Utwórz
Recenzja Dyrektywy 8020. Czy to naprawdę najlepszy tytuł w serii The Dark Pictures?

Recenzja Dyrektywy 8020. Czy to naprawdę najlepszy tytuł w serii The Dark Pictures?

Evgenia Zavyalova
4 czerwca 2026, 03:57

Grupa naukowców i specjalistów prowadzi krytyczną misję badawczą. Nagle napotykają obcą istotę zdolną do mimikry — doskonale kopiującą ludzką aparycję. Przybierając formę członków załogi, stworzenie zaczyna zabijać ich jednego po drugim, podczas gdy ocalałych ogarnia paranoja: „Który z kolegów, których znam od miesięcy, jest jeszcze człowiekiem, a który już nie? I czy jest jakikolwiek sposób, aby powstrzymać to coś?”

Fani sci-fi horroru natychmiast rozpoznają tę fabułę: to w zasadzie The Thing, klasyk Johna Carpentera z 1982 roku. Z biegiem lat film o grupie badaczy st confronting an alien monster in Antarctica stał się ikoniczny nie tylko jako film grozy, ale także jako dramat psychologiczny.

A teraz, w 2026 roku, otrzymaliśmy rodzaj reinterpretacji tej historii w Directive 8020, najnowszej odsłonie The Dark Pictures Anthology. Tylko tym razem, zamiast stacji badawczej w Antarktyce, akcja rozgrywa się na statku kosmicznym Cassiopeia, eksplorującym odległą konstelację Cetus. Niektórzy gracze i krytycy surowo skrytykowali Directive 8020, w tym za wysoką cenę, podczas gdy inni już nazywają to najlepszą grą w serii. Więc rozłóżmy to na czynniki pierwsze. Weźcie popcorn — mamy do czynienia z interaktywnym kinem.


Gra została zakupiona przez zespół redakcyjny;
Platforma: PC (Ryzen 7 8700F, NVIDIA RTX 5060 Ti, 32 GB RAM);
Czas gry: 8 godzin.

Wymagania systemowe
Minimalne: Intel Core i5-8500, 16 GB RAM, GeForce RTX 2060 / Radeon RX 5700, 40 GB SSD
Zalecane: Intel Core i5-12400F / AMD Ryzen 5 5600X, 16 GB RAM, GeForce RTX 3070 Ti / Radeon RX 6800, 40 GB SSD

Co nowego w grze

Nie wspominamy o The Thing, aby oskarżyć deweloperów z Supermassive Games o plagiat. Czerpanie z miejskich legend i znanych fabuł horrorów B-movie zawsze było jednym z definiujących cech The Dark Pictures. Otwarcie Man of Medan, na przykład, mocno przypomina Ghost Ship, Little Hope czerpało inspirację z opowieści o czarownicach, podczas gdy The Devil in Me opierało się na zbrodniach seryjnego mordercy H. H. Holmesa. Tym razem Supermassive Games zwróciło się ku scenerii sci-fi, łącząc motywy z The Thing, franczyzy Alien, Solaris, Prometeusza i Event Horizon w Directive 8020.

Like previous entries in the series, Directive 8020 feels a lot like a modern streaming show: eight episodes, each around an hour long, complete with ending songs after every chapter. The soundtrack, by the way, is excellent
Jak poprzednie części serii, Directive 8020 przypomina nowoczesny program streamingowy: osiem odcinków, każdy trwający około godziny, z piosenkami końcowymi po każdym rozdziale. Ścieżka dźwiękowa, nawiasem mówiąc, jest doskonała

Directive 8020 jest otwierającym rozdziałem drugiego sezonu The Dark Pictures i, ogólnie rzecz biorąc, piątą grą w antologii. Całą serię można zasadniczo postrzegać jako próbę Supermassive Games odtworzenia sukcesu Until Dawn — zaskakującego hitu z 2015 roku, który został ciepło przyjęty zarówno przez krytyków, jak i graczy. Until Dawn, które skutecznie uchwyciło tematy, obrazy i atmosferę filmów slasher dla nastolatków, ostatecznie zdefiniowało kierunek studia: interaktywny kinowy horror. Do dziś The Dark Pictures opiera się na tych samych trzech filarach ustanowionych tam — interaktywności, znaczących wyborach z konsekwencjami i QTE.

