Dragon Age: The Veilguard
Dynamiczna gra RPG z perspektywy trzeciej osoby z systemem walki w stylu slashera, Dragon Age: The Veilguard, przenosi graczy do świata magicznego fantasy Thedas... Więcej informacji
Dynamiczna gra RPG z perspektywy trzeciej osoby z systemem walki w stylu slashera, Dragon Age: The Veilguard, przenosi graczy do świata magicznego fantasy Thedas, w sercu imperium Tevinter. Przełom Zasłony — magicznej bariery oddzielającej świat duchów od świata żywych — uruchomił połączenie Cienia z rzeczywistością i wywołał zagrożenia z innego świata. Przywrócenie porządku należy do nowych bohaterów. Poruszają się po różnorodnych obszarach, z których każdy jest wypełniony unikalnymi zadaniami i wydarzeniami, zapewniając równowagę między narracją a eksploracją.
The Veilguard charakteryzuje się wysokiej jakości grafiką, gdzie paleta kolorów, miejscami kreskówkowe elementy i stylizowane uproszczenia tworzą unikalny styl wizualny. Jednak BioWare umiejętnie zagrało na kontrastach wizualnych: z jednej strony — tętniące luksusem miasta Tevinter, z drugiej — zniszczone Skazą wioski i ponura, przytłaczająca atmosfera Głębokich Szlaków. Żywe i soczyste animacje oraz obfitość efektów sprawiły, że akcja jest widowiskowa i wizualnie bogata.
Kroniki Thedas
Uniwersum Dragon Age odzwierciedla świat w ciągłej walce o przetrwanie. W centrum uwagi znajduje się kontynent Thedas, rozdzierany okresowymi katastrofami, znanymi jako Zaraza. Jej nadejście związane jest ze Skazą — starożytną zgnilizną, która zaraża wszystko, co żywe, przekształcając ludzi, elfy i krasnoludy w potworne Pochodzenia Ciemności. Każdą Zarazą kieruje arcy demon — potężny smok, dotknięty Skazą.
Przyczyna Zarazy jest nieznana, ale łączy się ją z Zasłoną — magiczną barierą, która oddziela rzeczywisty świat od Cienia, gdzie żyją duchy i demony. Zasłona nie tylko pełni rolę ochrony, ale także pozostaje źródłem stałego zagrożenia, ponieważ jej pęknięcia prowadzą do inwazji istot z Cienia na kontynent.
Jakby tego było mało, Thedas rozdzierają ciągłe konflikty. Na północy imperium ludzi Tevinter, niegdyś potężna magokracja, prowadzi walkę o wpływy, stając w obliczu oporu takich mocarstw jak Ferelden na południu, Orlais na zachodzie i Antiva na wschodzie. Krasnoludy, żyjące w podziemnych miastach, walczą nie tylko z Pochodzeniami Ciemności, ale także między sobą o kontrolę nad rzadkimi zasobami. Elfy, które utraciły swoją dawną chwałę, pogrążają się w upadku, stopniowo znikając z areny światowej. Wojny, intrygi polityczne i konflikty społeczne tylko podsycają ogień.
W walce ze Skazą i Pochodzeniami Ciemności poświęcili się wojownicy starożytnego zakonu Szarych Strażników. Są oni również obecni w The Veilguard. Konflikt między magami a ich strażnikami-templariuszami, który osiągnął kulminację w Inkwizycji, zakończył się, a w nowej grze uwaga skupia się na innych frakcjach. Na przykład, słynnych asasynach — Antivańskich Wronach — oferujących unikalne możliwości i zadania, a także Cieniu Żalu i Cieniowych Smokach.
Gra aktywnie zachęca do eksploracji świata poprzez dialogi, notatki i kroniki, ale zamiast głębokiego zanurzenia w lore, gracze otrzymali obfitość bezsensownych informacji. Veilguard w zasadzie przekreślił bogatą podstawę lore poprzednich części. W dążeniu do uczynienia gry dostępnym punktem wejścia do serii i przyciągnięcia nowego pokolenia graczy, scenarzyści BioWare uprościli otoczenie i atmosferę, zredagowali kanon. Unikają ujawniania kluczowych wydarzeń z poprzednich części, aby nie przytłaczać nowicjuszy, zastąpili złożone motywy bohaterów uproszczonymi zwrotami fabularnymi, a poważne tematy — lekkimi, baśniowymi motywami.
