Gears 5 — kontynuacja futurystycznej gry akcji z perspektywy trzeciej osoby w uniwersum Gears of War. Wydarzenia gry koncentrują się wokół Kate Diaz, którą można... Więcej informacji
Ukończyłem Gears 5, ale wciąż dręczyło mnie to samo uczucie: to nie jest gra, w którą grałem latami.
Odsunęli Marcusa na bok, postawili Kait na pierwszym planie i dla mnie seria się skończyła. Nie dlatego, że bohaterka była z natury „inna”. Po prostu Gears opowiadało o tym zrzędliwym brutalu i jego watasze. Tutaj jesteś w pewnym sensie w tym samym mięsie, z tą samą osłoną i rojami, ale główny głos jest obcy. Kampania jest przyzwoita, bitwy są głośne i nadal fajnie jest krzyczeć ze znajomymi. Przyłapałem się na czekaniu, aż stara obsada wyjdzie zza rogu i gra znów będzie taka sama.
Otwarte sekcje nie pomagały. Wyglądały, jakby należały do innej gry: biegasz, zbierasz, a w końcu znowu pojawia się ściana i strzelba – i na chwilę czujesz się lepiej. Fabuła czasami próbuje być poważna, czasami schodzi do poziomu filmu o nowej gwieździe, który można robić z domu. Horad żyje, gdy ma towarzystwo. Bez niego, po napisach końcowych, nie ma ochoty zostać.
Piątka nie jest straszna. Po prostu zastąpiła osobę, która mnie tu sprowadziła, i udaje, że się rozwija. Dla mnie to raczej grzeczne pożegnanie. Można się trochę zabawić. Zakochanie się, jak w Dwójce czy Trójce, nie wyszło.
Gears 5 я прошёл, но внутри всё время сидело одно и то же: это уже не та игра, в которую я вписывался годами.
Маркуса отодвинули, в центр поставили Кейт — и для меня серия на этом сдулась. Не потому что героиня «не такая» в принципе. Просто Gears был про этого ворчливого громилу и его стаю. Здесь ты вроде бы в том же мясе, с тем же укрытием и роями, а главный голос чужой. Кампания при этом нормальная, бои громкие, с друзьями по-прежнему весело орать. Только я ловил себя на мысли, что жду, когда из-за угла выйдет старый состав и игра снова станет собой.
Открытые куски не помогли. Они как будто из другой игры: бегаешь, собираешь, а потом наконец снова стенка и дробовик — и на минуту отпускает. Сюжет то пытается быть серьёзным, то скатывается в служебное кино про новую звезду. Хорад живой, если есть компания. Без неё после титров желания оставаться мало.
Пятёрка не ужасная. Она просто заменила человека, из-за которого я вообще сюда пришёл, и делает вид, что это рост. Для меня это скорее вежливое прощание. Пострелять можно. Влюбиться, как в двойку или тройку, уже не вышло.