Najlepsze gry survivalowe na PC: 65+ wyborów od Valheim do Subnautica
Ponad 65 najlepszych gier survivalowych na PC: apokalipsy zombie, głęboka przestrzeń kosmiczna, bezludne wyspy, hardcorowe symulatory oraz kooperacyjne gry survivalowe z craftingiem i budowaniem baz. Gatunek jest ogromny i pełen zapomnianych produkcji nastawionych na szybki zarobek, dlatego wybraliśmy tylko te gry survivalowe, które wciągają na dziesiątki — a nawet setki — godzin.
Ten wybór ma coś dla każdego: surowe, realistyczne symulatory, gdzie śmierć czai się za każdym rogiem, przytulne piaskownice z craftingiem, pełne napięcia horrory oraz rozległe światy online. Do każdej gry podajemy, czy lepiej bawić się solo, czy z przyjaciółmi. Wybierz swój format i przetrwaj.
Jak wolisz przetrwać?
Najlepsze gry survivalowe z zombie
Gry survivalowe, w których głównym zagrożeniem są zombie, najemnicy i kurczące się zasoby. W grach z zombie nie chodzi tylko o odparcie nieumarłych — musisz także być czujny z powodu innych ludzi, którzy często są znacznie groźniejsi niż potwory. A jeśli chcesz jeszcze więcej chodzących trupów w różnych gatunkach, mamy osobną listę najlepszych gier z zombie.
DayZ
Wiele osób zapomina, że DayZ zaczęło jako mod do ArmA 2 — ale okazało się tak wyjątkowe, że rozwinęło się w samodzielny projekt. Twórca Dean Hall stworzył postapokaliptyczny świat, który upadł wskutek wybuchu epidemii zombie. Mimo to prawdziwym zagrożeniem dla ocalałego nie są żywe trupy, lecz inni gracze, gotowi zabić cię dla puszki fasoli.
Śmieszne jest to, że gra do dziś ma wiele problemów, a na premierze ich ogrom był szokujący. Gracze narzekali na stan techniczny, balans i niedopracowane mechaniki — jednak nawet przez te liczne wady wyraźnie widać było ogromny potencjał.
W swojej istocie to klasyczna gra survivalowa z otwartym światem: idziesz naprzód, polujesz na lepszy sprzęt, dbasz o postać i opatrujesz rany, które możesz odnieść nawet przez upadek z krótkiej drabiny. Jednak zagrożeń jest tak wiele, że gracze podskakują na każdy szelest i starają się nie robić hałasu. Umrzyj raz, a wszystko zaczyna się od nowa — DayZ nie ma zapisów ani respawnów. Niewiele gier potrafi tak bardzo Cię zestresować lub wciągnąć w postapokaliptyczną atmosferę. Właśnie za to gracze pokochali tę grę, wraz z jej wadami. A jeśli to dla Ciebie za mało, bardziej hardcore’owe opcje czekają dalej na tej liście.
Kooperacja: tak.
Project Zomboid
W świecie Project Zomboid zbliża się apokalipsa zombie. Ludzkość jeszcze nie zdaje sobie sprawy z tego, co się dzieje, a w domach wciąż jest bieżąca woda i prąd. Jednak żywe trupy już opanowały jedno miasto i szykują się, by wymazać z mapy każdego ostatniego człowieka. Niestety dla twojego bohatera, utknął on w samym epicentrum — będzie próbował przetrwać tak długo, jak się da, ale ponura śmierć jest nieunikniona.
Twórcy nie nazywają Project Zomboid „opowieścią o twojej śmierci” bez powodu. Sztuczka polega na tym, że gra jest pełna hardcore’owych mechanik, a trudność stale rośnie. Aby otworzyć puszkę, potrzebujesz specjalnego noża. Jedzenie szybko się psuje, jeśli nie przechowujesz go w lodówce. Planujesz odpoczynek? Nie zapomnij zrobić zasłon i zasłonić okien, bo zombie zauważą śpiącego głupca i go pożrą. Każdy drobiazg ma znaczenie.
Gra w Project Zomboid w kooperacji to szczególny rodzaj zabawy. Na niektórych serwerach ocalałych dzielą się na frakcje, prowadzą wojny między sobą i ogólnie tworzą własną rozrywkę.
Kooperacja: tak.
Seria State of Decay
State of Decay może na pierwszy rzut oka wyglądać jak zwykły sandbox z apokalipsą zombie, ale prawdziwym centrum uwagi nie są żywe trupy — to ludzie. Grasz jako lider małej grupy ocalałych, których codzienne życie musisz teraz poprawić lub przynajmniej utrzymać na znośnym poziomie. Sami ocalałych to ludzie z zestawem statystyk, takich jak umiejętności walki wręcz, obsługa broni czy przetrwanie. Do tego każdy bohater ma własne bonusy oraz cechy osobowości, które musisz brać pod uwagę. Możesz także „opanować” ciało dowolnej postaci, jak marionetkę, po ukończeniu jej osobistej misji.
Twoja grupa może się powiększać, jeśli odpowiesz na wezwania innych ocalałych o pomoc. Nie da się też uniknąć wypraw po zaopatrzenie, co oznacza konieczność rozważenia, kogo najlepiej zabrać ze sobą teraz, kto będzie bardziej przydatny w walce, a kto jest cenniejszy na bazie.
W 2015 roku gra doczekała się remastera, State of Decay — Year One Survival Edition. Następnie w 2018 roku pojawił się State of Decay 2, który dodał tryb kooperacji. Kontynuacja rozwinęła niektóre mechaniki oryginału i wyeliminowała wiele jego błędów.
Kooperacja: tak.
Dying Light
Gry o apokalipsie zombie w jednej lub innej formie dawno już stały się oklepane i nie wzbudzają już takiego entuzjazmu jak kiedyś. Chociaż Dying Light korzysta z tego samego motywu zainfekowanego miasta pełnego hord żywych trupów, robi to znacznie lepiej niż jego poprzednicy. Twórcą jest Techland, to samo studio, które dało światu kooperacyjną grę akcji z zombie Dead Island, gdzie zabijanie zombie było bardziej zabawne niż kiedykolwiek. Dying Light przejął jego system walki wręcz, pozwalając ci rozcinać nieumarłych na niemal dowolny sposób. Głównym atutem jest jednak parkour: możesz ścigać się po dachach i innych powierzchniach jak doświadczony zabójca, a robienie tego w kooperacji z przyjaciółmi jest dwa razy bardziej zabawne. Gra ma też pełnoprawną fabułę.
