Alien: Isolation — przygodowy stealth horror z perspektywy pierwszej osoby w uniwersum „Obcego”. Fabuła gry rozgrywa się piętnaście lat po wydarzeniach filmu... Więcej informacji
Alien: Isolation to jedna z niewielu gier, w których kosmita czuje się panem pokoju, a nie szefem.
Postawiłem na klimat gry Alien z 1979 roku i dostałem go niemal bez kompromisów: żółte światła, szum stacji, zepsute karabiny maszynowe, ludzie, którzy nie mają już nad niczym kontroli. Sewastopol żyje swoim zmęczonym życiem, a ty nie jesteś bohaterem, a technikiem z kartonowym karabinem maszynowym i wytrychem. To właściwa decyzja. Choć amunicja się kończy, każdy dźwięk znaczy więcej niż strzelanina.
Sam ksenomorf jest najlepszy w tej grze. Nie chodzi po szynach. Schowaj się w schowku na zbyt długo – i tak cię znajdzie. Biegnij korytarzem – usłyszy cię. Rzuć trąbką – czasami cię uratuje, a czasami zaprowadzi prosto do ciebie. Napięcie nie wynika z nagłych spięć, ale z oczekiwania: w tej chwili za rogiem nikogo nie ma i właśnie dlatego jest strasznie.
Tak, środkowa część się dłuży, a niektóre misje zdają się powtarzać. Pod koniec zaczyna się to naprawdę robić. Ale nawet wtedy atmosfera pozostaje. Izolacja nie polega na pokonaniu potwora. Chodzi o dotarcie do promu i wciąż niepewność, czy drzwi się za tobą zamknęły.
Jeśli lubisz cichy horror i uniwersum Lovejoya/Scotta, to pozycja obowiązkowa. Jeśli szukasz heroicznej strzelanki o kosmitach, to zupełnie inna seria.
Alien: Isolation — одна из немногих игр, где чужой ощущается не боссом, а хозяином помещения.
Я зашёл за атмосферой «Чужого» 1979 года и получил её почти без скидок: жёлтый свет, гудение станции, сломанные автоматы, люди, которые уже ничего не контролируют. Севастополь живёт своей уставшей жизнью, а ты в ней не герой, а техник с картонным автоматом и отмычкой. Это правильное решение. Пока патронов мало, каждый звук весит больше перестрелки.
Сам ксеноморф — лучшее, что есть в игре. Он не ходит по рельсам. Прячешься в шкафу слишком долго — найдёт. Бежишь по коридору — услышит. Кидаешь шумовую — иногда спасает, иногда приводит прямо к тебе. Напряжение не из скримеров, а из ожидания: сейчас за углом никого нет, и именно поэтому страшно.
Да, средний отрезок затягивается, а некоторые задания крутят одни и те же петли. К финалу это чувствуется. Но атмосфера не отпускает даже там. Isolation не про победу над монстром. Она про то, чтобы дойти до челнока и всё равно не быть уверенным, что дверь за тобой закрылась.
Если любите тихий хоррор и вселенную Лавджойс/Скотта — обязательно. Если хотите геройский шутер про чужих — это другая франшиза.