W Directive 8020 wciąż jest sporo interaktywności. Gra składa się głównie z dobrze wyreżyserowanych przerywników filmowych — chociaż przyznaję, że trochę za bardzo lubi zbliżenia — zmieszanych z bardziej aktywnymi sekcjami rozgrywki, które obejmują chodzenie, okazjonalne bieganie, skradanie się, proste zagadki i polecenia przycisków. Podejmowanie decyzji oraz znany mechanizm efektu motyla, w którym przyszłe wydarzenia zależą od wcześniejszych wyborów, są wciąż w pełni zachowane. I, jak zawsze, stosunkowo skąpe sceny akcji opierają się w dużej mierze na szybkich refleksach i terminowych wejściach QTE.

If you’re a fan of fast-paced sci-fi action games and somehow ended up in Directive 8020 by mistake, prepare to suffer like this poor character. You can’t even run whenever you want — most of the time you’ll be slowly walking, crouching through corridors, or hiding in ventilation shafts
Jeśli jesteś fanem szybkich gier akcji sci-fi i jakoś trafiłeś do Directive 8020 przez pomyłkę, przygotuj się na cierpienie jak ten biedny bohater. Nie możesz nawet biegać, kiedy chcesz — przez większość czasu będziesz powoli chodzić, czołgać się przez korytarze lub chować się w szybach wentylacyjnych

Tradycje serii wciąż są obecne — ale co dokładnie dodaje Directive 8020 do formuły? Po pierwsze, jest wspomniane wcześniej otoczenie w kosmosie. Środowiska są pięknie zaprojektowane, a czasami można nawet poczuć delikatny ślad Dead Space w atmosferze (a jeśli przerażające gry o nieskończonych próżniach bez powietrza to twoja rzecz, nasza lista najlepszych gier kosmicznych ma cały dział poświęcony tym grom). Gra zaczyna się od dwóch początkowych protagonistów, do których, co ciekawe, gracz nigdy nie wraca później, a następnie pojawia się ośmiu głównych bohaterów, między którymi historia nieustannie się przemieszcza.

Wszyscy oni są członkami załogi statku kosmicznego wysłanego, aby zbadać egzoplanetę Tau Ceti f i określić, czy mogłaby wspierać życie ludzkie. Rok to 2065, a ludzkość z powodzeniem doprowadziła się na skraj wyginięcia — Ziemia jest w upadku, podczas gdy już skolonizowany Mars w jakiś sposób również został zniszczony, co jest szczerze mówiąc imponujące na swój sposób. Fabuła nie dąży dokładnie do wielkości, ale unika również stania się niezamierzenie żenującą — wciąż komfortowo operuje na poziomie wypolerowanego filmu klasy B. Obowiązkowy zwrot akcji pod koniec gry również jest obecny, a co zaskakujące, jest mniej przewidywalny niż niektóre z zwrotów akcji w wcześniejszych częściach. Co ważniejsze, przesuwa fabułę w kierunku konfliktu między przetrwaniem za wszelką cenę a zachowaniem własnej ludzkiej natury.

The Turning Points mechanic is presented as a chain of major events that players can rewind to explore alternative outcomes. The branching paths are noticeable, though the game is still light-years away from the level of variation seen in Detroit: Become Human
Mechanika Punktów Zwrotnych jest przedstawiana jako łańcuch głównych wydarzeń, które gracze mogą cofnąć, aby zbadać alternatywne wyniki. Rozgałęzione ścieżki są zauważalne, chociaż gra wciąż jest lata świetlne od poziomu różnorodności widocznego w Detroit: Become Human

Po drugie, rozgrywka wprowadza nowy system Fates, który łączy przetrwanie postaci z długoterminowymi relacjami między członkami załogi, wraz z mechaniką Turning Points — kluczowymi momentami fabularnymi, które można powtarzać, aby zbadać alternatywne zakończenia.