Wykonując zadania i szukając zapasów, często będziesz wychodzić do miasta wypełnionego po brzegi zombie. Nie musisz się ich bać za dnia — same w sobie są dość powolne i łatwe do trafienia.
W nocy wszystko się zmienia. Nie tylko wszystkie zombie stają się szybsze i bardziej agresywne, ale pojawiają się też Volatiles — prawdziwe potwory, których lepiej unikać. Z zapasów znalezionych na ulicach możesz tworzyć i łączyć różne bronie lub wymieniać niepotrzebne śmieci na bardziej przydatny sprzęt.
Gra doczekała się kilku kontynuacji, które próbowały rozwijać pomysły oryginału. Nie zawsze im się udawało, ale jeśli naprawdę chcesz poczuć się jak zwinny ocalały w świecie zombie, cała seria jest warta sprawdzenia — a powinieneś zacząć od pierwszej gry.
Tryb kooperacji: tak.
7 Days to Die
7 Days to Die to klasyczny symulator przetrwania osadzony w apokalipsie zombie. Gra oficjalnie ukazała się dopiero w 2024 roku, choć była dostępna we wczesnym dostępie już od 2013 — można by pomyśleć, że gracze dawno stracili zainteresowanie i na dobre ją pogrzebali. A jednak projekt wciąż ma się świetnie. I 7 Days to Die naprawdę błyszczy w trybie kooperacji. Przy okazji, mamy też osobny wybór najlepszych gier dla dwóch graczy.
Nie ma tu prawdziwej fabuły, więc twoja postać pojawia się losowo w jednym z biomów i od razu zaczyna walczyć o przetrwanie. Jeśli masz pecha, możesz wylądować na przykład w zaśnieżonym regionie, gdzie na początku całkiem możliwe jest zamarznięcie na śmierć lub spotkanie gruboskórnego lodowego zombie, które wykończy cię kilkoma ciosami.
Za dnia możesz natknąć się na małe grupki zombie, ale nocą jest ich znacznie więcej, więc twoim pierwszym priorytetem jest zbudowanie domu. Możesz nawet stworzyć schron pod ziemią, gdzie możesz swobodnie kopać całe tunele kopalniane i wydobywać surowce. Jeśli martwi wyczują twój zapach, rozpoczną pełnoskalowy atak na twój dom, powoli go burząc. Aby nie dopuścić do ich przedarcia się, musisz nieustannie wzmacniać swoje schronienie. Ale prawdziwa zabawa zaczyna się siódmej nocy twojej rozgrywki, ponieważ nie tylko zombie na ciebie polują, ale także inne paskudne stworzenia — jak martwe dziewczyny, zombie pająki i agresywne pszczoły.
Co jakiś czas w jakimś miejscu zrzucana jest skrzynka z zaopatrzeniem i musisz do niej dotrzeć w określonym czasie. Gdy opanujesz rzemiosło, będziesz mógł tworzyć nie tylko broń i ekwipunek, ale także prawdziwe pojazdy. Warto podkreślić, że gra jest najlepsza, gdy grasz w trybie kooperacji.
Tryb kooperacji: tak.
No One Survived
Dziki miks Valheim, Conan Exiles, DayZ i 7 Days to Die w scenerii apokalipsy zombie. No One Survived nie wymyśla nic nowego, ale ciężko pracuje, aby zebrać najsilniejsze pomysły gatunku: grabież, budowanie schronienia, wspinanie się po drzewku technologicznym, tworzenie warsztatów, broni i zbroi. Duża mapa, ponad 400 przedmiotów, systemy wody i elektryczności, handlarze NPC, polowanie i zmieniające się pory roku — wszystko to można dostosować przed wyruszeniem na przetrwanie z maksymalnie pięcioma przyjaciółmi.
Kooperacja: tak.
Survival Machine
Niezwykła gra survivalowa, w której twoja baza jest zbudowana bezpośrednio na pace ogromnej ciężarówki. Oprócz wyposażania swojego mobilnego schronienia, musisz eksplorować otwarty świat, ratować ocalałych, walczyć z zombie i stopniowo ulepszać pojazd — bez tych ulepszeń nie ma postępu w historii Survival Machine. Przemierzanie postapokalipsy w opancerzonej ciężarówce z trzema innymi graczami to prawdziwa przygoda.
Kooperacja: tak.
Realistyczne i Hardcore gry survivalowe
Gry, które stawiają na wiarygodne mechaniki i złożone systemy przetrwania. Musisz brać pod uwagę choroby, obrażenia, pogodę, zmęczenie, temperaturę i wiele innych czynników, które mogą sprawić, że nawet drobny błąd będzie śmiertelny.
Co najbardziej cię wciąga w grach survivalowych?
The Long Dark
The Long Dark to wspaniały przykład, jak stworzyć klimatyczną grę survivalową bez uciekania się do zombie, mutantów, kanibali czy innych fantastycznych stworzeń. W historii grasz jako pilot Will Mackenzie, który rozbija swój samolot nad zaśnieżonym kanadyjskim dzikim terenem po dziwnej burzy geomagnetycznej. Uwięziony w zimowej Kanadzie, bez ani jednej osoby w promieniu kilometrów, Will staje przed brutalną walką z naturą. Musi zbierać jagody, ogrzewać się przy ogniu, tworzyć broń myśliwską, patroszyć zwierzęce tusze, szyć ubrania i odpierać ataki drapieżników.
Gra zmusza cię do uwzględnienia niezliczonych szczegółów: w mokrych ubraniach łatwo zmarzniesz i przeziębisz się, wodę trzeba zagotować lub oczyścić, nie da się rozpalić ognia na wietrze, pochodnie w końcu gasną, zapałki się kończą, a ciężki plecak lub kilka warstw ubrań poważnie cię spowalniają. Wszystkie te niuanse sprawiają, że The Long Dark jest jedną z najbardziej realistycznych gier survivalowych.
Dostępnych jest kilka trybów. Na przykład fabularny Wintermute, tryb przetrwania, który jest pełnoprawnym sandboxem, oraz scenariusze wyzwań dla tych, którzy chcą się sprawdzić.
Kooperacja: nie.
