Recenzja OneOdio Studio Max 2: 9 ms bezprzewodowo czy marketingowy szum?
W przeciwieństwie do inteligentnych okularów, słuchawki bezprzewodowe przestały być czymś niezwykłym już dawno temu. Dziś każdy je produkuje: główne marki audio, firmy gamingowe oraz mało znani producenci z rynków internetowych. Ale podczas gdy Bluetooth od dawna jest dobrym rozwiązaniem do spacerów, sportu i oglądania filmów, użytkownicy wciąż skłaniają się ku opcjom przewodowym w grach, edytowaniu wideo, pracy z dźwiękiem i innych zadaniach, gdzie minimalne opóźnienie ma znaczenie.
Problem jest prosty: niezależnie od tego, jak dobry staje się Bluetooth, opóźnienie sygnału nie znika całkowicie. Oczywiście, ledwo to zauważasz podczas oglądania filmów, ale w szybkich grach, edytowaniu czy nagrywaniu głosu, nawet niewielkie opóźnienie dźwięku może stać się irytujące. Dlatego wiele zestawów słuchawkowych do gier wciąż korzysta z własnych modułów bezprzewodowych 2,4 GHz, podczas gdy profesjonalne słuchawki często pozostają tylko przewodowe.
OneOdio Studio Max 2 stara się połączyć te dwa światy. To nie jest tylko kolejna para słuchawek Bluetooth, ale wszechstronny model z kilkoma opcjami połączenia jednocześnie: standardowy Bluetooth do smartfonów i laptopów, połączenie przewodowe do pracy profesjonalnej oraz własny nadajnik M2 z deklarowanym opóźnieniem wynoszącym zaledwie 9 ms. Wygląda na to, że producent w końcu znalazł kompromis między wygodą urządzeń bezprzewodowych a responsywnością rozwiązań przewodowych. Ale czy to naprawdę prawda?
W tej recenzji nie będę po prostu powtarzać specyfikacji ze strony producenta. Zamiast tego sprawdzimy, jak dobrze Studio Max 2 działa w rzeczywistym użytkowaniu: czy są wygodne przez kilka godzin, czy można grać bezprzewodowo bez dyskomfortu, jak dobrze radzą sobie z różnymi gatunkami muzycznymi, filmami i edytowaniem, czy opóźnienie rzeczywiście wydaje się tak niskie oraz czy te słuchawki mogą zastąpić kilka urządzeń jednocześnie.
- Oficjalna strona OneOdio
- Amazon
- 15% Kod: VGTIMES15
Zawartość opakowania
Opakowanie już jasno pokazuje, że OneOdio nie pozycjonuje Studio Max 2 jako kolejnej pary bezprzewodowych słuchawek do smartfona. Pudełko wygląda premium i schludnie, bez głośnych elementów designu czy dziesiątek haseł marketingowych. Po otwarciu znajduje się kolejne wewnętrzne pudełko, a same słuchawki są starannie umieszczone w twardym etui.
A podczas gdy wielu producentów ogranicza się do słuchawek, kabla ładującego i kilku ulotek, OneOdio podeszło do zestawu znacznie poważniej.
W pudełku znajdziesz:
- Słuchawki OneOdio Studio Max 2
- Twarde etui do przechowywania i transportu
- Własny nadajnik M2 do trybu ultra-niskiej latencji
- Sprężysty kabel 3,5 mm / 6,35 mm do podłączenia do sprzętu profesjonalnego
- Standardowy kabel audio 3,5 mm
- Kabel ładujący USB typu C
- Dokumentacja
Bardzo spodobało mi się dołączone etui. Jest twarde, dobrze trzyma kształt i wyraźnie zaprojektowane do czegoś więcej niż tylko domowe przechowywanie. Jeśli często zabierasz słuchawki ze sobą, ten dodatek na pewno będzie przydatny.
Nadajnik M2 również zasługuje na osobną uwagę. To właśnie on oddziela Studio Max 2 od większości zwykłych słuchawek Bluetooth. Dzięki niemu możesz podłączyć zestaw słuchawkowy przez własny bezprzewodowy kanał OneOdio z minimalną latencją, ale do jego możliwości wrócimy później.