Teoretycznie klasyczne mocne strony serii połączone z tymi nowymi systemami powinny dostarczyć angażujące doświadczenie sci-fi horror z rozgałęzioną narracją, niezapomnianymi postaciami i trudnymi wyborami moralnymi.

Co ostatecznie dostarczyli deweloperzy?

Ironią jest to, że podstawowe systemy rozgrywki w tej grze o „mimikach w kosmosie” okazują się być samymi mimikami — nie do końca tym, co deweloperzy przedstawili.

Development on Directive 8020 lasted an unusually long four years, whereas the first-season games were released roughly one year apart. According to the developers, the delay was caused by the transition from UE4 to UE5. Graphics alone don’t impress players anymore, but visually the game still looks very good
Prace nad Directive 8020 trwały niezwykle długo, bo cztery lata, podczas gdy gry z pierwszego sezonu były wydawane mniej więcej co rok. Według deweloperów opóźnienie było spowodowane przejściem z UE4 do UE5. Grafika sama w sobie już nie robi wrażenia na graczach, ale wizualnie gra wciąż wygląda bardzo dobrze

Pierwszym takim mimikiem jest wspomniany wcześniej system Fates, który miał podnieść poziom interaktywności, łącząc przetrwanie postaci nie tylko z wydajnością QTE, ale także z relacjami między członkami załogi. W rzeczywistości jednak wydaje się pusty. Tak, zrozumienie konsekwencji swoich wyborów — szczególnie dla graczy zaznajomionych z poprzednimi częściami serii — stało się łatwiejsze. Już nie krzyczysz do ekranu: „Hej, to niesprawiedliwe, nie o to mi chodziło!” Ale Directive 8020 wciąż nie udaje się stworzyć prawdziwego emocjonalnego zaangażowania — tego uczucia, że losy postaci naprawdę zależą od twoich decyzji i że naprawdę chciałbyś zobaczyć, dokąd prowadzą te wybory. Przetestowaliśmy to: w grze są tylko dwie naprawdę ważne decyzje, które znacząco wpływają na zakończenie. Większość pozostałych wyborów jest drugorzędna i nie zawsze prowadzi nawet do fatalnych konsekwencji dla postaci.

Umiera postać? Żaden problem — inny członek załogi po prostu zajmuje jej miejsce w następnej scenie przerywnikowej. Oto kolejny przykład: gra zmusza cię do wyboru, którą postać uratować. Naturalnie, oczekujesz, że ta, którą poświęcisz, albo umrze od razu — co, jakkolwiek cyniczne by to nie brzmiało, jest całkowicie normalne w tej serii — albo przeżyje i później przypomni sobie, co zrobiłeś. Może odmówi ci uratowania w zamian, gdy sprawy się skomplikują. To przynajmniej wydawałoby się okrutną, ale sprawiedliwą zemstą. Ale nie — postać przeżywa, a decyzja ma ledwie jakiekolwiek znaczące konsekwencje. Jeśli interesuje cię gatunek interaktywnego filmu, możesz sprawdzić nasze najlepsze gry z fabułą, których nie możesz przegapić.

Whether the characters themselves are compelling is something everyone will decide for themselves — that’s an entirely subjective matter. The performances are solid overall, and the cast includes professional actors such as Philip Arditti
Czy postacie same w sobie są interesujące, to coś, co każdy zdecyduje sam — to całkowicie subiektywna kwestia. Występy są solidne ogólnie, a w obsadzie znajdują się profesjonalni aktorzy, tacy jak Philip Arditti

Co uważasz za idealną zmienność w grach wideo?