Green Hell
Green Hell to jedna z najbardziej szczegółowych gier o przetrwaniu na łonie natury, stworzona przez polskie studio Creepy Jar. Trafiasz do amazońskiej dżungli, sam na sam z tropikami, gdzie dosłownie wszystko może cię zabić: jaguar, wąż, skażona woda, larwy pod skórą, a nawet twój własny umysł. Charakterystyczną cechą gry jest przerażająco szczegółowy system zdrowia: musisz badać rany, wyciągać pijawki, nakładać liście i bandaże, a osobny wskaźnik śledzi zdrowie psychiczne postaci — samotność i stres wywołują halucynacje.
Na początku nic nie wiesz o dżungli i uczysz się na błędach: co jest bezpieczne do jedzenia, jak rozpalić ogień, co obniża gorączkę. Potem przychodzą polowania, budowanie i kampania fabularna — a przetrwanie w Green Hell z przyjaciółmi w kooperacji jest zauważalnie spokojniejsze.
Kooperacja: tak.
SCUM
W SCUM przejmujesz kontrolę nad zahartowanymi wyrzutkami, którzy próbują zdobyć wolność, rywalizując w brutalnym krwawym sporcie. Założenie: w przyszłości ludzie znudzili się piłką nożną i programami telewizyjnymi, więc powstał nowy program, w którym przestępców zrzuca się na wyspę i każe przetrwać. Ukrywanie się w krzakach nie wystarczy — publiczność nie znosi nudnych odcinków.
Kluczowym zasobem, o który walczysz w SCUM, jest miłość widzów. Im wyższa ocena postaci, tym więcej bonusów i kontraktów sponsorskich otrzyma, co ostatecznie pomaga jej dominować nad innymi graczami.
Szczerze mówiąc, SCUM ma też wiele wad. Błędy czają się na każdym kroku, bieganie po wyspie zajmuje zbyt dużo czasu, a potrzeba załatwienia się wydaje się przesadna. Mimo to gra znalazła swoją publiczność — i może przypaść Ci do gustu, zwłaszcza jeśli lubisz dobrą, trudną wyzwanie.
Tryb kooperacji: tak.
Icarus
Icarus to kolejna gra od twórcy DayZ, Deana Halla. Akcja toczy się w odległej przyszłości, gdzie ludzkość próbowała terraformować planetę Icarus, ale poniosła porażkę. Są tam woda, drzewa i zwierzęta, ale powietrze jest zatrute i nie nadaje się dla ludzi. Mimo to Icarus okazał się mieć cenne zasoby, a korporacje wysyłają różnego rodzaju śmiałków, by je wydobywali. Ty jesteś jednym z nich.
W dużej mierze Icarus to standardowa gra survivalowa. Tworzysz włócznie z patyków i kamieni, ogrzewasz się przy ognisku, karmisz bohatera mięsem, polujesz na wilki i niedźwiedzie oraz budujesz schronienia, gdzie możesz przeczekać burzę lub odpocząć do rana. Do zalet należy system rozwoju, który stopniowo czyni twoją postać silniejszą i odważniejszą, oraz kampania fabularna.
Icarus to całkiem dobra gra survivalowa, choć zasługuje na krytykę za brak świeżych pomysłów, słabą optymalizację i niedopracowane uniwersum, gdzie przyszli ludzie biegają po planecie z łukami i maczugami. Fani gatunku prawdopodobnie nie będą mieli z tym problemu.
Tryb kooperacji: tak.
Outward
Outward to nietypowe połączenie RPG i gry survivalowej, w której nie jesteś wybrańcem, lecz zwykłym pechowcem z plecakiem i stertą długów. Gra nie zatrzymuje się nawet w ekwipunku, musisz samodzielnie zapalić latarnię, a w trakcie walki możesz zrzucić plecak z pleców, by poruszać się zwinniej. Musisz pilnować głodu, pragnienia, zmęczenia, infekcji i pogody.
Śmierć tutaj nie oznacza ekranu Game Over, lecz jest częścią historii: możesz zostać pojmany, pielęgnowany przez przypadkowych przechodniów lub porwany do jaskini, a przygoda toczy się dalej z nowego miejsca. Możesz grać w to z partnerem, zarówno online, jak i lokalnie na podzielonym ekranie — co jest rzadkością w tym gatunku.
Tryb kooperacji: tak.
The Wild Eight
The Wild Eight to izometryczna gra survivalowa o grupie rozbitków samolotu uwięzionych w śniegach Alaski. Zimno jest tu głównym wrogiem: bez ogniska i ciepłej odzieży twoja postać marznie szybciej, niż zdążysz zorientować się, co się dzieje. Musisz polować, zbierać zasoby, naprawiać sprzęt i po drodze odkryć tajemnicę: czym są te dziwne obiekty rozsiane po lasach i kto jeszcze tam się kręci.
Gra solo jest trudna, więc naprawdę rozgrywka otwiera się w kooperacji, gdzie łatwiej podzielić role: ktoś poluje, podczas gdy ktoś inny pilnuje obozu i dba, by ognisko nie zgasło.
Tryb kooperacji: tak.
Road to Vostok
Road to Vostok to hardcore’owy, jednoosobowy survival FPS osadzony w postapokaliptycznej strefie przygranicznej między Finlandią a Rosją. Chodzi tu o bezkompromisowy realizm: przemyślaną rozgrywkę strzelecką, niedobór wszystkiego, ostrożne zarządzanie ekwipunkiem i wysoką cenę za błędy — śmierć tutaj kosztuje cię dużo. Gra weszła do wczesnego dostępu wiosną 2026 roku i już przyciągnęła uwagę fanów bezwzględnego survivalu.
Tryb kooperacji: nie.
Ancestors: The Humankind Odyssey
Ancestors: The Humankind Odyssey to eksperymentalna gra survivalowa od Patrice Désiletsa, jednego z twórców serii Assassin’s Creed. Kontrolujesz klan małp w prehistorycznej Afryce sprzed milionów lat i dosłownie podążasz ścieżką ewolucji: eksplorując niebezpieczny świat, ucząc się tworzyć narzędzia, opanowując dwunożność i przekazując umiejętności swoim potomkom, przeskakując przez pokolenia. Gra prawie niczego nie wyjaśnia — musisz wszystko odkryć sam, poprzez próby i przerażenie — i to jest zarówno jej największa siła, jak i największe wyzwanie. Nie każdemu przypadnie do gustu, ale oferowane doświadczenie jest naprawdę wyjątkowe.
Tryb kooperacji: nie.