Zasłona czasu
Dawno, dawno temu w Tevinterze kwitła cywilizacja elfów, rządzona przez potężnych władców znanych jako Ewanurisi. Obdarzeni boską mocą, okrutnie uciskali zwykłych elfów. Prowadzony poczuciem sprawiedliwości, bóg oszustwa Fen'Harel zbuntował się przeciwko uciskowi i tyranii swoich braci. Stworzył Zasłonę, w której uwięził Ewanurisów. Lud był wolny, ale szczęście nie trwało długo — pojawienie się bariery doprowadziło elfy do utraty nieśmiertelności, a ich cywilizację do upadku.
Po wiekach, w ramach wydarzeń Dragon Age: Inkwizycja, elficki mag-samouk Solas odkrywa starożytne tajemnice Zasłony i postanawia przywrócić dawną chwałę i moc swojego narodu poprzez jej zniszczenie. Co grozi nadejściem chaosu i zniszczeniem Tevinteru z powodu uwolnionych demonów Cienia.
W prologu The Veilguard główny bohater znany jako Ruk i jego sojusznicy przerywają rytuał Solasa. To jednak prowadzi do nieprzewidywalnych konsekwencji. Z Cienia udaje się wydostać dwóm Ewanurisom o krwiożerczych i sadystycznych skłonnościach: Gilannaine i Elgharnanowi. Uruchamiają nową Zarazę, o niespotykanej wcześniej skali, jakby połączyła siły wszystkich poprzednich. Nowe arcydemony, najsilniejsze ze wszystkich znanych, prowadzą ogromne armie Stworzeń Ciemności, grożąc zniszczeniem wszystkiego, co żywe.
Zamknięcie zasłony
The Veilguard oferuje zanurzenie się w dynamiczną historię fantasy, pozbawioną jednak głębi narracji, moralnych dylematów i emocjonalnych huśtawek, charakterystycznych dla Origins. I co najważniejsze — to już nie mroczna fantasy. Fabuła składa się z 14 dużych rozdziałów i porusza się przez zestaw kluczowych wydarzeń, które są logicznie, ale nie dramatycznie powiązane. Scenarzyści czasami próbują wywołać emocje, ale robią to, unikając konfrontacji i ostrych konfliktów, co nie pozwala fabule osiągnąć odpowiedniego napięcia. Zamiast narastającego katharsis w fabule wpisana jest „ekologiczna drama”, a nawet złoczyńców nie obrażają, a próbują zrozumieć i przekonać.
Główny konflikt koncentruje się wokół walki drużyny głównego bohatera z Ewanurisami, w każdej rozdziale będą nowi przyjaciele i wrogowie, a na drodze do finału przygotowano jeden duży zwrot akcji i kilka mniejszych. Budowa i kompozycja fabuły podążają klasyczną formułą BioWare: bohater zbiera drużynę, pomaga towarzyszom w osobistych sprawach, rozwiązuje cudze problemy, wyrusza na „samobójczą misję”, gdzie w dwóch drużynach wszystkich pokonuje. I wszystko kończy się jednym z pięciu możliwych zakończeń. Twórcy zrobili wszystko, aby gracz przeszedł grę idealnie: przypominają o nieukończonych zadaniach, podpowiadają kluczowe kroki i w inny sposób kierują do najlepszego z zakończeń.
Сcenarzyści ograniczyli wpływ gracza na rozwój wydarzeń: wybory zostały uproszczone, konsekwencje przewidywalne, a wynik większości decyzji ma charakter kosmetyczny. Nie da się odegrać roli „cynicznego egoisty” czy „dobrego paladyna”. Dialogi cierpią na przewidywalność, ponieważ wszystkie opcje wypowiedzi prowadzą do tego samego wyniku, a nie ma możliwości wywarcia presji, przekupienia lub popełnienia błędu w wnioskach. Protagonista unika skomplikowanych lub niejednoznacznych tematów, co sprawia, że rozmowy są „neutralne”, chociaż w poprzednich grach serii gracz czuł odpowiedzialność za swój nadmiernie gadatliwy język.
Bohater i jego towarzysze
The Veilguard dysponuje jednym z najgłębszych i najbardziej szczegółowych edytorów tworzenia realistycznie wyglądającego bohatera. Można wybrać rasę (człowiek, elf, krasnolud, kunari), płeć, klasę (wojownik, mag, złodziej), historię (warunki początkowe i bonusy) oraz frakcję (opcje dialogowe i interakcje z NPC). Można dostosować wygląd — fryzura, broda, blizny, wiotkość skóry, kształt uszu i wiele innych detali.
