Recenzja Black Desert

Recenzja Black Desert

Dmitry Pytakhin

Słynna gra MMORPG Black Desert z 2026 roku to dziwny, wręcz nienaturalny produkt, który jakimś cudem przetrwał w branży, gdzie projekty z budżetami dorównującymi misjom kosmicznym umierają w niecałe sześć miesięcy. Gra nie tylko żyje – działa stabilnie, otrzymuje aktualizacje i utrzymuje grono odbiorców, którzy albo szczerze ją uwielbiają, albo po prostu nie mogą się od niej oderwać. A co, jeśli zdecydujesz się spróbować tego hitu już dziś? W końcu szeroko komentowana gra Crimson Desert narodziła się ze swojego sieciowego poprzednika, więc zapoznanie się z oryginalnym projektem Pearl Abyss jest co najmniej interesujące. Jak Black Desert wypada dla nowicjusza w 2026 roku, zwłaszcza na PS5 – wyjaśnię w tym artykule.

Gra została zakupiona przez redakcję;
Platforma: PS5;
Czas rozgrywki: 10 godzin.

Ścieżka progresji

Najpierw omówmy podstawy. Nigdy nie byłem fanem Black Desert i wiedziałem o grze tylko tyle, że ma niesamowitą grafikę jak na projekt sieciowy. Nie spędziłem też ani minuty w Crimson Desert ; wszystko, co o niej wiem, pochodzi z naszych recenzji i filmów streamerów. To ważne, aby zrozumieć, jak dobrze Black Desert wciąga nowicjusza, który nie zna fabuły. Jednocześnie jestem w pewnym stopniu zaznajomiony z koreańskim podejściem do MMO i nawet próbowałem kilku projektów w młodości, takich jak Lineage 2 i Aion 2 . Mam też coś, z czym mogę to porównać, ponieważ poświęciłem część swojego życia World of Warcraft . Dlatego uważam, że mogę ocenić Black Desert mniej więcej obiektywnie, ponieważ rozumiem cechy gatunku i widziałem, jak robią to inni. Jeśli interesują Cię również starsze gry MMO, sprawdź naszą recenzję Lost Ark i recenzję Gran Saga .

Ancient ruins where the hero is discovered by researchers — the start of Black Desert
Starożytne ruiny, gdzie bohater zostaje odkryty przez badaczy — początek Black Desert

Przypomnę, że słynna koreańska gra MMO ukazała się w 2015 roku. W tamtym czasie na rynku istniało mnóstwo podobnych projektów, więc debiutant musiał stawić czoła silnej konkurencji. Płynąc na fali darmowych gier online, z których większość niewiele różniła się zarówno pod względem koncepcyjnym, jak i wizualnym, Black Desert oferowało dwie fundamentalne rzeczy: Niezwykle szczegółowy jak na tamte czasy kreator postaci i system walki, w którym trzeba było machać mieczem w czasie rzeczywistym, jak w grze Wiedźmin 3: Dziki Gon , która, co niewiarygodne, ukazała się w tym samym roku. Te dwie cechy wyróżniają grę Pearl Abyss spośród dziesiątek innych, zapewniając jej początkowe przetrwanie, a późniejszy sukces. Teraz Black Desert stało się grą oldschoolową. Wiele zasad MMO, na których została zbudowana, już nie działa, jednak baza graczy pozostała, a aktualizacje są regularnie wydawane. Nawiasem mówiąc, gry free-to-play wciąż są wydawane. Mamy nawet listę — Najlepsze darmowe gry na PC w 2026 roku .

Gdybyśmy próbowali opisać rozwój Black Desert na przestrzeni lat jednym słowem, nie byłoby to „ewolucja” ani nawet „rozwój”. Byłoby to akumulacja. I to z rodzaju tych, w których nikt tak naprawdę nie zadał sobie trudu, by starannie zintegrować stare z nowym. Funkcje były po prostu nakładane warstwami, niczym kurz osiadający z czasem, aż zaczęły przypominać architekturę. Gdy zaakceptujesz tę ideę, wiele niedawnych problemów Crimson Desert zacznie wydawać się logicznych, przewidywalnych, a nawet nieuniknionych, ponieważ pierwotnie gra miała być grą z silnym komponentem sieciowym.