Gry survival z tworzeniem przedmiotów i budowaniem baz
Jeden z najpopularniejszych wariantów gatunku. Zaczynasz te gry niemal bez zasobów i stopniowo budujesz schronienie, tworzysz narzędzia, zbierasz materiały i przekształcasz małą bazę w pełnoprawną osadę lub twierdzę.
Enshrouded
Enshrouded to survival z elementami action-RPG, gdzie budowanie zostało dopracowane niemal do rangi narzędzia samego w sobie. Eksplorujesz rozległy, otwarty świat spowity trującą Mgłą, zbierasz zasoby podczas niebezpiecznych wypraw i rozwijasz bazę — od skromnej chaty po ogromny kamienny zamek. Elastyczny system terenu pozwala kopać, rzeźbić i przekształcać krajobraz niemal dowolnie, więc jest ogromne pole do architektonicznych projektów.
Poza budowaniem, jest pełnoprawna walka, rozwój postaci, klasy oraz lochy z bossami. Możesz grać solo, ale serwery pozwalają na maksymalnie 16 osób, a duże budowle powstają znacznie szybciej w towarzystwie.
Tryb kooperacji: tak.
Valheim
Valheim zostało stworzone przez skromny, pięcioosobowy zespół. Co zadziwiające, ich wysiłek wystarczył, by stworzyć jeden z największych hitów 2021 roku. Gra przez miesiące okupowała szczyty listy Steam, w szczytowym momencie miała 500 000 graczy i zebrała 95% pozytywnych recenzji.
Świat Valheim to prawdziwa przyjemność. Technicznie środowisko jest dość proste, ale artyści wykonali świetną pracę przy projektowaniu i biomach, co sprawia, że oprawa wizualna jest jedną z głównych zalet gry. Podobnie jest z resztą mechanik. Nie ma zbyt wielu ruchów bojowych, ale siekanie szkieletów i innych paskudnych stworzeń jest wciągające — a robienie tego w grupie do dziesięciu osób jest jeszcze bardziej zabawne. Nic dziwnego, że gra znalazła się w naszym zestawieniu najlepszych gier kooperacyjnych.
Valheim ma też fabułę, w której odważny wojownik musi pomóc Odinowi pokonać potężne istoty. To prosta opowieść, ale nadaje rozgrywce celowość. Kolejną siłą tego hitu jest tryb kooperacji: możesz grać w Valheim z maksymalnie dziesięcioma osobami, a realizowanie woli Odina jest w takim formacie jeszcze przyjemniejsze.
Kooperacja: tak.
Windrose
Jeśli kiedykolwiek marzyłeś o pirackim życiu bez przesadnej brawury, Windrose oferuje dokładnie to. Zaczynasz jako bez grosza rozbitek: patyk, kamień, ognisko. Kończysz jako kapitan własnej fregaty, którą sam zaprojektowałeś i uzbroiłeś. Gra nie spieszy się. Standardowa pętla przetrwania „zasób → rzemiosło → budowa” tutaj ma sens: każde nowe narzędzie naprawdę przybliża cię do morza, a nie tylko odblokowuje kolejny poziom w drzewku technologicznym. Bossowie są wymagający — to nie tylko dekoracja, ale prawdziwe przeszkody, na które musisz się przygotować. Walka jest bliższa grom z serii Souls niż typowym tytułom survivalowym, co dodaje taktycznej wagi każdemu starciu.
Świat jest generowany przy tworzeniu sesji, więc drużyna od dwóch do czterech graczy za każdym razem dostaje własne archipelag. Nie ma PvP — tylko wspólny wróg w otaczającym świecie i jego mieszkańcach. Bitwy morskie opierają się na pozycjonowaniu i salwach z armat, a abordaż zamienia każde spotkanie w małą osobną historię.
Więcej gier pirackich znajdziesz w naszym zestawieniu „Najlepsze gry pirackie i okrętowe na PC i konsole.”
Kooperacja: tak.
Stranded Deep
W Stranded Deep twój bohater przeżywa katastrofę lotniczą i osiada na maleńkiej wyspie pośrodku Pacyfiku. Nie licz na ratunek — lepiej nie marnować czasu i zacząć organizować swoje codzienne życie. Zwolnij, a głód, pragnienie lub udar cieplny cię dopadną.
Biedny rozbitek ma mnóstwo do zrobienia. Zbuduj farmę, która zapewni ci jedzenie. Przejmij kontrolę nad innymi wyspami, gdzie rozrzucone są cenne zasoby. Wykonaj solidny tratwę, aby wygodnie eksplorować ocean. Zdobywaj broń do walki z rekinami, wężami i innymi dzikimi zwierzętami. Krótko mówiąc, lista obowiązków ciągnie się w nieskończoność. Przetrwanie z rzemiosłem i budowaniem to zupełnie inny świat gier wideo.
Łatwo poświęcić dużo czasu na dzieło Beam Team Games. Są potężni bossowie, edytor map, nieskończona liczba wysp, tryb kooperacji i wiele więcej. Jeśli szukałeś godnej gry survivalowej z bogactwem mechanik, zerknij na Stranded Deep.
Kooperacja: tak.
Raft
Raft to kolejna gra survivalowa o wyspach i niekończącym się oceanie. Jednak podczas gdy Stranded Deep przynajmniej stara się być realistyczne, w Raft możesz znaleźć wyspę z robotem lokajem — który co chwila rażę twojego bohatera prądem i każe mu się uspokoić.
Oczywiście bohaterowie mają też swoje tradycyjne problemy. Rekin pożerający ludzi krąży przy twoim brzegu, nigdy nie ma wystarczająco materiałów do rzemiosła, a zapasy jedzenia ciągle się kończą — choć możesz je uzupełniać na przykład polowaniem pod wodą.
W Raft jest mnóstwo do zrobienia, a twórcy włożyli wiele wysiłku, by dodać jeszcze więcej. Oficjalna premiera miała miejsce w 2022 roku, a projekt wciąż potrafi wciągnąć. Jeśli twoją pasją jest survival w otwartym świecie, znajdziesz tu jeszcze wiele innych opcji.
Kooperacja: tak.
Rust
Rust przeszedł trudną drogę od alfa kolejnego klona DayZ w 2013 roku do własnego symulatora przetrwania. Jego podstawy są standardowe dla gatunku. Budzisz się na malowniczej wyspie bez ubrania (gra pozwala grać całkowicie nagą postacią), a cały twój ekwipunek to kamień i pochodnia. Aby uniknąć śmierci z pazurów drapieżników lub rąk innych graczy, musisz zdobyć jedzenie, ubrania i broń. Dla wygodnego przetrwania musisz nieustannie rozwijać swój dom. Gra pozwala zbudować wszystko, od skromnego małego domu po absurdalny 506-piętrowy drapacz chmur.