(można wybierać kilka odpowiedzi)
Wyniki

Drugim naśladowcą jest Tryb Eksploratora, dostępny od samego początku gry, który pozwala graczom cofnąć czas. W praktyce okazuje się być jeszcze gorszy niż obca maź pochłaniająca postacie — pochłania twoje zainteresowanie samą historią. Jedną z kluczowych cech Until Dawn i poprzednich gier Dark Pictures była możliwość albo doprowadzenia do śmierci wszystkich — co jest trudniejsze, niż się wydaje — albo uratowania całej obsady. Nieoficjalne wyzwanie „utrzymania wszystkich przy życiu” zmuszało graczy do nerwowego wycierania potu z czoła, gdy unosili się nad opcjami dialogowymi, modląc się, że podjęli właściwą decyzję i że postać przeżyje. Tak, gry czasami okrutnie oszukiwały cię, tylko po to, by śmiać się w momencie, gdy straciłeś postać i załamałeś ręce w frustracji. Ale to napięcie było dokładnie tym, co czyniło je tak wciągającymi. Jeśli naprawdę zależało ci na uratowaniu grupy, grałeś z absolutnym skupieniem, w pełni świadomy, że gra jest bezwzględna i nie wybaczy błędów.

W porównaniu do tego, dramat w Directive 8020 wydaje się być tak intensywny jak szkolna sztuka. I to nie jest naprawdę spowodowane słabym aktorstwem czy kiepską narracją — żaden z tych elementów nie stanowi tutaj poważnego problemu. Problem polega na tym, że tryb Eksploratora sprawia, że kontrolowanie losów postaci jest zbyt łatwe. Zamiast być uczestnikiem opowieści, gracz staje się jej reżyserem. Możesz po prostu cofnąć czas, jak w niektórych grach wyścigowych w arcade, i zapobiec śmierci postaci. Nie ma potrzeby nerwowo trzymać palca nad przyciskiem w oczekiwaniu na trik — możesz zamiast tego wygodnie zapaść się w kanapę. Jeśli nie uda ci się, zawsze możesz powtórzyć scenę. Jedyną prawdziwą zaletą trybu Eksploratora jest swoboda oglądania alternatywnych zakończeń, ale w ten sposób deweloperzy również sprawiają, że ich gra jest mniej powtarzalna. Nie ma powodu, aby ukończyć grę cztery razy, aby zobaczyć różne zakończenia, gdy możesz po prostu cofnąć poszczególne sceny.

The game vividly demonstrates what will happen to your apartment if you start leaving dirty dishes in the sink overnight. Or what happens when alien matter gets onto your spaceship
Gra wyraźnie pokazuje, co się stanie z twoim mieszkaniem, jeśli zaczniesz zostawiać brudne naczynia w zlewie na noc. Albo co się stanie, gdy obca materia dostanie się na twój statek kosmiczny

Oczywiście, możesz wybrać klasyczny tryb Survive i grać bez cofania — gra zasadniczo mówi: „Jeśli nie lubisz cofać, po prostu tego nie używaj.” Ale to staje się kwestią psychologii. Wyobraź sobie, że ktoś w prawdziwym życiu wręcza ci przycisk trybu Boga i mówi: „Naciśnij to, a wszystko stanie się łatwiejsze. Albo nie naciskaj — twój wybór.” Więc jeśli potrafisz oprzeć się trybowi Eksploratora, lepiej to zrobić. Idealnie, ten tryb powinien być odblokowany dopiero po pierwszym przejściu. W ten sposób Directive 8020 mogłoby pozostać nieprzewidywalnym doświadczeniem. Przy okazji, ta sama mechanika zabija również aspekt horroru niemal całkowicie: gra po prostu nie jest straszna. To nie jest Alien: Isolation — nawet bez przewijania, możesz stawić czoła potworowi i uciec (czytanie związane: 10 lat Alien: Isolation: Powrót do najlepszej gry w uniwersum Alien).

