RPG z unikalnym systemem walki, w którym każdą bitwę można przejść bez jednego ciosu. Zamiast tradycyjnej przemocy — rozmowy, łaskawość i moralne wybory, które... Więcej informacji
Skończyłem Undertale
Zacząłem spokojnie. Uśmiechałem się do niektórych konwentów, ale ogólnie rzecz biorąc, traktowałem to jako żart dla humoru i kpiny.
A potem bum. Wszystko okazało się poważnym lore, z autentycznie zabawnymi postaciami i dramatycznymi (!!!) scenami.
Chociaż To the Moon trudno nazwać grą, ale sprawdziło się jako dramat z genialną fabułą, Undertale to doskonała gra, niezwykle wciągająca i zaskakująca gracza podczas jego przygody.
Ale rzecz w tym, że gra ma „wyczerpujące momenty” i „chwile, które sprawiają, że myślisz, że to wszystko jeden wielki żart”, a potem są naprawdę genialne ruchy i świetne żarty. Tempo gry nie zawsze wydaje się idealne, ale prawie zawsze udaje jej się zaskoczyć. Nie ma ani jednej zauważalnej wady, poza tendencją do nudy. Gdy gra przestaje być liniową narracją i pozwala graczowi samemu znaleźć zabawne momenty, sama rozgrywka staje się strasznie nudna, a przerysowana oprawa traci swój urok. Można to naprawić prostymi przerwami, choć nadal występują pewne oczywiste luki w tempie narracji.
5 na 5
Powinniście usiąść i zagrać, spodziewając się, że spędzicie przy niej kilka wieczorów, jak przy jednej komedii przygodowej, a potem natychmiast przerwać, gdy gra stanie się nużąca.
Gra zasługuje na pochwały Metacritic, choć moim faworytem jest To the Moon. Jej fabuła jest bardziej... idealna, jak sądzę. Ale nie zapomnę Undertale, nawet gdybym chciał. Choćby ze względu na finałowego bossa. To prawie najlepsza finałowa walka, jaką pamiętam.
A teraz nienawidzę kwiatów. Małe dranie.
Прошёл undertale
Начал спокойно. Улыбался некоторым условностям, но в целом воспринимал это как угар ради забавностей и стёба над игроком.
А потом бах. Это и серьёзным лором всё оказалось, и пошли действительно забавные персонажи, и драматические(!!!) сцены.
Если To the moon с натяжкой можно назвать игрой, но она выстреливала как драма c шикарным сюжетом, то Undertale именно что отличная игра, изрядно забавляющая и удивляющая игрока в его приключении.
Но вот в чём фишка, в игре есть "утомляющие моменты" и "моменты заставляющие думать что всё это очень большая шутка", а есть реально гениальные ходы и отличные шутки. Темп игры не всегда кажется идеальным, но практически всегда пытается чем то удивить. В игре нет ни одного реально заметного недостатка, кроме приедания. Когда игра перестаёт быть линейным повествованием, а даёт самому поискать забавности, сам геймплей начинает ужасно наскучивать, да и упоротый антураж перестаёт так забавлять. Лечится банальными перерывами, хотя явные дыры в темпе повествования — есть.
5 из 5
За него надо садиться желая скоротать несколько вечеров как за единственной комедией-приключением, тут же прекращая играть когда она начинает утомлять.
Восторгов на метакритике игра заслуживает, хотя to the moon для меня любимица. В повествовании она более... идеальная, что ли. Но Undertale при всём желании не забуду. Хотя бы из-за последнего босса. Чуть ли не лучший файнал батл что я помню.
А ещё теперь я ненавижу цветы. Маленькие ублюдки.