W momencie premiery Black Desert wydawała się stosunkowo prosta w porównaniu z obecnymi wersjami. Ograniczona liczba regionów, standardowy zestaw klas podstawowych, brak przeciążonych systemów i przejrzysta progresja. Teraz gra przypomina muzeum, w którym eksponaty nadal działają, nawet jeśli są już przestarzałe.

A multitude of built-in indicators and tables heavily interfere with visual clarity
Mnogość wbudowanych wskaźników i tabel poważnie zakłóca przejrzystość wizualną

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy, jest skala. Mapa rozrosła się do tego stopnia, że ​​poruszanie się nie jest już tylko podróżą, ale zadaniem logistycznym. Regularnie dodawano nowe regiony. Problem polega na tym, że te strefy nie zawsze wydają się być częścią spójnej całości. Czasami wyglądają jak zbiór oddzielnych map, z których każda istnieje niezależnie. Tak, są piękne. Tak, zawierają treść. Ale nie tworzą jednolitego świata.

Liczba klas również wzrosła do poziomu, który może łatwo wywołać panikę. Każda klasa wydaje się wyjątkowa, ale na początku gry nie zauważysz tego.

Jest znacznie więcej zawartości, ale w gruncie rzeczy to wciąż MMO rodem z 2015 roku. Moim zdaniem nawet World of Warcraft wygląda teraz mniej jak klasyczna wersja Black Desert. Co więcej, tak zwane pokojowe aktywności ewoluowały z opcjonalnej zawartości pobocznej w pełnoprawne systemy, które musisz zrozumieć, czy chcesz, czy nie. Wcześniej obejmowały one łowienie ryb, rzemiosło i handel. Teraz wszystko to stanowi kompletną alternatywę dla walki. Możesz budować imperium ekonomiczne, angażować się w produkcję, handlować między regionami lub budować domy. Dla wielu graczy to główny sposób gry. Logują się do Black Desert nie po to, by walczyć, ale po to, by… pracować. Czasami nawet wydajniej niż w prawdziwym życiu, co brzmi nieco alarmująco.

Texture quality can easily be judged by random NPCs. Spoiler — in Black Desert on PS5 it is terrible
Jakość tekstur można łatwo ocenić na podstawie losowych postaci niezależnych (NPC). Spoiler — w Black Desert na PS5 jest fatalnie.

System ekonomiczny stał się głębszy i bardziej złożony, ale wraz z tą głębią pojawiło się przeciążenie. Aby naprawdę zrozumieć, jak zarabiać pieniądze, trzeba poświęcić dużo czasu i przestudiować dziesiątki poradników.

Jeśli chodzi o wygodę, to tutaj zaczyna się komedia. Pomimo lat rozwoju, interfejs pozostaje fatalny, a informacje są prezentowane chaotycznie. Czujecie klimat Crimson Desert? To nie przypadek. Twórcy próbowali poprawić pewne rzeczy, ale sądząc po tym, co widziałem, im się nie udało.

Tak mniej więcej zmieniła się gra przez 11 lat. Teraz proponuję omówić moje osobiste doświadczenia.

Tworzenie postaci

Gdy gra trafia w twoje ręce, stajesz przed wyborem postaci. Wspominałem już o tym problemie powyżej, ale w rzeczywistości jest on o wiele poważniejszy, niż mogłoby się wydawać. Gra dopuszcza tak archaiczne błędy, że dziś prawie nigdzie ich nie widać. Klas jest mnóstwo, ale nikt nie wyjaśnia, czym się one właściwie różnią. Kto walczy wręcz, kto używa pistoletów, kto używa magii i jakiej dokładnie broni? W wyborze bohatera nie ma nic, co by to wyjaśniało. Co więcej, nie możesz nawet wybrać płci. Każda płeć jest w jakiś sposób powiązana z konkretną klasą, co uważam za ogromne niedopatrzenie. Może po prostu nie znalazłem jakiegoś sekretnego przycisku, ale szczerze mówiąc, próbowałem. W rezultacie, od samego początku Ty, osoba, która nie ma pojęcia, czym w ogóle jest świat Black Desert, zostajesz przytłoczony masą chaotycznych, niekonkretnych informacji. Wybrałem klasę, ale nawet po kilku godzinach nadal nie byłem w stanie stwierdzić, czy gram jakimś magicznym paladynem, wojownikiem, czy odpowiednikiem potomka smoka. I czy w ogóle są w tej grze smoki?