Protagonista jest raczej funkcjonalną postacią fabuły, a nie charyzmatycznym liderem, budzącym współczucie. Chociaż przedstawiają go jako najważniejszego w serii. Został zbawicielem świata z przypadku, nie posiadając szczególnych talentów ani pozycji, interakcja bohatera ze światem opiera się na realizacji wcześniej określonej roli, a osobowość ginie za ogólnymi, niczym się nie wyróżniającymi wypowiedziami.
Siódemka towarzyszy zapewniła pełne zróżnicowanie charakterów, w większości bezosobowych, pozbawionych kolorytu. Najlepsze momenty związane są z nekromantą, który marzy o zostaniu lichiem, oraz wynalazczynią, która grzebie w elfickim dziedzictwie. Ale nawet tak konfliktowa dyskusja o moralności nekromancji kończy się przeprosinami.
Projektanci postaci starali się spełnić wszystkie standardy inkluzyjności, ale wyszło to zbyt nachalnie. Tak więc niebinarna towarzyszka staje się uosobieniem cringe'u, generując 80% wszystkich niezręcznych momentów. Zamiast pokazywać temperamentne natury z odkrywaniem osobowości i szkieletów w szafie, historie towarzyszy koncentrują się na zewnętrznych atrybutach i problemach tożsamości, nawet, mówiąc współczesnym językiem internetu, nie próbując zgłębić tematu. Osobiste questy odczuwają się jako pusta strata czasu: bohater napotyka problem, pojawia się antagonista, quest kończy się zwycięstwem nad nim. W rezultacie gracz wpływa na zakończenie i zdobywa unikalne umiejętności oraz zbroję dla towarzysza.
System walki
Szybki i efektowny, wymaga od gracza „zaczepiania” wrogów, ciągłego poruszania się (przegapione ciosy zadają duże obrażenia), wykorzystywania aktywnych umiejętności oraz uwzględniania cech przeciwników. Na jednych wrogach lepiej działają siłowe umiejętności wojownika, na innych — zasięgowe ataki maga.
Każda klasa oferuje swoje podejście do walki. Wojownicy efektownie wdzierają się w sam środek bitew z masywną bronią. Złodzieje ustawiają pułapki, wykorzystują wieżyczki, prowadzą walkę zarówno na bliskim, jak i dalekim dystansie. Magi otrzymali ogromny arsenał zaklęć, w tym nekromancję, żywioły, anomalie grawitacyjne oraz przywoływanie przez rozpadliny w przestrzeni. Magowie nie ograniczają się do ataków z dystansu za pomocą kija — używają także miecza i magicznej kuli do walki wręcz.
W podstawach leży typowa dla slasherów mechanika: silne i słabe ciosy, pozytywne i negatywne statusy, umiejętności. Uniki, parowania, kontrataki urozmaicają mechanikę obrony. Tak, przy udanej serii odbitych ataków, system parowania nadaje broni efekt płonącego ognia, a niektóre buildy pozwalają parować nawet czerwone ataki, od których zazwyczaj można tylko unikać. Interaktywność otoczenia pozwala zrzucać wrogów z urwisk.
Do walki bohater może zabrać tylko dwóch towarzyszy, a element taktyczny zachował się w wydawaniu im rozkazów przez specjalne menu. Wszyscy bohaterowie używają trzech aktywnych umiejętności i jednego ataku ostatecznego. Podstawowe ataki towarzyszy są słabe, ale sami są praktycznie nie do pokonania przez przeciwników i postrzegani są jako „rozszerzenie” dostępnego arsenału umiejętności. System pozwala swobodnie przebudować build postaci, ale zmiana klasy możliwa jest tylko przy rozpoczęciu nowej gry.
System walki jest elastyczny, ale sytuacje i przeciwnicy nie skłaniają do pełnego wykorzystania go. Na sukces w walce wpływają zarówno umiejętności protagonisty i ich interakcje z innymi klasami, jak i poziom postaci oraz jej ekwipunek. Zrealizowane są powiązania umiejętności: jedna postać nakłada na wroga inicjator, a inna aktywuje go detonatorem, zadając dodatkowe obrażenia. Powiązanie można zawsze znaleźć, interfejs sam podpowie, co i dla czego jest inicjatorem-detonatorem. Wypełniając pasek oszołomienia, można przeprowadzić efektowne dobijanie, a gromadząc furie — wykonać superatak przeciwko bossom.