Moje pierwsze wrażenia z rozpakowywania były całkowicie pozytywne. Wszystko jest starannie ułożone na swoim miejscu, nic nie stuka w pudełku, a całe opakowanie wydaje się naprawdę dobrze przemyślane.
Design i jakość wykonania
Słuchawki OneOdio Studio Max 2 nie mogą być naprawdę nazwane kompaktowymi słuchawkami. To dość duży model nauszny, który od razu sprawia wrażenie poważnego urządzenia. Jeśli wcześniej korzystałeś z zwykłych zestawów słuchawkowych do gier, różnica nie będzie dramatyczna: pod względem rozmiaru, Studio Max 2 jest tylko nieznacznie większy od większości popularnych modeli konkurencyjnych.
Jednocześnie pierwszą rzeczą, którą zauważasz po rozpakowaniu, jest jakość wykonania. Prawie każda część wydaje się solidna: nic nie trzeszczy, nic nie jest luźne, a producent nie sprawia wrażenia, że postanowił gdzieś oszczędzać. Plastik jest gęsty i przyjemny w dotyku, podczas gdy metalowe elementy w konstrukcji tylko wzmacniają wrażenie solidnego produktu.
Szczególnie spodobał mi się mechanizm składania. Każda muszla słuchawkowa może obracać się prawie o 180 stopni. Dla DJ-ów to znana funkcja, która umożliwia monitorowanie na jednym uchu, ale okazuje się również przydatna w codziennym życiu. Słuchawki stają się zauważalnie bardziej kompaktowe, więc nawet jeśli zapomnisz o dołączonym etui w domu, możesz je łatwo schować do plecaka lub torby, nie martwiąc się, że zajmą zbyt dużo miejsca.
Podczas korzystania ze słuchawek nie miałem żadnych zastrzeżeń co do jakości wykonania. Nie zaczęły skrzypieć podczas składania, zawiasy zachowały swoją pierwotną sztywność, a plastik nadal wydaje się tak solidny, jak w dniu zakupu. Oczywiście, ostateczne wnioski na temat trwałości można wyciągnąć dopiero po roku lub dwóch aktywnego użytkowania, ale Studio Max 2 robi bardzo dobre pierwsze wrażenie.
Mimo dużego rozmiaru, słuchawki wyglądają dość schludnie na głowie. To nie jest masywny zestaw słuchawkowy do gier z agresywnym stylem i podświetleniem RGB, lecz raczej uniwersalny model, który wygląda odpowiednio zarówno w domu przy komputerze, jak i w podróży. Szczególnie spodobały mi się metalowe dekoracyjne wstawki po zewnętrznej stronie muszli słuchawkowych. Sprawiają, że urządzenie wygląda drożej, nie czyniąc designu zbyt krzykliwym.
Dopasowanie i komfort
Mimo swojego wyglądu, OneOdio Studio Max 2 nie przypominają typowych słuchawek bezprzewodowych do codziennego użytku. Wyraźnie widać, że producent zaprojektował je z myślą o osobach, które spędzają znacznie więcej niż godzinę na raz w słuchawkach: muzykach, DJ-ach, inżynierach dźwięku i innych specjalistach. Mimo to, nie przeszkadza to w ich wygodzie podczas codziennego użytkowania.
Nauszniki odgrywają tutaj kluczową rolę. Są naprawdę duże, całkowicie otaczają ucho i nie są zbyt sztywne. Nacisk jest równomiernie rozłożony, a muszle nie zaczynają cię irytować po pół godzinie, jak to może się zdarzyć w przypadku niektórych modeli pełnowymiarowych.
Podczas testów używałem Studio Max 2 kilka razy przez około półtorej do dwóch godzin bez przerwy. Dopiero po tym poczułem potrzebę zdjęcia ich na kilka minut, aby dać odpocząć głowie i uszom. Nawet wtedy nie było silnego nacisku ani uczucia, że słuchawki uciskają moją głowę.
Oczywiście, nie zapomnisz całkowicie, że nosisz słuchawki pełnowymiarowe ważące prawie 400 gramów. Ale według standardów swojej klasy, Studio Max 2 okazały się bardzo wygodne. Jeśli jesteś przyzwyczajony do spędzania kilku godzin przed komputerem grając, pracując lub po prostu słuchając muzyki, prawdopodobnie nie spowodują one poważnego dyskomfortu.