The character editor in Black Desert only looks familiar at first glance. In reality, it feels more like an Excel spreadsheet
Edytor postaci w Black Desert wygląda znajomo tylko na pierwszy rzut oka. W rzeczywistości przypomina raczej arkusz kalkulacyjny w Excelu.

Potem jest jeszcze gorzej. Chwalony edytor postaci oferuje sporo ciekawych ustawień, ale wszystko wydaje się dziwnie zaprojektowane, a obrócenie postaci na bok wymaga przytrzymania dwóch przycisków. Już samo to wzbudziło podejrzenia. Gdy już zaczniesz rzeźbić twarz, okazuje się, że żadnej z kilkunastu części głowy nie da się po prostu dostosować w prosty sposób. Różnica w stosunku do stanu domyślnego jest albo zbyt duża, albo w ogóle niezauważalna. Z tego powodu zagłębianie się w edytor staje się zupełnie nieatrakcyjne, więc kończysz na wyborze jakiegoś stosunkowo standardowego ustawienia lub nawet pożyczeniu go od innych graczy (tak, to możliwe). Przypomnę tylko, że grałem na PS5.

{poll7438}

Następnie przyszedł czas na wybór póz i inne kosmetyczne pierdoły. I po raz kolejny nie wiadomo, po co w ogóle istnieją te opcje. Ostatni kreator postaci, który naprawdę mi się podobał, był w Baldur's Gate 3 . Owszem, jego możliwości są ograniczone bez modów, ale przynajmniej można było mniej więcej stworzyć to, co się chciało. W Black Desert ten rzekomo intuicyjny pierwszy krok zmienia się w próbę, której jako nowicjusz absolutnie nie miałem ochoty znosić. Można stworzyć coś imponującego, jasne, ale będzie to przypominało torturę i zajmie absurdalną liczbę godzin.

Fabuła i immersja gracza

Gdy twoja postać będzie gotowa, czas rozpocząć podróż. Od razu zostałem ostrzeżony, że trafię na serwer z szybszym postępem, jak każdy nowy gracz. Brzmiało to jak plus — szansa na zobaczenie więcej… To założenie nie zestarzało się dobrze.

Black spirits harm everyone except the protagonist. He even has a personal one
Czarne duchy ranią wszystkich oprócz protagonisty. On ma nawet jednego osobistego.

Gra zaczyna się dokładnie tak, jak w Crimson Desert — nagle, bez żadnych wyjaśnień. Bohater po prostu przechadza się po pustyni z jakąś kobietą, wykonując polecenia. Kim są, dokąd zmierzają, co się w ogóle dzieje i dlaczego to wszystko ma znaczenie — wszystko to pozostaje tajemnicą. I nie, nie wszystkie gry MMO tak robią. Wyraźnie pamiętam samouczek w World of Warcraft lub Star Wars: Knights of the Old Republic , gdzie każda rasa zaczynała w małej lokacji startowej, a gracz stopniowo uczył się walki, rozwoju postaci i systemów zadań. Nigdy nie trzeba było zastanawiać się, kim się jest, co się robi ani dlaczego. I tak, wiem, że fabuła tradycyjnie nie jest uważana za ważną w tego typu grach, ale przynajmniej wprowadzenie powinno dać graczowi podstawową motywację i cel. Jeśli nie, to po co w ogóle grać?

Bardzo szybko zostajesz wprowadzony do systemu walki, który omówimy później, po czym protagonista zostaje albo zabity, albo znokautowany (nigdy do końca tego nie rozgryzłem) i pozostawiony w ruinach na wiele lat. W końcu zupełnie inni ludzie odkopują postać – badacze badający starożytne relikwie. Szukają czegoś, co nazywa się czarnymi kamieniami. Zostajesz wysłany, aby zebrać te kamienie i właśnie wtedy spotykasz czarnego ducha, który albo istnieje niezależnie, albo wyłonił się z jednego z tych kamieni. Duch chce pomóc ci stać się najsilniejszym, jednocześnie wygodnie zachowując czarne kamienie dla siebie. Tymczasem postać nagle przypomina sobie fragment swojej przeszłości (oczywiście ma amnezję) i niespodziewanie widzi przerywnik filmowy z tą samą kobietą, którą widziałeś na początku, która z jakiegoś powodu jest w pełni zdubbingowana w moim ojczystym języku, podczas gdy reszta gry ma tylko napisy. Czujesz ten chaos, prawda?

