Przygoda od twórców The Wolf Among Us i Tales from the Borderlands. Historia opowiada o superbohaterze, którego zbroję mecha zniszczył jego najgorszy wróg. Teraz... Więcej informacji
Ratowanie świata, pozostając za kulisami – refleksje po Dispatch
Zagrałem w Dispatch i po ukończeniu gry postanowiłem podsumować swoje wrażenia. Ogólnie rzecz biorąc, gra pozostawiła po sobie przyjemne wrażenie, choć moje oczekiwania były nieco wyższe.
Główną cechą gry jest możliwość wcielenia się w dyspozytora, a nie superbohatera, koordynującego działania zespołu i przydzielającego bohaterów do zadań. To nadaje projektowi świeży charakter. Ogólnie rzecz biorąc, gra sprawia wrażenie interaktywnego filmu z lekkimi elementami QTE, w którym główny nacisk położony jest na fabułę i postacie, a nie na skomplikowaną mechanikę. Jednocześnie gra wyraźnie oddaje charakterystyczny styl autora. Dla mnie to historia o przyjaźni, wzajemnym zrozumieniu i próbie zrozumienia samego siebie.
Chciałbym szczególnie podkreślić ścieżkę dźwiękową i dubbing. Ścieżka dźwiękowa doskonale oddaje atmosferę i pomaga w pełni wczuć się w fabułę, a aktorzy głosowi doskonale oddają charaktery postaci. Dzięki temu dialogi są żywe i emocjonalne, co jest szczególnie ważne w przypadku projektu nastawionego na fabułę.
Wizualnie gra również pozostawia przyjemne wrażenie. Styl jest schludny i wyrazisty, a animacje żywe i dynamiczne. Twórcy nazywają ten styl „amerykańskim anime” i ogólnie rzecz biorąc, jest to bardzo trafny opis – oprawa wizualna łączy w sobie elementy westernu z ekspresją, dzięki czemu postacie łatwo zapadają w pamięć.
Fabuła była wciągająca, choć momentami przewidywalna. Postacie zapadały w pamięć, ale wciąż odczuwałem niedopowiedzenie – chciałem, aby niektóre wątki fabularne zostały nieco bardziej rozwinięte.
Rozgrywka jest niezwykle prosta i przejrzysta. Gra się w nią łatwo, bez przeładowania mechaniką. Epizodyczna struktura jest zarówno plusem, jak i minusem: z jednej strony gra świetnie sprawdzała się podczas krótkich sesji, ale z drugiej strony czasami brakowało mi nieco większej głębi. Pracując jako dyspozytor, łapałam się na tym, że wolałam szybko wrócić do dialogów i rozwoju fabuły, niż zajmować się przydzielaniem postaciom zadań. Niestety, wynik tej zmiany nie miał wpływu na fabułę.
Ogólnie rzecz biorąc, gra zrobiła na mnie bardzo przyjemne wrażenie. To świetna opcja dla tych, którzy lubią gry z wciągającą fabułą i chcą spędzić relaksujący wieczór, grając bez skomplikowanych mechanik i przeładowanej rozgrywki. Szczególnie dobrze gra się na urządzeniu przenośnym – łatwo się ją przechodzi i dosłownie wciąga, zmuszając do grania odcinek po odcinku.
Когда спасаешь мир, оставаясь за кадром – мысли после Dispatch
Добрался до Dispatch и после прохождения решил немного разложить впечатления по полочкам. В целом игра оставила приятные эмоции, хотя ожидания у меня были чуть выше.
Главная фишка игры – возможность почувствовать себя не супергероем, а так называемым диспетчером, который координирует команду и распределяет героев по заданиям. За счёт этого проект ощущается свежо. В целом он воспринимается как интерактивное кинцо с лёгкими QTE-элементами, где основной упор сделан на сюжет и персонажей, а не на сложные механики. При этом у игры явно чувствуется авторский почерк. Лично для меня это история про дружбу, взаимопонимание и попытки разобраться в себе.
Отдельно хочется отметить музыкальное сопровождение и озвучку. Саундтрек очень точно ложится на атмосферу происходящего и помогает сильнее погружаться в историю, а актёры озвучки отлично передают характеры персонажей. За счёт этого диалоги воспринимаются живо и эмоционально, что для подобного сюжетного проекта особенно важно.
Визуально игра тоже оставляет приятные впечатления. Стилистика выглядит аккуратно и выразительно, а анимации смотрятся живо и динамично. Авторы называют этот стиль «американским аниме», и в целом это очень точное описание – картинка сочетает в себе западную мультяшную подачу и выразительность, благодаря чему персонажи легко запоминаются.
Следить за сюжетом было интересно, хотя временами он кажется предсказуемым. Персонажи получились запоминающимися, но ощущение недосказанности всё же присутствует – некоторые сюжетные линии хотелось увидеть раскрытыми чуть глубже.
Геймплей максимально простой и понятный. Играется легко, без перегрузки механиками. Эпизодическая структура одновременно работает как плюс и минус: с одной стороны – игра отлично заходила короткими сессиями, с другой – иногда хотелось чуть больше глубины. В моменты работы диспетчером ловил себя на мысли, что хотелось быстрее вернуться к диалогам и развитию истории, а не заниматься распределением героев по заданиям, да и итог смены никак не влиял на сюжет, к сожалению.
В итоге игра оставила после себя очень приятное впечатление. Это отличный вариант для тех, кто любит сюжетные проекты и хочет спокойно провести вечер за игрой без сложных механик и перегрузки геймплеем. Особенно хорошо она ощущается на портативе – проходится легко и буквально затягивает, заставляя играть эпизод за эпизодом.