Opcje połączenia i funkcje
Elastyczność to prawdopodobnie główna zaleta OneOdio Studio Max 2. W ciągu dnia możesz słuchać muzyki ze swojego smartfona przez Bluetooth. Wieczorem możesz grać na PC przez dedykowany nadajnik M2 z minimalnym opóźnieniem. A gdy zajdzie potrzeba, możesz podłączyć je kablem do interfejsu audio, miksera lub innego profesjonalnego sprzętu.
W trybie Bluetooth, Studio Max 2 zachowują się jak każda nowoczesna para słuchawek bezprzewodowych. Szybko łączą się ze smartfonem lub laptopem, utrzymują połączenie niezawodnie i świetnie sprawdzają się w muzyce, filmach, wideo i innych codziennych zadaniach. Właściciele kompatybilnych urządzeń mogą również korzystać z kodeka LDAC, który zapewnia wyższą jakość przesyłania dźwięku w porównaniu do standardowych kodeków Bluetooth.
Główną cechą Studio Max 2 jest jednak własny tryb 2,4 GHz. Wykorzystuje dołączony nadajnik M2, który przekształca słuchawki z zwykłego modelu Bluetooth w coś znacznie bliższego pełnoprawnym bezprzewodowym zestawom słuchawkowym do gier lub studia. Producent twierdzi, że opóźnienie wynosi zaledwie 9 ms. Oczywiście nie mogę zweryfikować tej liczby za pomocą sprzętu laboratoryjnego, ale na podstawie osobistych wrażeń opóźnienie jest praktycznie nieodczuwalne. Podczas testów nie zauważyłem żadnego desynchronizowania podczas pracy z oprogramowaniem audio, edytowania czy grania w gry. Każda akcja była niemal natychmiastowo towarzyszona dźwiękiem, a po kilku minutach przestajesz myśleć o tym, że w ogóle używasz bezprzewodowych słuchawek.
To, być może, zrobiło na mnie największe wrażenie. Minimalne opóźnienie zazwyczaj kojarzy się wyłącznie z połączeniem przewodowym, chociaż coraz więcej nowoczesnych urządzeń stara się pozbyć tego kompromisu. Jest to podobne do tego, jak nowoczesne monitory do gier stopniowo wypierają starsze modele dzięki wysokim częstotliwościom odświeżania. Studio Max 2 może nie całkowicie zniszczyć ten stereotyp, ale zdecydowanie sprawiają, że inaczej patrzysz na nowoczesną technologię bezprzewodową.
Jeśli wolisz połączenie przewodowe, nie ma żadnych ograniczeń. Obudowa ma porty 3,5 mm i 6,35 mm, a wymagane kable i adaptery są już dołączone, w tym spiralny kabel do profesjonalnego sprzętu. Nie będziesz musiał kupować dodatkowych adapterów ani akcesoriów.
W rzeczywistości okazuje się to jeszcze bardziej wygodne, niż brzmi. Na przykład, wracasz do domu po spacerze, podczas którego słuchałeś muzyki przez Bluetooth. Nadajnik M2 jest już podłączony do twojego komputera. Wszystko, co musisz zrobić, to przestawić przełącznik na słuchawkach i włączyć nadajnik, a w ciągu chwili automatycznie przełączają się w tryb PC. Żadnego ponownego parowania, żadnego wyszukiwania urządzeń i żadnych zbędnych kroków.
Test opóźnienia
Uwielbiam strzelanki online i gram w Escape from Tarkov od ponad ośmiu lat. Przygotowałem nawet oddzielną recenzję na premierę gry, więc doskonale rozumiem, jak bardzo silne opóźnienie dźwięku może wpłynąć na ogólne doświadczenie z gry. Dla bezprzewodowych słuchawek brak zauważalnego opóźnienia to nie tylko miły bonus, ale jedno z głównych wymagań.
Kiedy po raz pierwszy podłączyłem Studio Max 2 do mojego komputera przez nadajnik M2 i wszedłem w kilka rajdów, najbardziej zaskoczyła mnie nie tyle brak opóźnienia, co głośność i ogólna jakość dźwięku. W moich zwykłych słuchawkach do gier, które kosztują około stu euro, również wyraźnie słyszę kroki i strzały, określam kierunek dźwięku i mniej więcej rozumiem, gdzie jest wróg. Jednak Studio Max 2 radzi sobie z tym zauważalnie lepiej, szczególnie w szybkich strzelankach, w których naprawdę błyszczą. Jeśli również lubisz strzelanki pierwszoosobowe, możesz sprawdzić naszą listę najlepszych strzelanek na PC i konsolach.
