Firefox zawsze był kojarzony z bezimiennym małym stworzeniem owiniętym wokół globu. Na Zachodzie częściej opisywano go jako czerwoną pandę, podczas gdy tutaj zazwyczaj nazywano go lisem. Jednak po dużej zmianie wizerunku, Mozilla nadała swojemu maskotce imię, tło fabularne, a nawet maksymalnie niejasną tożsamość płciową.
Maskotka nazywa się teraz Kit. Nie jest ani lisem, ani pandą, ale „po prostu Firefoxem”, łącząc zwinność lisa z urokiem czerwonej pandy. Jego ogon, tymczasem, ma „przekazywać moc ruchu i emocji.” Wszystko mogłoby przejść niezauważone, gdyby użytkownicy na początku kwietnia nie zauważyli, że Mozilla z jakiegoś powodu określiła zaimki, których ludzie powinni używać w odniesieniu do stworzenia: on/jego, oni/ich, ona/jej oraz to.
Kit (on/ona/oni/to) jest stałym towarzyszem użytkownika. Gdziekolwiek się udają, Kit będzie ich towarzyszył i prowadził, oferując dowcipne i zabawne wsparcie oraz zachętę, inspirując pewność siebie w swobodzie poruszania się.
W praktyce firma po prostu wskazała, że użytkownicy mogą odnosić się do jej maskotki w dowolny sposób. Jednak w USA i innych krajach anglojęzycznych zaimki często są wymieniane — na przykład w profilach w mediach społecznościowych — aby sygnalizować tożsamość płciową. W rezultacie wiele osób zinterpretowało ten fragment materiałów prasowych Mozilli jako próbę przypisania maskotce jakiejś tożsamości płciowej.
Po tym internecie nie można było zatrzymać. Użytkownicy żartowali, że „Kit jest pierwszym niebinarnym lisem w historii” i zastanawiali się, jak „niebinarny lis mógłby funkcjonować w kodzie binarnym.” Inni narzekali, że firma stała się tak obsesyjna na punkcie inkluzyjności, że teraz nawet zwierzęta przeglądarki musiały dostosować się do nowoczesnej agendy. Sama Mozilla jeszcze nie skomentowała tej „dziwnej kontrowersji”, ale wydaje się prawdopodobne, że jakiekolwiek oświadczenie firmy i tak kogoś zdenerwuje.
Dla ciebie, czy maskotka Firefox to lis, czy czerwona panda?
