Stellaris — kosmiczna strategia w czasie rzeczywistym. Tutajtejsza przestrzeń kosmiczna jest generowana proceduralnie, a lokalne planety są zamieszkane przez różne... Więcej informacji
Przeszedłem grę kilka razy. Na początku wszystko wydaje się proste – badasz systemy i technologie, budujesz placówki, kolonizujesz planety i ulepszasz swoje puszki, które nazywamy „flotą”. Potem znajdujesz sąsiadów-homunkulusy. Albo się z nimi zaprzyjaźniasz, albo walczysz. Wtedy nie ma gdzie się rozwijać, więc pozostaje tylko budowanie planet, badanie nowych technologii i ulepszanie floty. Dodatki DLC dodają mnóstwo wydarzeń i mechanik, które sprawiają, że Stellaris jest o wiele ciekawsza. Następnie podbijasz sąsiadów (lub się z nimi zaprzyjaźniasz – w zależności od tego, kim grasz), zdobywasz ich zasoby, twoja flota się powiększa, podbijasz coraz więcej i więcej. Ostatnim problemem jest „kryzys końcowy” – bardzo potężni wrogowie z innej galaktyki. Mogą poważnie zrujnować twoje życie, pozostawiając 50% twojego imperium w ruinie, a nawet całkowicie cię zniszczyć. Wtedy stajesz się niepowstrzymany, ale pojawiają się dwa problemy: 1) System sektorów (podobnie jak automatyczne budowanie planet) jest niesamowicie powolny – buduje niewłaściwe rzeczy, marnuje zasoby, nie wykorzystuje cennych cech planet, przez co wszystkie 70 planet trzeba klikać ręcznie – dlatego sterowanie ma 8,5 sekundy. 2) Pod koniec gra zaczyna się strasznie lagować, nawet na GeForce X650, nie wspominając o X460. Z drugiej strony, muzyka w grze jest świetna – nadaje się do pokojowej eksploracji kosmosu, a do tego możesz grać dowolnym imperium – od dobrych małych demokratów po komunistyczne papugi czy złowrogie mięczaki-niewolników, niszczące wszystko na swojej drodze. Krótko mówiąc, gra jest świetna.
Прошел игру несколько раз. В начале кажется, что все просто — исследуешь системы и технологии, строишь форпосты, колонизируешь планеты и улучшаешь свои консервные банки, которые тут называют "флот". Потом находишь каких-то соседей-гомункулов. С ними либо дружить, либо воевать. Потом расширяться становиться некуда, остается только застраивать планеты, изучать новые технологии и улучшать флот. DLC добавляют кучу ивентов и механик, которые помогут сделать Stellaris в разы интереснее. Потом ты завоевываешь соседей (или дружишь с ними — зависит от того, за кого вы играете), получаешь их ресурсы, флот становится больше, завоевываешь еще, и еще. Последняя проблема это "кризис конца игры" — очень сильные враги, пришедшие из другой галактики. Они могут сильно подпортить вам жизнь, оставив 50% империи в руинах, или вообще вас уничтожить. Потом вас становиться невозможно остановить, но появляются две проблемы: 1) Система секторов (типа авто-застройка планет) дико тупит — строит не то, что нужно, тратит ресурсы впустую, не использует ценные особенности планет, так что все 70 планет приходится прокликивать вручную — за это 8.5 в управлении. 2) Под конец игры она начинает адски лагать даже на GeForce X650, не говоря уже о X460. За то музыка в игре класс — подходит и для мирного исследования космоса, и еще — тут можно играть за любую империю — от добрых людишек-демократов до попугаев-коммунистов или злых моллюсков-поработителей, уничтожающих всех на своем пути. Короче, игра класс.