Po raz pierwszy od dłuższego czasu musiałem obniżyć głośność systemu na moim komputerze, aby nie ogłuchnąć podczas strzelaniny. Jednocześnie, nawet przy maksymalnej głośności, strzały, eksplozje i inne głośne dźwięki nie zamieniają się w nieczytelną masę. Każde źródło pozostaje rozróżnialne, a ogólna scena dźwiękowa nie rozpada się nawet w najgłośniejszych momentach. Maksymalna głośność była dla mnie osobiście wciąż zbyt duża, ale zapas mocy jest naprawdę imponujący.
Czy dźwięk wydaje się opóźniony?
Nie. Podczas testów nie zauważyłem żadnego opóźnienia w Escape from Tarkov ani w innych grach. Strzały, kroki, interakcje z interfejsem i wszystkie inne dźwięki odtwarzane były dokładnie wtedy, kiedy powinny.
Oprócz grania, nagrywam voice-over do krótkich filmów VGTimes kilka razy w tygodniu i regularnie pracuję w dedykowanym oprogramowaniu do nagrywania i edytowania dźwięku. Sytuacja była tam taka sama: nie zauważyłem żadnego znaczącego opóźnienia między moimi działaniami a dźwiękiem.
Twierdzone przez producenta 9 ms może rzeczywiście być obecne, ale bez specjalnego sprzętu niemożliwe jest to zweryfikować. Na ucho i odczucie, praktycznie nie ma opóźnienia.
Co jest dla Ciebie ważniejsze w słuchawkach do gier — niskie opóźnienie czy wygoda Bluetooth?
Jakość Dźwięku
Studio Max 2 wyraźnie podkreśla niskie częstotliwości, co jest dość oczekiwane dla słuchawek zaprojektowanych częściowo do DJ-owania. Sub-bass nie jest płaski. Łatwo go poczuć w utworach elektronicznych i nadaje im potrzebną objętość. Jednocześnie, niski zakres nie zamienia się w ciągły hałas i nie zagłusza reszty utworu.
Głównie słucham metalu i rocka, więc niemal od razu dostosowałem equalizer do siebie. Po małej korekcie, gitary basowe i perkusja zaczęły brzmieć czysto i gęsto, ale bez nadmiernego nacisku. Lubię bogaty niski zakres, ale nie chcę, aby gitary, wokale i inne instrumenty znikały w tle przez to. Przy okazji, muzyka do gier od dawna stała się własną formą sztuki. Niedawno wyjaśniliśmy jak powstają ścieżki dźwiękowe do gier.
Średnie częstotliwości również są dobrze zdefiniowane, chociaż to tutaj miałem najwięcej pytań. Fabryczne strojenie Studio Max 2 jest przede wszystkim skierowane na muzykę elektroniczną, DJ-owanie i monitoring, więc nie są idealne do miksowania instrumentów na żywo. W złożonych utworach metalowych, średnie częstotliwości mogą czasami wydawać się nieco cofnięte, a bez regulacji equalizera, niektóre instrumenty mogą brakować ekspresji.
Wysokie tony są wystarczająco czyste i szczegółowe. Podczas słuchania metalu, hi-haty (część zestawu perkusyjnego. Ed.) i talerze nie zakrywają wszystkiego innego i nie stają się ostre nawet po kilku godzinach. Wręcz przeciwnie, podobnie jak wokale, są nieco cofnięte w porównaniu do basu i niższych średnich. Ta prezentacja nie będzie odpowiednia dla każdego, ale pozwala na długie słuchanie muzyki bez odczuwania, że wysokie tony dosłownie uderzają w uszy.
Byłoby błędem powiedzieć, że Studio Max 2 oferuje jakiś nadprzyrodzony lub całkowicie neutralny dźwięk. Mają wyraźny charakter z naciskiem na niskie częstotliwości, co czasami wymaga korekty za pomocą equalizera. Jednak słuchawki dobrze oddzielają instrumenty i nie zamieniają gęstych kompozycji w nieczytelną chaotykę. Nawet w utworach z wieloma gitarami, mocnymi perkusjami i wokalami, każdy element pozostaje rozróżnialny.
