Продłużenie przygodowej akcji Subnautica z widokiem z pierwszej osoby, łączącej w sobie elementy gry RPG, gameplayu w stylu sandbox oraz trochę z gier... Więcej informacji
Kontynuacja niesamowitej Subnautiki pozostawia mieszane uczucia podczas rozgrywki i bardzo nieprzyjemny posmak.
Prawie wszystko, co dobre w tej grze, przeniosło się z pierwszej części.
Z naprawdę przyjemnych dodatków, jedyne drobne rzeczy, które mogę wyróżnić, to wskaźniki naładowania baterii i świeżości jedzenia na ikonach tych przedmiotów w ekwipunku. W końcu można osobno przełączać mapę i latarkę w szybowcu. I to właściwie wszystko.
Dodano do gry główną bohaterkę. To znaczy, dodali ją jako osobę. Jej wygląd, jej gadulstwo itd. A ta głupia owca rujnuje całą immersję. Nie mówi nic szczególnie inteligentnego. Postawy wobec niej wahają się od obojętności do jawnej nienawiści.
Mapa straciła wiele na skali i głębi. I tak, jest teraz ląd, który traktuję równie dobrze, jak główną bohaterkę. Nie ma tam nic ciekawego ani pięknego. Przez 80% czasu pogoda jest zła, przez co postać szybko zamarza i całkowicie traci wzrok.
Ze względu na zmniejszoną skalę, wszystko w grze zostało przeprojektowane. Cyklop został usunięty, ponieważ nie ma na nim miejsca do pływania. Zamiast Ćmy mamy teraz Żeglarza. I pomimo niesamowitego pomysłu, jest to kompletna bzdura. To w zasadzie parowóz, do którego można doczepiać wagony o różnych funkcjach. Ale bez wagonów jest powolną i niezdarną ćmą. Z wagonami to pół-Cyklop, który ledwo się porusza, jest całkowicie niekontrolowany i ciągle wpada na przeszkody. Pojawił się motocykl-poduszkowiec do poruszania się po lądzie, którego jedynym zastosowaniem było przemieszczanie się z punktu A do punktu B, a potem zapominanie o nim, tak jak o samym lądzie. Pozostał kostium kraba, a nawet wydawał się mieć kilka nowych sztuczek, ale go nie zbudowałem, bo był zupełnie niepotrzebny. A przez cały ten nonsens z transportem i rozmiarem mapy, nie ma już tych wypraw po zasoby, gdzie pływało się nie wiadomo gdzie na cyklopie, lądowało na krabie, kopało minerały, a potem wracało. Zapotrzebowanie na zasoby jest teraz znacznie mniejsze. Miałem wrażenie, że potrzeba ich mniej, a wszystko jest pod ręką, że tak powiem. Urozmaicono też nieco grę, dając możliwość uzupełniania tlenu pod wodą za pomocą ryb i roślin. Z powodu małej liczby biomów i ich znikomej różnorodności, eksploracja również bardzo ucierpiała.
Dodano fabułę. No cóż, jak ją dodali... Była też w pierwszej grze, tylko teraz fabuła jest bardziej standardowa. I to kompletna porażka na wszystkich frontach. Uwaga, spoilery. Okazuje się, że nieuleczalna choroba z pierwszej części boi się zimna! Z pamiętników jasno wynika, że była na tej planecie, ale zniknęła. I nikt jej tak naprawdę nie leczył. Fabuła się rozwija, a my odkrywamy lekarstwo wynalezione przez siostrę głównego bohatera, DRUM ROLL, która jest pieprzoną maniaczką technologii! Być może superinteligencje w postaci kosmitów są na to wszystko zbyt mądre, zbyt oderwane od śmiertelnej egzystencji i nie przejmują się tym, że są bliskie wyginięcia. Czy wspominałem, że główny bohater plecie bzdury, i to sporo? Cóż, 90% pamiętników Alterry to równie bzdury, a ich liczba znacznie wzrosła. Udało im się nawet zawrzeć wzmianki o homoseksualistach i lesbijkach. Nawiasem mówiąc, główny bohater jest czarnoskóry i szuka czarnoskórego krewnego, a jedynym NPC w grze jest niesamowicie silna i niezależna Amazonka. I nawet nie wiem, co to jest.
