje dowolne obiekty w miejscu.
Oczywiście, te „urządzenia” współdziałają z systemem portali, tworząc niezliczone kombinacje do wykorzystania. I chociaż poziom można ukończyć w ściśle określony sposób, deweloperzy przygotowali ich wystarczająco dużo, abyśmy mogli dokładnie przetestować każdą opcję. Po zapoznaniu się z podstawami budowy portali, gracz stopniowo przechodzi do bardziej złożonych zadań, gdzie nowe pomysły deweloperów są w pełni wykorzystywane. Rozwiązywanie takich zadań może wymagać znacznie więcej czasu i pewnej „zręczności” w grze, aby, powiedzmy, wylądować dokładnie w odpowiednim miejscu podczas skoku.
O fabule
Nie wiadomo, dlaczego Chell, główna bohaterka pierwszej gry, nie uciekła na wolność po zniszczeniu GLaDOS, ale w sequelu znów gramy jako ona. Początkowo towarzyszyć nam będzie głupi robot Wheatley, a po jego „wstąpieniu na tron” — sama GLaDOS. Fabuła gry jest podzielona na trzy główne rozdziały, więc będzie dużo do odkrycia. Co ciekawe, każdy rozdział ma unikalne otoczenie i środowisko. Portal 2 jest również imponujący pod względem rozmiaru swoich lokacji: raz po raz rosną one na szerokość i wysokość — pierwszy Portal blednie w porównaniu, a jeśli chcesz, możesz wrócić do samego początku poziomu z jego końca.
Podczas podróży przez kompleksy laboratorium Aperture, otrzymamy informacje o tym naukowym kompleksie, a także posłuchamy zabawnych dialogów sztucznej inteligencji (która już stworzyła kilka nowych memów internetowych). Pod koniec gry fabuła w pełni się rozwija, tak bardzo wciągając umysł gracza, że po prostu niemożliwe jest oderwanie się od ekranu, trzymając ich aż do samego końca gry. Projekt dźwięku jest na najwyższym poziomie, więc wędrując przez pół-zniszczone/pół-zalane pomieszczenia, dosłownie czujesz zniszczenie i pustkę, które w nich panują. Ci, którzy ukończą grę, czeka specjalna niespodzianka od dyrektora dźwięku — kompozycja końcowa to prawdziwe arcydzieło.
O trybie kooperacji i wieloosobowym
Dla gry kooperacyjnej, Valve przygotowało specjalne roboty — P-Body i Atlas, a także (oczywiście) zestaw specjalnych map. Tryb kooperacji jest nieco krótszy niż kampania dla jednego gracza, ale bardziej angażujący — w końcu cztery portale to potężna siła! Poziomy są zaprojektowane z myślą, że gracz ukończy kampanię fabularną, więc są bardziej wymagające i wymagają skoordynowanej pracy dwóch graczy. W trybie wieloosobowym sytuacja jest znacznie lepsza niż w innych grach, gdzie doświadczeni gracze frustrują się z powodu nadmiaru nowicjuszy. Tutaj tak nie jest, a można łatwo grać z nieznajomymi nowicjuszami. Szczególne podziękowania należy się za system prostych i zrozumiałych komend jak „Na trzy” lub „Podążaj za mną.”
***
Ocena potencjału publiczności po wydaniu Portal, Valve spędziło cztery lata na celowym tworzeniu gry z angażującą rozgrywką i wspaniałą fabułą. Jednocześnie deweloperzy nie tylko skopiowali formułę sukcesu — dodali nowe komponenty, czyniąc Portal 2 grą najwyższej jakości, przy której można spędzić wiele wieczorów.