Najważniejsze dla mnie jest to, że mogę słuchać muzyki na Studio Max 2 przez długi czas, nie męcząc się zbyt ostrymi wysokimi tonami ani nadmiernie agresywną prezentacją. Słuchawki są dostrojone przede wszystkim pod kątem praktyczności, zwłaszcza do miksowania na żywo, monitorowania i beatmatchingu. Jednocześnie są doskonale odpowiednie do codziennego słuchania, zwłaszcza jeśli poświęcisz trochę czasu na znalezienie odpowiednich ustawień equalizera.
Jakość mikrofonu i rozmów
Przed zakupem powinieneś również pamiętać o jednym ważnym ograniczeniu: gdy są podłączone przez nadajnik M2, komputer otrzymuje tylko wyjście audio. W tym trybie wbudowany mikrofon nie jest dostępny, więc nie możesz używać Studio Max 2 jako pełnoprawnego zestawu słuchawkowego do gier na Discordzie, TeamSpeak lub w grze. Do komunikacji będziesz potrzebować osobnego mikrofonu lub musisz podłączyć słuchawki przez Bluetooth, jeśli wyższa latencja nie jest dużym problemem w twoim przypadku użycia.
Po podłączeniu do smartfona przez Bluetooth wbudowany mikrofon działa bez problemów. Używałem go do rozmów, nagrywania wiadomości głosowych i wideo w Telegramie oraz podczas rozmów w Microsoft Teams. Przekaz głosu jest czysty i zrozumiały, a osoby, z którymi rozmawiałem, nie skarżyły się na niski poziom głośności ani poważne zakłócenia.
Oczywiście, jeśli chodzi o jakość nagrywania, wbudowany mikrofon nie może zastąpić dedykowanego modelu USB i nie nadaje się do pracy nad dubbingiem. Jednak do rozmów, wiadomości głosowych i konferencji roboczych jest więcej niż wystarczający.
Czas pracy na baterii
Czas pracy na baterii okazał się jedną z najsilniejszych stron Studio Max 2. Po około czterech godzinach słuchania muzyki, naładowanie spadło o nieco mniej niż 10%. Jeśli w przybliżeniu ekstrapolujemy ten wynik, pełne naładowanie wystarczyłoby na około 35-40 godzin ciągłego użytkowania. Należy jednak pamiętać, że nie powinno to być traktowane jako dokładny pomiar, ponieważ ostateczny wynik zależy od głośności, wybranego kodeka i trybu połączenia.
Jeśli używasz słuchawek przez cztery godziny dziennie, ten wynik wystarczyłby na około tydzień bez ładowania. Przez siedem dni, zużycie wyniosłoby około 70%, więc nawet przy dość aktywnym użytkowaniu, zdecydowanie nie będziesz musiał sięgać po ładowarkę każdego wieczoru.
Producent twierdzi, że czas odtwarzania przez Bluetooth wynosi do 120 godzin. W trybie niskiej latencji, czas pracy na baterii przewidywalnie się zmniejsza, ponieważ słuchawki mogą działać do 60 godzin, podczas gdy nadajnik M2 jest oceniany na maksymalnie 50 godzin. Niezależne testy również potwierdzają, że naładowanie rozładowuje się bardzo powoli w regularnym użytkowaniu, chociaż rzeczywiste wartości, ponownie, mogą być niższe niż podana maksymalna wartość z powodu wysokiej głośności i wybranego trybu pracy.
Pełne naładowanie zajmuje około dwóch i pół godziny, więc nie ma potrzeby zostawiać słuchawek podłączonych na noc. Studio Max 2 obsługuje również szybkie ładowanie: pięć do dziesięciu minut podłączenia powinno wystarczyć na około osiem godzin odtwarzania. Innymi słowy, nawet jeśli odkryjesz, że słuchawki są rozładowane tuż przed wyjazdem lub sesją roboczą, krótkie ładowanie wystarczy na niemal cały dzień.
Co mi się podobało
OneOdio Studio Max 2 zachwyca wszechstronnością. Słuchawki można podłączyć przez Bluetooth, za pomocą nadajnika M2 o niskiej latencji lub za pomocą zwykłego kabla. Dzięki temu ten sam model sprawdza się w muzyce z smartfona, grach na PC oraz pracy z dźwiękiem.