Mimo to twoje działania nie są w żaden sposób ograniczone. Możesz zostać pokojowym myśliwym lub przywódcą własnej osady, albo dołączyć do klanu szalonych rzezimieszków, którzy nie pozwolą całemu serwerowi żyć w spokoju. Zanim zaczniesz, powinieneś wiedzieć, że Rust ma niezwykle toksyczną społeczność, więc przygotuj się na tysiąc i jeden nieprzyjemny moment związany z innymi graczami. Ale jeśli grasz z przyjaciółmi lub uda ci się znaleźć niezawodnych sojuszników, na pewno wyjdziesz z tego pod wrażeniem.
Tryb kooperacji: tak.
Conan Exiles
Funcom podjął pierwszą próbę stworzenia udanego MMORPG osadzonego w świecie Roberta E. Howarda już w 2008 roku, na początku ery World of Warcraft, z Age of Conan: Hyborian Adventures. Pomimo początkowego wzrostu zainteresowania, twórcom nie udało się długo utrzymać graczy w świecie Conana. Gra została później przemianowana na Age of Conan: Unchained i udostępniona jako free-to-play, ale wtedy niewielu się tym przejmowało. Kolejna próba wykorzystania dobrej marki barbarzyńcy nastąpiła dopiero w 2017 roku, gdy Conan Exiles — wieloosobowy symulator przetrwania — wszedł do wczesnego dostępu. Na pochwałę Funcom zasługuje fakt, że gra dość szybko doczekała się pełnej wersji.
Fabuła jest tradycyjnie prosta. Rozpoczynasz swoją podróż jako bezimienny nędznik przybity do krzyża i skazany na pewną śmierć — aż nagle sam Conan przejeżdża obok, szlachetnie ratuje twoją postać, wygłasza okazałą mowę i odchodzi, zostawiając cię samego, byś nauczył się podstaw przetrwania. Jak w większości podobnych gier, twój bohater ma wskaźniki głodu i pragnienia, musisz regularnie polować i zdobywać wodę, dostosowywać się do warunków pogodowych, odpierać wrogów oraz nie zapominać o budowaniu i rzemiośle. Gra ma jednak swoje unikalne cechy. Możesz poświęcić wroga bogom lub zamienić go w niewolnika. Możesz także przywołać awatara wybranego bóstwa do swojej strony i kontrolować go przez minutę. A jeśli chcesz grać solo, nie spotykając nigdy innych graczy, jest tryb offline.
Kooperacja: tak.
Bellwright
Hybryda klasycznej gry survivalowej i akcji RPG w duchu wczesnych gier Gothic . W Bellwright rozwijasz osadę, wykonujesz zadania, rozwijasz umiejętności i zdobywasz uznanie wśród miejscowych, a jednocześnie polujesz i łowisz ryby, by nakarmić siebie i towarzyszy. Kluczowym zasobem jest tutaj czas, którego zawsze brakuje, więc kooperacja dla czterech graczy znacznie przyspiesza postępy: można podzielić się obowiązkami w osadzie i dostawami.
Kooperacja: tak.
ASKA
Wikingowa gra survivalowa w proceduralnie generowanym świecie. Jak w większości gier tego gatunku, zbierasz surowce, rzemieślniczo tworzysz przedmioty i walczysz z potworami, ale główny nacisk w ASKA kładziony jest na budowę dużej osady z dziesiątkami mieszkańców, którzy mają własne potrzeby i zajęcia. W duchu to coś pomiędzy Valheim a strategią budowania miasta, a rozwijanie wioski jest zdecydowanie przyjemniejsze w towarzystwie.
Kooperacja: tak.
Dawnlands
Gra dla tych, którzy ukończyli już Valheim i szukają czegoś podobnego. Tutaj zbudujesz dom, uprawisz rośliny, wykujesz metale i stoczysz walkę z licznymi potworami. Dawnlands nie jest wolny od technicznych niedociągnięć, ale może dostarczyć fanom hardcore’owych gier survivalowych dużo frajdy, zwłaszcza w towarzystwie.
Co-op: tak.
RuneScape: Dragonwilds
Jeśli kiedyś podobał Ci się Valheim, spójrz na RuneScape: Dragonwilds. Ma również średniowieczne klimaty, potrzebę tworzenia ekwipunku i budowania siedzib oraz walki z potężnymi smokami za pomocą miecza i magii. Teoretycznie możesz grać solo, ale gra jest najlepsza w trybie kooperacji.
Co-op: tak.
Satisfactory
Ogromny symulator budowy fabryk z perspektywy pierwszej osoby w trybie kooperacji, który opuścił wczesny dostęp. W Satisfactory kolonizujesz obcą planetę, wydobywasz surowce i wznosisz kolosalne zautomatyzowane fabryki z taśmociągami, pociągami i rurociągami. Przetrwanie tutaj nie jest hardcore’owe — nacisk kładziony jest na inżynierię i logistykę — ale dzika przyroda planety potrafi ugryźć, a eksploracja ogromnego otwartego świata solo zajmuje sporo czasu. Kooperacja to czysta przyjemność: jeden gracz projektuje logistykę, podczas gdy drugi bada mapę i zbiera rzadkie materiały.
Co-op: tak.
BitCraft Online
Sandbox MMO z jedną kluczową cechą — możliwością dowolnej zmiany świata gry. Poza budowaniem własnego miasta możesz wyrównywać góry, rzeźbić koryta rzek, drążyć tunele i wiele więcej. Terramorfing w BitCraft Online wymaga surowców, które zdobywasz eksplorując lokacje, wydobywając minerały i tworząc przedmioty. To opcja dla tych, którzy lubią projekty z nietypowymi mechanikami i wspólne rozwijanie osad.
Co-op: tak.
Abiotic Factor
Hybryda gry survivalowej i strzelanki z perspektywy pierwszej osoby osadzona w podziemnym laboratorium. Potwory wychodzą z portali, sprzęt zawodzi, a agenci specjalni próbują zatuszować katastrofę. W swojej fabule i otoczeniu Abiotic Factor przypomina pierwszą część Half-Life, tylko że jest zbudowana jako kooperacyjna gra survivalowa: oprócz strzelania jest rozwój umiejętności oraz zaawansowany system rzemiosła. Odkrywanie, co się stało — i zdobywanie kolacji dla sześciu osób — razem z naukowymi współpracownikami to wyjątkowa zabawa.