Pomimo wszystkiego powyższego, Below Zero to wciąż dobra gra. Nie jest świetna, z pewnością nie arcydzieło, ale jest dobra. Ale to kiepska Subnautica i po prostu okropna kontynuacja. Ma minimalną liczbę innowacji, tę samą grafikę i mnóstwo elementów wyposażenia, craftingu i tak dalej, przeniesionych z pierwszej części, ale wciąż jest warta tych samych pieniędzy. To podróbka. I nie ma sensu w nią grać, dopóki nie wyjdzie kolejna część, bo wtedy przynajmniej posłuży jako pomost. Chyba...
Продолжение потрясающей Subnautica вызывает смешанные впечатления во время прохождения и очень мерзкое послевкусие в итоге.
Почти все хорошее, что есть в этой игре, перекочевало из первой части.
Из реально приятных новшеств могу выделить лишь мелочи в виде индикаторов заряда батареек и свежести еды на иконках этих вещей в инвентаре. Наконец то можно раздельно переключать карту и фонарь на глайдере. И в общем то все.
В игру добавили главную героиню. В смысле добавили как личность. Внешний вид, болтовня и т.д. И эта тупая овца херит всю иммерсивность на корню. Ничего особо умного она не говорит. Отношение к ней колеблется от безразличия до лютой ненависти.
Карта очень сильно потеряла в масштабах и в глубине. И да, появилась суша, отношение к которой примерно такое же, как к главной героине. На ней нет ничего интересного и красивого. 80% времени там плохая погода, из за которой персонаж быстро мерзнет и абсолютно ничего не видит.
Из за уменьшенного масштаба всего и вся в игре переработали транспорт. Убрали циклопа, ибо плавать на нем негде. А вместо мотылька у нас теперь мореход. И несмотря на потрясающую идею это лютая срань. По сути это паровоз, к которому можно цеплять вагоны с разным функционалом. Но по итогу без вагонов это медленный и неповоротливый недомотылек. С вагонами это недоциклоп, который еле ползает, абсолютно не управляется и постоянно обо что то бьется. Появился парящий мотоцикл для суши, толку от которого доехать из точки А в точку Б и забыть про него, как и про сушу. Сохранился костюм краб, у которого вроде даже появилось пару новых фокусов, но который мною не был построен в виду абсолютной ненадобности. И вот из за всей этой фигни с транспортом и размером карты больше нету этой вылазки за ресурсами, когда ты плыл фиг знает куда на циклопе, спускался на крабе и копал минералы, потом пилил обратно. Нужда в ресурсах теперь намного слабее. Мне показалось что их нужно меньше + все под рукой, так сказать. А еще игру немного оказуалили возможностью пополнять кислород прямо под водой при помощи рыб и растений. В виду малого количества биомов и скудного их разнообразия эксплоринг тоже очень сильно пострадал.
Добавили сюжет. Ну как добавили... Он и в первой части был, только теперь повествование более стандартное что ли. И это полный провал по всем фронтам. Дальше типа спойлеры. Неизлечимая болезнь из первой части, оказывается, боится холода! Из дневников становится понятно, что она была на этой планете, но исчезла. И ее точно никто не лечил. По сюжету мы находим лекарство, которое изобрела БАРАБАННАЯ ДРОБЬ сестра главной героини, которая вообще гребаный техник! Наверное сверхразумы в виде пришельцев слишком умны для всего этого и слишком далеки от бренного бытия и пофиг что почти вымерли. Я уже говорил что главная героиня несет чушь и ее много? Так вот, 90% журналов от альтеррцев это такая же чушь и их тоже стало заметно больше. Они даже умудрились добавить в них упоминания про гомосеков и лесбиянок. К слову, главная героиня черная, ищет черного родственника, а единственный непись в игре это невероятно сильная и независимая женщина амазонка. И вот вообще хз что это.
Несмотря на все вышесказанное, Below Zero по прежнему хорошая игра. Ни разу не отличная, тем более не шедевр, но хорошая. Но это плохая Subnautica и просто отвратительный сиквел. С минимальным количеством новшеств, с точно такой же графикой, с кучей перекочевавших из первой части элементов интерьера, крафта и т.д., но стоящая таких же денег. Это халтура. И в нее нету особого смысла играть, пока не выйдет следующая часть, ибо тогда она будет хотя бы как связующее звено. Наверное...