Przygoda od twórców The Wolf Among Us i Tales from the Borderlands. Historia opowiada o superbohaterze, którego zbroję mecha zniszczył jego najgorszy wróg. Teraz... Więcej informacji
Jak to możliwe, że ten nudny, wykastrowany, interaktywny gniot zebrał tyle entuzjastycznych recenzji? Dla mnie to kolejny znak, że dzisiejsi mainstreamowi gracze łykną absolutnie każde przereklamowane gówno, o ile będzie ono opakowane w wulgarne, poniżej pasa żarty, przekleństwa i wątek superbohaterski w duchu The Boys. Ludzie z Telltale nie tylko nie naprawili swoich błędów w ciągu ostatnich 10 lat, ale wynieśli iluzję wyboru na absolutny szczyt cynizmu: słynna taktyka „postać to zapamięta” służy wyłącznie wyśmianiu twojej naiwności, a fabuła pędzi tak ciasno, że nawet twoja całkowita fizyczna nieobecność przy komputerze tego nie zmieni. Ale apoteozą tej hańby jest lokalny symulator dyspozytora, który jest nie tylko kiepską podróbką This Is the Police, ale także nie ma absolutnie żadnego wpływu: możesz całkowicie oderwać ręce od klawiatury, zawalić każde połączenie, a w następnej scenie przerywnikowej twoja drużyna i tak będzie stoicko chwalić cię za profesjonalizm i ratowanie miasta. Awansowanie jest bezużyteczne, QTE nie mają żadnego efektu i są zaprojektowane dla dzieci z demencją, a otępiająca minigierka hakerska regularnie napotyka błędy i zmusza cię do ponownego rozgrywania całych sekcji bez możliwości pominięcia usypiających dialogów podczas drugiej rozgrywki. Dodaj do tego wymuszone, źle napisane wątki romansowe, w których jesteś zmuszony wybierać między histerycznym Invizigalem a tekturową blondynką, pozbawiając cię możliwości powiedzenia im obojgu, żeby się odwalili, i absolutnie absurdalne zakończenie z wyciekiem złoczyńcy i psem wziętym jako zakładnikiem, a otrzymasz idealną grę na pieniądze udającą grę z wybitną fabułą.
Каким образом эта унылая кастрированная интерактивная пустышка умудрилась отхватить кучу восторженных отзывов — для меня очередной маркер того, что современный массовый геймер готов жрать абсолютно любой распиаренный кал, если в него завернуть пошлые шуточки ниже пояса, маты и супергеройскую тему в духе Пацанов. Выходцы из Telltale не просто не сделали работу над ошибками за 10 лет, они возвели иллюзию выбора в абсолют цинизма: знаменитая плашка "персонаж это запомнит" здесь нужна исключительно для того, чтобы посмеяться над твоей наивностью, ведь сюжет прет по рельсам так, что его не сдвинет даже твое полное физическое отсутствие за компьютером. Но апофеоз этого позорища — местный симулятор диспетчера, который мало того, что убого слизан с This Is the Police, так еще и абсолютно ни на что не влияет: ты можешь вообще убрать руки от клавиатуры, провалить все вызовы подряд, а в следующей катсцене твоя команда всё равно будет с важной миной хвалить тебя за профессионализм и спасение города. Прокачка бесполезна, QTE ни на что не влияет и создано для детей с деменцией, а тупейшая хакерская мини игра со взломом регулярно ловит баги и заставляет переигрывать целые куски без возможности скипнуть усыпляющие диалоги на повторном прохождении. Добавьте сюда навязанные, бездарно прописанные романтические ветки, где тебя силой заставляют выбирать между истеричной Инвизигал и картонной Блондой, лишая возможности послать обеих подальше, и абсолютно нелепый финал со слитым злодеем и собакой в заложниках, и вы получите идеальный прогрев на деньги под видом игры с выдающимся сюжетом.