Potem rozgrywka staje się mniej więcej standardowa dla MMO: zabijasz tuzin takich i owych, a w końcu napotykasz bossa. To właściwie samouczek. Powiedzenie, że poczułem obrzydzenie, byłoby niedopowiedzeniem. Jako doświadczony gracz, nie mam nic przeciwko zabijaniu dzików i inteligentnych roślin, to mi nie przeszkadza. Denerwuje mnie natomiast to, że gra ewidentnie nie przejmuje się tym, czy jestem zainteresowany, czy nie.

The dialogue box in Black Desert at the bottom of the screen is dreadful
Okno dialogowe w Black Desert na dole ekranu jest okropne

Wciąż nie miałem pojęcia, gdzie jestem, kim byli ci wszyscy ludzie i nieludzie, czego chcieli i dlaczego. Ogólna idea jest jasna — scenarzyści próbują odtworzyć wrażenie, że zarówno ty, jak i bohater, leżycie pod ziemią od dziesięcioleci, świat się zmienił i teraz musicie się dostosować. Ale poza tym pomysłem nic się nie dzieje. Wszystko to mocno przypomina mi mobilną grę online, w której postacie automatycznie biegają z punktu do punktu, a ty przyjmujesz zadania bez czytania, likwidujesz wymaganych wrogów w zaznaczonych wcześniej strefach i rozdajesz punkty doświadczenia. Jeśli naprawdę starasz się zwracać uwagę na to, co mówią postacie, całkowity brak treści i przeciętność dialogów stają się fizycznie bolesne. Gra nie tylko nie angażuje gracza, ale wręcz go odpycha.

W dialogach postacie regularnie zapominają otworzyć usta, a animacje ruchu albo są nieobecne, albo działają z błędami. W efekcie powstaje uporczywe wrażenie, że natknąłeś się na czyjąś drużynę, gdzie nikt się ciebie nie spodziewał. Jednocześnie, nawet na początkowych etapach gry spotykasz innych graczy, co oznacza, że ​​wciąż pojawiają się nowicjusze — co szczerze mnie zaskoczyło.

System walki

Aktywny system walki, w którym ręcznie wprowadzasz każdy atak, jest jedną z głównych cech Black Desert, ale jest pewien haczyk. Już od samego początku gracz jest bombardowany tuzinem kombinacji, wyświetlanych po prawej stronie tak drobnym tekstem, że są one praktycznie bezużyteczne. Kombinacje są zróżnicowane i obejmują zarówno kierunki ataku, jak i dodatkowe polecenia na przyciskach. Średnio będziesz potrzebować kombinacji trzech różnych naciśnięć. Na padzie nie stanowi to większego problemu, ale pojawia się inny problem — dla nowicjusza wszystkie te umiejętności różnią się jedynie wizualnie.

A fight with a strong boss in Black Desert can easily start with the camera stuck somewhere behind bushes
Walka z silnym bossem w Black Desert może łatwo rozpocząć się z kamerą utkniętą gdzieś za krzakami

Nie ma prawdziwej strategii ani zrozumienia, co tak naprawdę robi każdy atak. Kiedy twoja postać zostaje powalona i budzi się po latach, liczba kombinacji nie maleje. W rezultacie po prostu wciskasz wszystkie przyciski bez żadnego przygotowania ani celu, tylko po to, by coś się stało i zobaczyć, jak pasek zdrowia przeciwnika spada. Możesz otwierać menu i analizować, co wszystko robi, ale to zupełnie inny rodzaj cierpienia. Na dodatek jest po prostu zbyt wiele umiejętności, by żonglować nimi szybko, jak w porządnym slasherze. Działają one jednak zgodnie z logiką MMO, a nie jak coś w stylu Devil May Cry.