Różnorodny bestiariusz obejmuje przeciwników z różnymi typami ataków i obrony. Oprócz standardowego zdrowia, wrogowie często są opancerzeni lub chronieni barierami. Mini-bossowie budzą większe zainteresowanie niż główni bossowie, chociaż obie kategorie cierpią na nadmiar punktów zdrowia, co przekształca walki w długotrwałe starcia. Szczególne miejsce w grze zajmują smoki — główny typ dużych przeciwników. Tym razem nie mają unikalnych ataków i słabości, wszystkie walki przebiegają według tego samego scenariusza, chociaż składają się z kilku faz. Czasami gracz walczy jednocześnie z kilkoma smokami, używając balist i koordynując działania drużyny.
Gra jednoosobowa
Kampania The Veilguard zajmie 40-60 godzin, w trakcie których gracz przejdzie dziesiątki zarówno różnorodnych, jak i powtarzających się zadań. Lista questów nie jest duża: znajdź dowody, pokonaj wrogów, rozwiąż zagadkę, przeprowadź mini-śledztwo, rozwiąż przestrzenny puzzle, zniszcz narośla Skazy, lootuj skrzynie i zbieraj zasoby. Wykonywanie dodatkowych zadań pomoże podnieść poziom postaci, co znacząco wpływa na trudność — system progresji wykorzystuje autoleveling.
Poboczne questy zapewniają doświadczenie i nagrody, a także wzmacniają frakcje w świecie gry, co przyda się w finale. Dzieje się to poprzez zbieranie różnorodnych zasobów, które pełnią rolę waluty do handlu: każda frakcja ma swoje preferencje, wymagając określonych materiałów, takich jak minerały, drewno czy rzadkie artefakty. W efekcie wszystko często sprowadza się do oczyszczania lokacji lub zbierania zasobów.
Wyposażenie bohaterów i towarzyszy różni się od siebie, co dodaje unikalności, ale zmniejsza różnorodność. Broń można ulepszać, „łącząc” ją z takim samym duplikatem i uzyskując jeszcze potężniejszy egzemplarz. Zbroję można ulepszać tylko w hubie u specjalnego bohatera, za zasoby. System ulepszania jest związany z handlem: zebrane zasoby są używane jako waluta do zakupu wyposażenia u kupców. Ich asortyment jest ograniczony i rzadko się aktualizuje, a dostęp do bardziej zaawansowanego ekwipunku otwiera się dopiero po podniesieniu poziomu frakcji, co dzieje się bliżej finału.
W związku z tym na przebieg gry mocno wpływa element eksploracyjny The Veilguard: poboczne questy, łamańce, zagadki i sekrety nagradzają znacznie cenniejszymi przedmiotami wyposażenia niż system rzemiosła. Rozmiar ekwipunku nie jest ograniczony, co pozwala przechowywać cały wcześniej zebrany sprzęt.
Wolność Tedasu!
Otwarty świat w Dragon Age: The Veilguard nie istnieje, zamiast tego są kompaktowe, liniowe lokacje w różnych biomach z wysokim stopniem dopracowania, połączone magicznymi portalami, co sprawia, że podróże są szybkie i koncentrują uwagę na eksploracji świata i rozgrywce. Każda lokacja ma unikalną atmosferę i detale, które podkreślają jej cechy, a jednocześnie odczuwana jest jako część spójnego świata, gdzie dbałość o szczegóły rekompensuje korytarzowość.
Las Arlatan pokazuje przebudzenie starożytnej magii wśród ruin elfickiego imperium. Bagna Hossberga owiane są mrokiem Mora. Stolica Tevintera, Minratos, zachwyca majestatem, luksusem i wieżowcami. Nie wszystkie lokacje są korytarzowe, ich struktura łączy liniowe trasy z rozwidleniami, ukrytymi przejściami i elementami „wertykalności”. Dotarcie do trudno dostępnych punktów umożliwia zjazd na linie, co przyspiesza poruszanie się, dodaje nowe trasy i pozwala lepiej ukryć sekrety i zasoby.
Wizualne kontrasty — od majestatycznych ruin po zarażone wioski i nocne miasta — wzmacniają immersję, a elementy platformowe i uproszczone zagadki sprawiają, że eksploracja jest fascynująca.