Trzecim naśladowcą jest rozgrywka skradankowa. Wyraźnie miała na celu urozmaicenie doświadczenia, ale zamiast tego stała się jednym z największych punktów krytyki gry. Mechanika rozgrywki jest niezwykle podstawowa nawet jak na standardy interaktywnych filmów: krótkie odcinki chodzenia, pociąganie za dźwignie, czołganie się przez wentylacje jak Bruce Willis i dużo skradania. I to nie szczególnie dobrego skradania. Jest to proste — z „orlim wzrokiem” — i boleśnie przestarzałe: wrogowie patrolują w pętlach i bez końca powtarzają te same kilka nagranych linii. Następnie jest rozgrywka skradankowa oparta na ciągłej wymianie baterii. Kiedy skończysz grę, prawdopodobnie zaczniesz nosić zapasowe baterie w kieszeni, na wypadek gdybyś kiedykolwiek musiał ukryć się przed obcym stworzeniem (najlepsze gry horror znajdziesz w naszej liście najlepszych gier horror). QTE zostały poświęcone na rzecz skradania — teraz jest ich znacznie mniej.

Don’t like a particular character? Getting rid of them is easier than ever — just intentionally fail a stealth section
Nie lubisz konkretnej postaci? Pozbycie się ich jest łatwiejsze niż kiedykolwiek — po prostu celowo nie udać sekcji skradankowej

Co najbardziej ci się nie podoba w mechanice skradania w grach wideo?

(można wybierać kilka odpowiedzi)
Wyniki

Co poszło nie tak?

Rzeczy nie układają się szczególnie dobrze dla Supermassive Games w ostatnich latach. Until Dawn wciąż pozostaje magnum opus studia — jedynym sukcesem, którego po prostu nie udało im się powtórzyć. Każda część serii The Dark Pictures była krytykowana za przeciętny scenariusz, nierówną grę aktorską i niedociągnięcia techniczne. Niestety, Directive 8020 nie jest wyjątkiem. Jakość projektów Supermassive Games pozostaje zdecydowanie przeciętna, nie generując znacznych zysków. W rezultacie założyciele studia odeszli w 2024 roku, a następnie nastąpiła fala zwolnień w 2025 roku.

Więc dlaczego dawać graczom możliwość przewijania czasu od samego początku? Odpowiedź wydaje się oczywista: aby zapobiec frustracji graczy i porzuceniu gry po utracie postaci z powodu nieudanego naciśnięcia przycisku. Supermassive Games nie może sobie już pozwolić na tworzenie gier wyłącznie dla hardcore'owych fanów gatunku — studio teraz celuje w szerszą publiczność.

Think Simms is lying? Absolutely. Whenever people tell you they won’t hurt you, that’s usually exactly what they’re planning to do
Myślisz, że Simms kłamie? Absolutnie. Kiedy ludzie mówią ci, że cię nie skrzywdzą, zazwyczaj dokładnie to planują

Pamiętasz, jak w Man of Medan mogłeś uratować całą załogę, tylko po to, by stracić jedną postać na końcu, ponieważ nie udało ci się wykonać jednego QTE w ostatniej chwili? Frustracja nawet nie zaczyna tego opisywać (powiązane czytanie: Recenzja: The Dark Pictures — Man of Medan). W rezultacie, deweloperzy uczynili niepowodzenia QTE w Directive 8020 znacznie mniej dotkliwymi — postacie mogą teraz przetrwać dzięki zaplanowanym wydarzeniom.

A po co dodawać sekcje skradania? Aby urozmaicić rozgrywkę w braku bardziej interesujących mechanik. Zostałeś zauważony i złapany przez potwora? Gra wciąż jest dla ciebie łaskawa: możesz po prostu ogłuszyć stworzenie elektrycznym batonem i iść dalej, nawet nie próbując się ukryć.