W DMC i podobnych grach również jest mnóstwo kombinacji, ale każdy ruch daje natychmiastowy, namacalny rezultat. Może to być atak obszarowy, odrzucenie lub wyrzutnia. W Black Desert tego nie ma. Jak w klasycznych grach MMO, wszystkie worki treningowe stoją w miejscu i ledwo reagują na twoje działania. Nawet coś takiego jak ognista trąba powietrzna, którą uwolnisz, wpływa tylko na zdrowie przeciwnika, a nie na jego pozycję czy zachowanie.

Jeśli zagłębisz się w ustawienia systemu walki, stanie się jasne, że niektóre ataki wzmacniają inne i generalnie działają jak typowy system progresji w grach MMO. Ale na przykład nie ma tu uniku, mimo że wydaje się, że powinien być. To tworzy wrażenie sztuczności. Możesz wykonywać imponujące ruchy jak w Ninja Gaiden, ale wrogowie się nie rozproszą, a jedynym sposobem na szybkie oddalenie się lub ucieczkę ze strefy ataku jest po prostu odejście. Żadnych uników, żadnej mechaniki uników. Jest blok, choć nie wiadomo dlaczego, ponieważ w walce nie ma prawdziwego pozycjonowania taktycznego, a zwykli wrogowie atakują z tą samą animacją w stałych odstępach czasu.

At the bottom of the screen is the very row of circular menus I mentioned. Truly awe-inspiring
Na dole ekranu znajduje się ten sam rząd okrągłych menu, o których wspominałem. Naprawdę imponujące.

Właśnie tutaj pojawia się przyspieszony przyrost doświadczenia. Po pierwsze, gra nie zapewnia wyraźnej informacji wizualnej podczas awansowania. Kiedy powiedziano mi, żebym odwiedził trenera, nie miałem pojęcia, ile mam wolnych punktów. System rozwoju to, powiedzmy, kwestia gustu. Oprócz kilkunastu umiejętności, które już znasz, dodawane są nowe. Ulepszanie istniejących nie jest takie proste.

Mikstury lecznicze są jeszcze bardziej zagmatwane. Są w twoim ekwipunku, ale nikt nie mówi ci, jak szybko ich używać. Co prowadzi nas do kolejnego problemu znanego fanom Crimson Desert — absolutnie fatalnej nawigacji po menu i projektu interfejsu.

Interfejs i grafika

Już na etapie tworzenia postaci zauważyłem, że wielu podstawowych czynności w grze nie da się wykonać ot tak. Trzeba naciskać wiele przycisków, otwierać kilka podmenu i tak dalej. W samej grze sytuacja jest znacznie gorsza. Na dole ekranu znajduje się cały rząd okrągłych menu. Podejrzewam, że na PC jest nieco lepiej, ale na PS5 twórcy ewidentnie nie przywiązywali wagi do ergonomii. Te niekończące się koła otwierają dziesiątki podmenu interfejsu, ale to nie wszystko. Przycisk pauzy otwiera kolejne menu z pełną listą ustawień i statystyk. Od razu pojawiają się nagrody za aktywność, tajemniczy stół wojenny i inne rzeczy, które normalnie powinny być wprowadzane stopniowo. Co więcej, żadne z menu ani tekstu nie jest dostosowane do telewizorów, pozostając małe i niewygodne w czytaniu.

And here, by the way, the improved textures are already installed. See them? Neither do I. But they’re there
A tutaj, nawiasem mówiąc, ulepszone tekstury są już zainstalowane. Widzisz je? Ja też nie. Ale są.

Postacie często prowadzą dialogi i za każdym razem otwiera się dodatkowe okno. Na dole zawsze znajduje się przycisk do powtórzenia ostatniej kwestii lub wyjścia z dialogu. Oznacza to, że nie można po prostu nacisnąć zwykłego przycisku kółka na padzie. Najpierw należy wybrać aktywny przycisk za pomocą L1–R1, a dopiero potem nacisnąć Wyjście. Rzadko widziałem tak toporny i niewygodny system. I znowu, aktualizacje wciąż są wydawane, ale twórcy wydają się być w pełni zadowoleni, stale ulepszając rzeczy — tylko nie te, które naprawdę mają znaczenie.