Kooperacja: tak.
Gry survivalowe z otwartym światem
Gry survivalowe wyróżniające się niekonwencjonalnymi światami: zamiast zwykłych lasów i wysp, akcja może toczyć się na innych planetach, w głębinach oceanu lub w dziwnych fantastycznych krainach. Najlepsze gry z otwartym światem zachwycą każdego, kto kocha podróże i czuje ducha pioniera odkrywającego nieznane tereny.
Jak bardzo hardcore to lubisz?
ARK: Survival Ascended
ARK: Survival Ascended to nowa wersja kultowej gry o przetrwaniu wśród dinozaurów, przebudowana na silniku Unreal Engine 5. Założenie jest takie samo: budzisz się nagi na wyspie pełnej dinozaurów wszelkiego rodzaju i od pierwszej nocy przy ognisku stopniowo awansujesz do oswojenia Tyranozaura i futurystycznej bazy klanu. Różne gady przydają się do zbierania surowców, przewożenia ładunków i prowadzenia wojen, a zapominanie o głodzie, pragnieniu i pogodzie nadal jest śmiertelnie niebezpieczne — w ARK bardzo łatwo jest umrzeć z byle powodu.
Główna różnica w stosunku do oryginału to znacznie ładniejsza grafika i przerobione mechaniki, które przyciągnęły z powrotem nawet weteranów. Jeśli chciałeś wrócić na wyspę dinozaurów, ale stara grafika cię zniechęcała, to jest najlepszy powód, by to zrobić.
Kooperacja: tak.
Grounded
Obsidian jest znane z doskonałych RPG-ów, takich jak Star Wars: Knights of the Old Republic 2, Neverwinter Nights 2, Fallout: New Vegas, Pillars of Eternity i tak dalej. Jednak z Grounded studio udowodniło, że potrafi też świetnie radzić sobie z grami survivalowymi.
Fabuła opowiada o dzieciach, które zostały zmniejszone do rozmiaru owadów. Teraz trawa góruje nad nimi jak trzy piętrowy dom, a mrówki sięgają im do pasa. Czy młodzi bohaterowie zdołają zorganizować życie i nauczyć się przetrwać w świecie pełnym pełzających stworzeń? Chociaż można zaprzyjaźnić się z owadami, takimi jak mrówki, to bezwzględne pająki rozszarpią całą grupę bez chwili wahania.
To właśnie sceneria stała się największą zaletą dzieła Obsidian. Gracze są przyzwyczajeni do tego, że ich postać pije z butelek i rzek, ale zbieranie rosy z ostrzy trawy to oryginalny pomysł. Do tego Grounded oferuje piękne środowiska, wysokiej jakości tekstury i zróżnicowane biom. Niestety, gra może być krytykowana za nadmiar błędów, ale to nie zmienia faktu, że projekt wyszedł świetnie. Jeśli masz dość przetrwania w lasach i na pustyniach, zerknij na Grounded.
Kooperacja: tak.
Dune: Awakening
Dune: Awakening od Funcom przenosi survival na Arrakis, gdzie woda jest cenniejsza niż złoto, a wyjście na otwarty piasek w ciągu dnia to niemal wyrok śmierci. To duża gra MMO survivalowa: zbierasz przyprawę, budujesz schronienia, tworzysz ekwipunek i uczysz się czytać pustynię — bo wibracje twoich kroków przyciągają czerwi piaskowych spod wydm i nie da się przed nimi uciec. Frakcje są w ciągłej walce o zasoby i terytoria, więc samotne przetrwanie jest niemal niemożliwe. Twórcy wyraźnie kochają materiał źródłowy: atmosfera powieści Franka Herberta i filmów Denisa Villeneuve’a przebija się w każdej burzy.
Kooperacja: tak.
Atomfall
Atomfall to gra survival-action brytyjskiego studia Rebellion (twórców serii Sniper Elite), osadzona w postnuklearnej Anglii. Akcja toczy się w Lake District kilka lat po wypadku w rzeczywistej elektrowni jądrowej Windscale, a ten „brytyjski Fallout” zamieszkują mutanci, kultystki, marauderzy i roboty. Poza zdrowiem, musisz kontrolować swój puls: rośnie podczas biegu, strzelania i walki wręcz, a wraz z jego wzrostem spada twoja celność i słuch. Możesz eksplorować otwarty świat różnymi ścieżkami i odkrywać tajemnicę tego, co się wydarzyło, w dowolnej kolejności. Spodoba się każdemu, kto ukończył nowoczesne gry z serii Fallout i czeka na coś nowego w podobnym klimacie.
Tryb kooperacji: nie.
Grounded 2
Kontynuacja uwielbianej gry survivalowej o nastolatkach wielkości owadów. W Grounded 2 będziesz eksplorować niebezpieczny park pełen agresywnych robaków, tworzyć przedmioty, zbierać wodę i budować bazę. Wśród nowych funkcji jest możliwość oswajania mrówek i używania ich jako wierzchowców. Przetrwanie na „ogromnym” podwórku z trzema przyjaciółmi i obrona przed gigantycznymi pająkami jest szczególnie zabawne.
Tryb kooperacji: tak.
Smalland: Survive the Wilds
Kolejna gra survivalowa w mikroświecie, ale z bardziej baśniowym klimatem niż Grounded. W Smalland przetrwasz wśród drzew przypominających źdźbła trawy i jezior-kałuż, oswoisz owady oraz spotkasz wróżki i magiczne stworzenia. Są zmieniające się pory roku i zmienna pogoda wpływające na rozgrywkę, a także budowanie bazy i kooperacja dla maksymalnie 10 osób. Atmosfera jest bardziej magiczna, a grafika bardziej realistyczna.
Tryb kooperacji: tak.
Aloft
Głównym atutem Aloft jest latanie między wyspami unoszącymi się w niebie. Możesz przekształcić jedną z nich w bazę, a potem w latający „statek”, by eksplorować otwarty świat. Jako gra survivalowa, Aloft jest łagodna: nie ma głodu ani pragnienia, a jedzenie daje tymczasowe bonusy. Efektem jest medytacyjna rozgrywka — podróżujesz przez biomsy, zbierasz surowce i walczysz z grzybem zatruwającym wyspy. Podobnie jak w Sea of Thieves, gra jest najpełniejsza w trybie kooperacji.