Ever since Until Dawn, Supermassive Games has managed to secure recognizable actresses for every major project. In Directive 8020, that celebrity casting choice is Lashana Lynch, known for her roles in the Marvel universe and the James Bond film No Time to Die
Od Until Dawn, Supermassive Games udało się zabezpieczyć rozpoznawalne aktorki do każdego większego projektu. W Directive 8020, tym wyborem obsady jest Lashana Lynch, znana z ról w uniwersum Marvela i filmie o Bondzie Nie czas umierać

Podsumowując, wszystko to prowadzi do jednego wniosku: Supermassive Games potrzebowało „bezpiecznej” gry — takiej, która nie poniesie klęski i będzie niezawodnie generować zyski. Szczególnie takiej, która będzie w stanie pokryć wysokie koszty produkcji i wynagrodzenia aktorów. W trudnych okresach, tylko lekkomyślni ludzie stawiają wszystko na ryzykowne strategie „wszystko albo nic”. Większość wybiera najbezpieczniejszą możliwą drogę.

Od czasu Until Dawn zespół Supermassive Games nie posunął się ani o cal — a w niektórych obszarach można argumentować, że cofnął się. Szczególnie rozczarowujące jest to, jak The Dark Pictures oddaliło się od swoich własnych cech definiujących — niedoskonałe, jakimi mogły być, nadal nadawały serii osobowość. Studio wydaje się uwięzione w gatunku interaktywnego filmu, który od czasu upadku Telltale jest w poważnym spadku. Tymczasem ceny nadal rosną, a przekonanie graczy do wydania 50 dolarów na ośmiogodzinną grę staje się coraz trudniejsze z każdym rokiem.

Even the controversial $50 price tag, which upset many players, can probably be explained by Supermassive Games’ difficult financial situation — the studio clearly needs money badly
Nawet kontrowersyjna cena 50 dolarów, która zmartwiła wielu graczy, może być prawdopodobnie wyjaśniona trudną sytuacją finansową Supermassive Games — studio wyraźnie potrzebuje pieniędzy jak powietrza

Z naszego punktu widzenia, Directive 8020 nie jest najlepszym tytułem w serii. W rzeczywistości, poza wizualizacjami, ledwie wyróżnia się na tle swoich poprzedników. House of Ashes, na przykład, lepiej poradziło sobie z postaciami, fabułą i ważnymi wyborami, podczas gdy The Devil in Me oferowało silniejszy komponent wieloosobowy. Zatem pozostaje nam dość cliché wniosek: miejmy nadzieję, że najlepsza gra w The Dark Pictures Anthology to wciąż ta następna. Zakładając, że w ogóle będzie następna.

Więcej artykułów o przestrzeni

  1. Najlepsze gry kosmiczne na PC: RPG, horror, łamigłówki i strategia
  2. Najlepsze gry kosmiczne na PS4 i PS5: Ekskluzywy i hity na PlayStation
  3. Dead Space 2 obchodzi 15-lecie — Rzut oka na jedną z największych gier akcji-horroru wszech czasów
  4. Podbijanie Księżyca w rzeczywistości i grach wideo — Z okazji uruchomienia Artemis 2
  5. Najlepsze filmy kosmiczne: TOP 15 filmów, które każdy powinien zobaczyć
  6. Top 30 Najlepszych Gier Kosmicznych z Fabułą na PC
    Fabuła
    7.0
    Zarządzanie
    7.0
    Dźwięk i muzyka
    9.0
    Multiplayer
    7.0
    Rozgrywka
    6.0
    Grafika
    8.0
    7.3 / 10
    Intrygujący początek drugiego sezonu The Dark Pictures. Będzie interesujące zobaczyć, czy seria ponownie osiągnie poziom Until Dawn. Directive 8020 nie spełniło oczekiwań, więc będziemy czekać na następny prób.
    Zalety
    — Solidna fabuła z zaskoczeniem;
    — Kochająco odtworzone sci-fi w klasycznym gatunku kosmicznym;
    — Silna obsada;
    — Spektakularne sceny akcji;
    — Kooperacja dla 5 graczy na jednej konsoli.
    Minusy
    — Mechanika przewijania czasu, która zabija dramatyzm rozgrywki;
    — Niski koszt błędu;
    — Iluzja, że decyzje gracza mają znaczenie dla fabuły;
    — Słaby zestaw mechanik rozgrywki;
    — Nudne skradanie się i podróżowanie wentylacją, które spowalniają rozgrywkę.
    O autorze
    Komentarze0