I've never seen such clear shots in Black Desert itself
Nigdy nie widziałem tak wyraźnych ujęć w samym Black Desert

To samo dotyczy grafiki. Jeśli Black Desert jest uważane za piękne, to zdecydowanie nie na PS5. Grafika nie jest po prostu słaba lub rozmazana — jest po prostu okropna. Wygląda jak na najniższych ustawieniach sprzed dziesięciu lat, z prześwietlonymi kolorami i teksturami pokrytymi mglistą, rozmytą plamą, która wszystko rozmazuje. Jeśli Twój komputer zapewnia podobne wrażenia, sprawdź naszą listę — Najlepsze gry RPG na komputery stacjonarne i laptopy niskiej klasy w 2026 roku — TOP 25 gier RPG . Na pewno znajdziesz tam coś lepszego. Po 30 minutach zaczęły mnie boleć oczy. W ustawieniach jest opcja pobrania ulepszonych tekstur, ale gra prosi o ponowne uruchomienie, aby je zastosować. Kiedy to zrobiłem, wszystkie ustawienia graficzne zostały zresetowane do domyślnych, a menu ponownie zasugerowało pobranie tekstur i ponowne uruchomienie. Innymi słowy, po prostu nie da się naprawić grafiki. Tuż przed publikacją tej recenzji postanowiłem ponownie sprawdzić grafikę, a wysokiej jakości tekstury były już zainstalowane. Jedyny problem — nadal nie widziałem żadnej różnicy. Ostatnim akcentem było to, że w pewnym momencie ekran losowo przyciemniał się kilka razy, jakby ktoś zmniejszył jasność. Nie było ku temu powodu i nie zmieniałem żadnych ustawień.

***

W wyniku tego eksperymentu doszedłem do wniosku, że Black Desert w ogóle nie potrzebuje nowych graczy. Gra przetrwa dzięki fanatycznej lojalności weteranów, którzy czują się zbyt zaangażowani, by zrezygnować. To prawdziwy dinozaur z minionej epoki — imponujący rozmiarami, ale wciąż działający z maleńkim mózgiem w środku. Co więcej, wiele z jego dotychczasowych problemów przeniosło się do Crimson Desert, a teraz Pearl Abyss spieszy się z ich rozwiązaniem po tym, jak spotkało się z opiniami nie wiernych fanów, a nowych graczy. Tymczasem sami twórcy przez 11 lat byli w pełni zadowoleni ze wszystkiego. Zanurzenie się w Black Desert w 2026 roku jest praktycznie niemożliwe. Sytuacja jest prawdopodobnie lepsza na PC, ale fakt, że przez tyle lat nic nie zostało należycie naprawione na konsolach, mówi sam za siebie. Więcej nie zawsze znaczy lepiej, a ta gra MMO jest tego doskonałym przykładem.

Co najbardziej lubisz w MMO?

Wyniki

Więcej gier dla fanów RPG

  1. Najlepsze RPGi
  2. Najlepsze RPGi na komputery i laptopy o niskiej wydajności w 2026 roku — TOP 25 gier fabularnych
  3. Best Story-Driven Games You Can't Miss
  4. Kingdom Come: Deliverance 2 Recenzja. Najodważniejsza i najbardziej imponująca gra RPG ostatnich lat
  5. Clair Obscur: Recenzja Ekspedycji 33. Magiczny klejnot na 10-15 godzin, który rozciąga się na ponad 30 godzin
  6. Recenzja Vampire: The Masquerade — Bloodlines 2. Gotycka Noir z Superbohaterskim Parkourem
  7. Recenzja Avowed — Odrażająca Zupa Grzybowa
    Fabuła
    5.0
    Zarządzanie
    3.0
    Dźwięk i muzyka
    7.0
    Multiplayer
    7.0
    Rozgrywka
    7.0
    Grafika
    5.0
    5.7 / 10
    Black Desert is not a game I would recommend checking out in 2026. MMO fans have plenty of other alternatives that actually try to keep up with the times. Those who enjoy dynamic combat systems can also find worthy options elsewhere.
    Zalety
    — Action-based combat in an MMO;
    — A wide variety of activities that let you do anything except fight.
    Minusy
    — Terrible graphics;
    — Terrible menu navigation and interface;
    — Poor immersion in the story and lore;
    — Too many classes with no clear explanation of their differences;
    — An overloaded combat system full of everything except meaning;
    — Bugs.
    O autorze
    Komentarze0