Kooperacja: tak.
Cubic Odyssey
Dzięki swoim sześciennym lokacjom, Cubic Odyssey przypomina Minecraft. Eksplorujesz otwarty świat, zbierasz surowce, tworzysz broń i walczysz z lokalnymi wrogami, a do przemieszczania się po ogromnych obszarach służą samoloty. Eksploracja proceduralnego świata i budowanie bazy jest bardziej zabawne w czteroosobowej kooperacji.
Kooperacja: tak.
Once Human
Once Human to darmowa gra MMO survivalowa osadzona w postapokaliptycznym świecie, gdzie świat jest zainfekowany anormalną substancją, a ludzie są ścigani przez przerażające stworzenia zwane Odchyleniami. Eksplorujesz ogromny otwarty świat, budujesz bazę, tworzysz wyposażenie i rozwijasz postać, a serwery oferują wiele zarówno kooperacyjnego PvE, jak i PvP. Nietypowe horrorowe otoczenie przyciąga, podobnie jak fakt, że możesz spróbować gry za darmo.
Kooperacja: tak.
Pacific Drive
Pacific Drive to nietypowa gra survivalowa za kierownicą kombi w anormalnej Strefie Wykluczenia Olympic. Twój samochód jest zarówno schronieniem, jak i głównym narzędziem: musisz go naprawiać, ulepszać i dbać o niego, gdy przemierzasz obszary pełne anomalii podczas wypraw, z których nie zawsze wracasz. Samochód pamięta uszkodzenia, rozwija „osobowość” i przywiązujesz się do niego, jakby był żywy. Świeże podejście do gatunku.
Kooperacja: nie.
V Rising
V Rising to gra survival z widokiem z góry, w której wcielasz się w wampira budzącego się po długim śnie. Budzisz się słaby i głodny, a pod koniec budujesz gotycki zamek i siejesz postrach w całym regionie. Krew jest tutaj kluczowym zasobem: przywraca zdrowie i odblokowuje potężne zdolności, a ponieważ każdy wróg ma swój własny typ i jakość krwi, musisz śledzić wartościowe ofiary. Słońce jest śmiertelne w ciągu dnia, więc musisz planować swoje wyprawy. Bossowie to indywidualni, nazwani przeciwnicy, a pokonanie ich daje twojemu bohaterowi nowe umiejętności. Szwedzkie studio Stunlock Studios dodało zarówno tryb kooperacji z klanami, jak i PvP z oblężeniami zamków innych graczy, więc możesz grać spokojnie lub prowadzić totalną wojnę.
Kooperacja: tak.
Przetrwanie w kosmosie i na innych planetach
Oddzielną gałęzią gatunku jest przetrwanie poza Ziemią: na bezludnych planetach, w otwartej przestrzeni kosmicznej lub na dnie obcego oceanu. Tlen, ciśnienie oraz nieznana flora i fauna dodają zupełnie nowy wymiar zagrożeń do znanych mechanik. Miłośnicy kosmicznej fantastyki znajdą też przydatny nasz ranking najlepszych gier fabularnych w kosmosie na PC .
Astroneer
Astroneer to kolorowy kosmiczny sandbox z elementami symulacji przetrwania, wyróżniający się oprawą i mechaniką rozgrywki. Jedną z jego głównych cech jest kosmiczny motyw. Tym razem nie zaczniesz przygody w znanych miejscach, takich jak wyspa, las czy miasto. Według fabuły rozbijasz się na nieznanej planecie. Aby przetrwać, stopniowo przekształcisz moduł podtrzymujący życie w pełną bazę z źródłem energii, pojazdami i laboratoriami.
Oczywiście do tego wszystkiego niezbędne będą materiały, które znajdziesz na planecie. W twoim arsenale znajduje się urządzenie do zbierania surowców, które pozwala swobodnie terraformować planetę i dotrzeć do jej najbardziej niedostępnych miejsc. A gdy to się znudzi, możesz udać się do sąsiedniej gwiazdy, z jej własnymi osobliwościami i unikalnymi materiałami. W przeciwieństwie do innych projektów, gdzie przetrwanie jest celem samym w sobie, Astroneer przebiega znacznie spokojniej. Kluczową sprawą jest kontrolowanie poziomu tlenu, co pozwala zanurzyć się w medytacyjnej atmosferze gry, samemu lub z przyjaciółmi.
Tryb kooperacji: tak.
Starbound
Starbound to gra sandbox osadzona w kosmosie. Bohater, uciekając przed wielkim złem, opuszcza dom, by doznać katastrofy na obcej planecie. Jak zwykle, nie masz zapasów. Aby naprawić swój statek — i po prostu nie umrzeć z głodu — będziesz ich bardzo potrzebować.
Będziesz musiał podjąć rutynę ocalałego-eksploratora: zbieranie jedzenia i materiałów, tworzenie potrzebnych przedmiotów oraz eksplorację planety od krańca do krańca. Możesz też podążać samodzielnie za fabułą (nie jest niczym specjalnym, ale jest). Albo zebrać wystarczająco paliwa, naprawić statek i wyruszyć w podróż po galaktyce, gdzie każda planeta jest dostępna i w jakiś sposób wyjątkowa. Gra oferuje mnóstwo możliwości i aktywności.
Tryb kooperacji: tak.
Subnautica
Wiele gier survivalowych jest przesyconych ponurą, napiętą atmosferą, gdzie poczucie ciągłego zagrożenia nigdy nie ustępuje, a jedynie narasta. Subnautica to jedna z tych rzadkich pozycji gatunku, których twórcy nie bali się zamienić ciemnych tonów na jasne, żywe kolory, budując świat, w którym nie tylko chcesz przetrwać, ale po prostu żyć, eksplorując głębiny oceanu. Akcja toczy się w XXII wieku. Twój pracodawca wysyła cię, by zbudować bramy fazowe. Jednak twój statek kosmiczny rozbija się na obcej planecie i ledwo zdążasz wskoczyć do kapsuły ratunkowej na czas. Warto zauważyć, że historia nie kończy się na tym prostym wstępie — jest naprawdę całkiem dobra. Dzięki niezwykłemu otoczeniu, znane elementy gier survivalowych wydają się świeże i interesujące.