Centralnym elementem świata gry jest Latarni — lokacja-hub, która stała się pełnoprawnym domem dla gracza i jego towarzyszy. Tutaj można dostosować pomieszczenia, ulepszać wyposażenie i rozwijać relacje z towarzyszami poprzez rozmowy z nimi. Każdy bohater ma swój pokój, w którym rozwijają się osobiste wątki, a wraz z postępem w grze pojawiają się nowe funkcje i obszary. Zbierając specjalne klucze od pobocznych bossów, w Latarni można otworzyć zamknięte drzwi, zdobywając unikalną zbroję i możliwość odblokowania lepszego zakończenia.
Dragon Age: The Veilguard is a mainstream product that, on its own, is a good adventure action game, but it poorly attempts to pose as the heir to a cult series. And it does this very poorly.
Oferty sklepów i zniżki
Wymagania systemowe i test PC
- Windows 10
- Procesor: Intel Core i5-8400
- Pamięć operacyjna: 16 GB
- Wolne miejsce: 100 GB
- Karta graficzna: GeForce GTX 970; Radeon R9 290X
- DirectX: 12
- Keyboard, Mouse
- Windows 10
- Procesor: Intel Core i9-9900K
- Pamięć operacyjna: 16 GB
- Wolne miejsce: 100 GB
- Karta graficzna: GeForce RTX 2070; Radeon RX 5700 XT
- DirectX: 12
- Keyboard, Mouse
Aktualności
-
„To byłoby samobójstwo”: deweloperzy Kingdom Come: Deliverance 2 o rywalizacji z Assassin’s Creed i Dragon Age -
BioWare w pełni skupi się na Mass Effect 5, ale wydanie gry może zostać opóźnione -
Krytyk Eurogamera żałuje, że przyznał Dragon Age: The Veilguard idealną ocenę -
GDC Awards 2025 Koronuje Najlepsze Gry Roku -
PS Plus Extra i Premium: Książę Persji i 7 innych gier w drodze -
PS Plus rozpoczyna darmową ofertę gier z Dragon Age: The Veilguard i innymi -
Gry PlayStation Plus na marzec ogłoszone, w tym Dragon Age: The Veilguard -
Nagrody DICE 2025: Ogłoszono Najlepsze Gry Roku -
Twórca Dragon Age krytykuje EA, doradza, aby naśladować przykład twórców Baldur's Gate 3 -
+ -8
Opinie i oceny
Mogę szczerze powiedzieć, że cała ta nienawiść do tej gry była irytująca. Ale teraz, kiedy już wyszła i ją ukończyłem, mogę szczerze powiedzieć, że to kompletne rozczarowanie. Tak, jest całkiem grywalna, ludzie kupią i zagrają w tę grę RPG, jest jasna i dynamiczna, soja uwielbia takie rzeczy. Ale jako kontynuacja serii to porażka. W porządku, jeśli były pytania o grafikę, ale dialogi w tej grze są tak głupie i dziecinne. Kto napisał scenariusz??? Świat dosłownie się kończy, a my musimy pomóc towarzyszom rozwiązać problemy związane z ich tożsamością płciową i ich bezsensowne problemy. Jest bardzo mało zadań fabularnych i wszystkie są nieciekawe. Wybory na końcu gry są głupie; tak czy inaczej ktoś umrze. Po co więc były te zadania osobiste? Po co spędzałeś godziny na rozwijaniu frakcji? Ta g… Czytaj całość
Меня могу сказать раздражал весь хейт по отношению к этой игре. Но вот она вышла и я уже прошла ее могу честно сказать что это полное разочарование. Да, она довольно играбельная, эту рпгшку будут покупать и играть, она яркая и динамичная, соевые любят такое. Но как продолжение серии это провал. Ладно если к графике возникали вопросы, но какие же тупые и детские диалоги в этой игре. Кто писал сценарий??? В мире буквально конец света происходит, но мы должны помочь компаньонам разрешить вопросы с их половой идентичности, разрешать их бессмысленные проблемы. Сюжетных заданий очень мало и все они неинтересные. Глупые выборы в конце игры, так или иначе кто-то умрет, зачем тогда были личные квесты, зачем ты бегал несколько часов повышал уровень фракций? Эта игра хогвартс легаси 2, но никак не др… Czytaj całość
I enjoyed the game in itself but the tasks you have to do for each faction are too much. As compared to the other three games the character creation is much better. The romance interactions absolutely suck, and the warnings say nudity ,coarse language, and such LOL, what nudity or coarse language there is none. But the gameplay itself can be a challenge, more so than the others, the story line is rather fun you get to kill a lot of dragons & other tough baddies/ so yea its a good game well worth buying.