Tryb 2,4 GHz również zasługuje na szczególne uznanie. Przez M2 opóźnienie jest prawie niedostrzegalne, więc słuchawki są wygodne w użyciu w grach online, edytowaniu i pracy z dźwiękiem. Dodaj do tego wysoką głośność, dobrą szczegółowość dźwięku i solidne oddzielenie instrumentów w gęstych kompozycjach.
Żywotność baterii również była miłym zaskoczeniem. Ładowanie odbywa się powoli, a dzięki szybkiemu ładowaniu nawet kilka minut przy gniazdku wystarcza na długie użytkowanie. Dwa gniazda audio, bogaty zestaw i wygodna aplikacja mobilna, w której można dostosować equalizer i inne ustawienia do własnych upodobań, dopełniają całości.
Co mi się nie podobało
Główną wadą Studio Max 2 jest waga. Słuchawki wygodnie leżą na głowie, ale po kilku godzinach ich masa staje się zauważalna. Do użytku domowego, pracy czy podróży nie jest to krytyczne, ale model nie nadaje się do sportu. Podczas aktywnego ruchu duże nauszniki mogą się przesuwać, a uszy zaczynają się dość szybko nagrzewać.
Innym ograniczeniem jest związane z nadajnikiem M2. Jak wspomniałem wcześniej, w trybie 2.4 GHz komputer odbiera tylko dźwięk, podczas gdy wbudowany mikrofon jest niedostępny. Oznacza to, że będziesz potrzebować osobnego mikrofonu do Discorda, czatu w grze lub nagrywania głosu.
Wreszcie fabryczne dostrojenie dźwięku nie będzie odpowiadać każdemu. Słuchawki wyraźnie podkreślają niskie częstotliwości, podczas gdy wokale i średnie tony są nieco odsunięte do tyłu. Dla muzyki elektronicznej i DJ-owania takie brzmienie ma sens, ale fani rocka, metalu lub bardziej neutralnego dźwięku będą musieli skorzystać z equalizera.
Jaki rodzaj dźwięku preferujesz w słuchawkach?
***
OneOdio Studio Max 2 odpowiada kilku typom użytkowników jednocześnie. Gracze docenią minimalne opóźnienie przez M2 i precyzyjne pozycjonowanie dźwięku. Edytorzy i streamerzy zyskują wygodny model bezprzewodowy do pracy, chociaż będą potrzebować osobnego mikrofonu do nagrywania głosu. Muzycy i DJ-e skorzystają z połączenia przewodowego, gniazda 6,35 mm oraz wyraźnego zakresu niskich częstotliwości. Zwykli użytkownicy zyskują długi czas pracy na baterii, wygodne sterowanie oraz możliwość korzystania z jednej pary słuchawek z smartfonem, komputerem i profesjonalnym sprzętem. Jeśli szukasz urządzenia do gier, polecam również zapoznać się z naszą listą najbardziej wymagających gier. To w takich projektach zalety trybu M2 są najbardziej odczuwalne.
Czy Studio Max 2 może całkowicie zastąpić słuchawki przewodowe? W wielu scenariuszach, tak. W połączeniu z nadajnikiem M2 zapewniają tak niską latencję, że podczas grania, edytowania i codziennej pracy różnica w porównaniu do połączenia przewodowego jest praktycznie niezauważalna. Elastyczna regulacja dźwięku i długi czas pracy na baterii pozwalają na długotrwałe zapomnienie o ładowaniu i ciągłym przełączaniu między urządzeniami.
Jednocześnie Studio Max 2 nie powinno być postrzegane jako uniwersalne narzędzie do ścisłego masteringu studyjnego. Do tego rodzaju pracy lepszym wyborem jest nadal bardziej neutralny model przewodowy. Jednak do DJ-owania, gier, edytowania, słuchania muzyki i codziennego użytku te słuchawki oferują więcej niż wystarczająco. Ostatecznie OneOdio Studio Max 2 okazało się dokładnie tym rzadkim rodzajem urządzenia, które naprawdę może wiele, nie zamieniając wszechstronności w stos kompromisów.
















