Recenzja Underling Uprising. Żywy Beat 'Em Up dla użytkowników gamepada
Gatunek beat 'em up przeżywa mały renesans. Widzimy zarówno powroty klasyków z dużym budżetem, jak i projekty indie próbujące uchwycić tę samą magię arcade z lat dziewięćdziesiątych.
Spędziłem trzy i pół godziny z Underling Uprising. To wystarczyło, aby ukończyć grę jednym z bohaterów (jest ich łącznie czterech) i zrozumieć główny problem: pomysły w jej rdzeniu są całkiem dobre, ale wykonanie czasami jest dość nierówne.
Platforma: PC (Intel Core i7-8700K 3.7 GHz, NVIDIA GeForce RTX 5080, 64 GB RAM);
Czas ukończenia: 3,5 godziny.
Wymagania systemowe:
Intel Core i3 lub równoważny AMD, 2.5 GHz lub wyższy, zintegrowana grafika z obsługą DirectX 10+, 4 GB RAM.
Wielu bohaterów beat 'em up
Na początku wydaje się, że każdy bohater będzie miał wyraźną rolę. Od razu dostajesz czterech wojowników, piąty może zostać odblokowany później, a gra stara się zasugerować ich osobowości i historie między poziomami. W praktyce jednak balans ma problemy.
Rose, towarzyszy jej duch zmarłej babci, jest zauważalnie silniejsza od reszty: ma wygodny zestaw umiejętności, solidne obrażenia, a duch babci wykonuje dużą część ciężkiej pracy w walkach. Na tym tle Cyborg, który ma być potężnym wojownikiem wręcz, wydaje się po prostu wolny i nieporęczny. Małpa również wypada słabo — ruch jest ciężki, a obrażenia nie rekompensują utraty tempa. Slime jest stworzony do walki z dystansu, ale na ciasnych arenach gry, ten styl gry nie zawsze jest praktyczny.
Historia i broń
Historia tutaj istnieje głównie jako formalność. Jest złoczyńca, który porwał bohaterów, pościg za nim, kilka krótkich fragmentów tła.
Ale wszystko jest dostarczane w fragmentach i nigdy nie składa się w spójną całość. To nie byłby ogromny problem dla bijatyki, gdyby sama walka działała bez ciągłych zacięć. Pragniesz głębokiej fabuły, bogatej mitologii i epickiej podróży zamiast historii, która jest tylko na pokaz? Zebraliśmy epicką TOP-120: Najlepsze gry przygodowe na PC, PS5, Xbox i Switch.
Mówiąc to, gra ma jeden naprawdę świetny aspekt: broń. Podstawowe ataki głównie istnieją po to, aby wytrącić coś poważniejszego z wrogów. I to właśnie w Underling Uprising gra ożywa. Różni wrogowie zrzucają wszelkiego rodzaju broń: maczety, bumerangi, lasery, bicze. Tentakle, które spadają od niektórych wrogów, są szczególnie świetne — zetrą ekran w zaledwie kilka ciosów. Broń szybko się łamie lub znika, jeśli jej nie podniesiesz, więc ciągle jesteś w ruchu, analizując arenę i łapiąc nowe. Dzięki temu gra naprawdę potrafi trzymać cię w napięciu (w dobrym sensie).
Co sądzisz o mechanice łamliwych broni w grach akcji?
Fajne momenty, pojazdy i sterowanie
Underling Uprising działa jeszcze lepiej w momentach, gdy pozwala ci pilotować pojazdy. Roboty z tentaklami i domowe maszyny to jedne z najfajniejszych części całej rozgrywki. W momencie, gdy wsiadasz do środka, walka natychmiast zaczyna wyglądać tak, jak powinna od samego początku: szybko i spektakularnie.
Dlatego tak dziwne jest, że w trakcie całej mojej rozgrywki miałem tę szansę tylko dwa razy. Kiedy gra ma mechanikę, która działa tak dobrze, sensowne byłoby polegać na niej znacznie bardziej.
Problemy zaczynają się dokładnie tam, gdzie można by się spodziewać, że bijatyka ma niezawodną podstawę. Najważniejszym z nich są nietrafione ataki wrogów stojących na innej linii. Możesz stać prawie obok wroga, ale jeśli postacie są na nieco różnych wysokościach, trafienie w powietrze. To stara przypadłość gatunku, ale tutaj pojawia się szczególnie często i zauważalnie łamie rytm walk (również w temacie: najlepsze gry roguelike).
Im bliżej końca, tym sytuacja staje się gorsza z powodu sposobu zaprojektowania trudności. Zamiast rozwijać zachowanie wrogów lub stawiać gracza w ciekawszych sytuacjach, gra po prostu dodaje więcej wrogów z dużą ilością zdrowia na arenę i wrzuca więcej strzelców.
To rodzi kolejny problem: każde trafienie pociskiem powala bohatera na ziemię, a powstanie zajmuje zbyt dużo czasu. W tym czasie kolejny strzał często również trafia w ciebie, a zaczyna się łańcuch powaleń, z którego prawie niemożna uciec. Przewroty lub uniki by pomogły, ale nie ma takiej mechaniki. Ostatecznie gra po prostu odbiera ci kontrolę w tych momentach.
Na klawiaturze wszystko staje się jeszcze trudniejsze (więcej na temat: 35 Najtrudniejszych Gier Na PC i Konsole). Układ przycisków jest daleki od ideału, więc lepiej od razu podłączyć gamepad. Bez niego sterowanie wydaje się wręcz niewygodne.
Są też naprawdę dziwne sekcje. Weźmy na przykład poziom na kosmicznych motocyklach: lecisz do przodu przez minutę i pół, unikając przeszkód, podczas gdy przez cały czas pojawia się tylko garstka wrogów. Zwalczasz ich niemal natychmiast i potem po prostu czekasz na zakończenie segmentu. Ten odcinek nie dodaje tempa ani różnorodności.
Czy możliwe jest granie w nowoczesne bijatyki używając tylko klawiatury?
Dodatkowe tryby to standardowy zestaw: powtórki poziomów, przetrwanie, Boss Rush i tryb pojedynków. Z jakiegoś powodu lokalny Boss Rush nie ma w ogóle zestawów zdrowia, podczas gdy tryb pojedynków jest stworzony do PvP przeciwko innym graczom. Po pokonaniu tego Boss Rush bez zestawów zdrowia, twoje nerwy — i twoi bohaterowie — zdecydowanie będą potrzebować kwalifikowanej pomocy (więcej na ten temat: najlepsze gry na PS4 i PS5 z lokalnym co-opem — TOP-31 do gry na jednym ekranie).
***
Ostatecznie, Underling Uprising jest najłatwiejsze do polecenia jako gra lokalna w trybie co-op. Z przyjaciółmi, na jednym ekranie, z kilkoma gamepadami, wady są znacznie łatwiejsze do przeoczenia, a chaos walki może być naprawdę ekscytujący. Ale jako solowy beat 'em up, gra wydaje się niedopracowana. Tutaj kończysz walcząc z decyzjami projektowymi niemal tak samo jak z samymi wrogami.