Poza głodem i pragnieniem, tutaj bardzo ważny jest zapas tlenu, który musisz brać pod uwagę podczas nurkowania w podwodnym świecie. System tworzenia przedmiotów jest bardzo rozbudowany. Jeśli twoja postać nie wytrzymuje długotrwałego ciśnienia na głębokościach oceanu, możesz zbudować wszystko, od sprzętu do nurkowania po pełnoprawny pojazd podwodny lub osobną bazę. Ale uważaj — w wodzie czai się wiele drapieżników chętnych, by cię pożreć.
Aby nie umrzeć z głodu, musisz stale łowić i gotować ryby lub jeść rośliny, które możesz zbierać zarówno na lądzie, jak i pod wodą. Najważniejsze to nie zapominać o skanowaniu wszystkiego wokół siebie. To odblokowuje nowe właściwości przedmiotów i dostęp do schematów.
Tryb kooperacji: nie.
Subnautica 2
Subnautica 2 nie łamie formuły oryginału, lecz ją rozwija: nowy obcy ocean, nieznane stworzenia, świeża technologia i — po raz pierwszy w serii — tryb kooperacji, dzięki któremu możesz eksplorować głębiny z partnerem. Ale nawet w duecie to nadal ta sama Subnautica: ostrożnie schodzisz coraz niżej, budujesz podwodne bazy, liczysz sekundy tlenu i co chwilę cofasz się ze strachu, gdy sylwetka kolejnego giganta wyłania się z ciemności na skraju twojej latarki. Dla każdego, kto spędził setki godzin przy pierwszej części, kontynuacja dostarcza dokładnie tego, czego oczekiwał — więcej oceanu i więcej lęku przed otchłanią.
Tryb kooperacji: tak.
No Man's Sky
No Man's Sky to jedna z najbardziej znanych porażek ostatnich lat. Gra, która obiecywała być idealną kosmiczną przygodą, pękła jak bańka mydlana, okazując się piękna, ale zdumiewająco pusta. Ilość nienawiści, jaka spadła na twórców z Hello Games, a także na Seana Murraya osobiście, złamałaby każdego. Jednak twórcy zrobili coś niezwykłego. Zamiast niekończących się wymówek, po prostu zabrali się do pracy. Każda nowa łatka i aktualizacja, udostępniana za darmo właścicielom gry, całkowicie odmieniała projekt. Obecnie No Man's Sky ma praktycznie wszystko, co można sobie wyobrazić.
Pojawiasz się na losowo wygenerowanej planecie z uszkodzonym sprzętem i nieczynny statek kosmiczny. Teraz musisz naprawić cały system, od wizjera i multitoola po sam statek kosmiczny. Po tym możesz wyruszyć na eksplorację wszechświata.
W zależności od temperatury na powierzchni planety, będziesz musiał zużywać zasoby na działanie systemu chłodzenia lub ogrzewania. Lądując na kolejnej gwieździe, możesz zostać złapany w burzę kwasową lub piaskową, która znacznie osłabi integralność twojego statku. A jeśli zmęczy cię ciągłe zbieranie zasobów, możesz przejść do głównej misji lub zająć się czymś zupełnie innym. Dla każdego znajdzie się jakaś aktywność.
No Man’s Sky nie jest już grą, jaką była przy premierze. Twórcy nieustannie pracują nad ulepszaniem świata, wypuszczając duże aktualizacje. Być może nie ma dziś lepszej — ani nawet porównywalnie rozbudowanej — kosmicznej gry survivalowej. Nic dziwnego, że No Man’s Sky regularnie pojawia się na listach najlepszych gier z otwartym światem.
Tryb kooperacji: tak.
The Planet Crafter
The Planet Crafter to gra survivalowa o przekształcaniu martwej planety w zdatną do życia, solo lub z przyjaciółmi. Na początku trzymasz się życia: kontrolujesz tlen, wodę i jedzenie oraz zbierasz zasoby wśród bezżyciowych klifów. Potem stawiasz pierwsze maszyny, które podnoszą temperaturę i ciśnienie oraz nasycają powietrze, a powoli, krok po kroku, planeta ożywa na twoich oczach. Pojawiają się chmury, potem deszcz, jeziora, trawa, a na końcu zwierzęta. Chwila, gdy możesz po raz pierwszy zdjąć maskę tlenową, jest najlepszym momentem w grze. Francuskie studio Miju Games stworzyło zaskakująco wciągającą pętlę, w której chcesz doprowadzić terraformowanie do końca, by zobaczyć efekt.
Tryb kooperacji: tak.
The Solus Project
The Solus Project to jednoosobowa gra survivalowa na obcej planecie po katastrofie statku, gdzie okazujesz się ostatnią nadzieją dla resztek ludzkości. Poza znanym głodem, pragnieniem i temperaturą (a pogoda tutaj jest surowa, od palącego upału po śmiertelne burze i tornada), gra kładzie nacisk na eksplorację: schodzisz do jaskiń, przemierzasz starożytne ruiny i stopniowo zdajesz sobie sprawę, że planeta nie jest wcale tak niezamieszkana, jak się wydawało. Atmosfera samotności i narastającej tajemnicy przyciąga cię równie mocno, co mechanika przetrwania.
Tryb kooperacji: nie.
Breathedge
Breathedge to survival w kosmosie, stworzony przez RedRuins Softworks. Historia opowiada o zwykłym facecie, który przewozi szczątki swojego zmarłego dziadka na pogrzeb, aż do momentu, gdy wypadek niszczy jego plany. Teraz musi przetrwać w warunkach niedoboru tlenu i innych zasobów. Głównym atutem Breathedge jest jego humor. Bohaterowi towarzyszy nieśmiertelny kurczak, zmarłe chomiki oraz rosyjskie pieśni ludowe o brodach i wadliwym AI. Oczywiście nie wszystkie żarty trafiają w punkt, ale od czasu do czasu wywołują głośny śmiech. Twórcy naszpikowali grę mnóstwem odniesień. Na opuszczonej stacji możesz natknąć się na Xenomorpha, podróżować przez kosmos na pokładzie „Normandy”, a wśród śmieci znaleźć kartridż Tomb Raidera, gdzie urocza Lara została zastąpiona przez brodatego mężczyznę.
Poza tym wykonujesz standardowe czynności gatunku: kontrolujesz zasoby i statystyki, takie jak wskaźniki głodu i tlenu; zbierasz materiały, by zbudować bazę; tworzysz sprzęt, który pomaga efektywniej eksplorować kosmos.
Niestety, twórcom zabrakło sił, by uczynić całą grę świetną. Pod koniec humor słabnie, rozgrywka staje się monotonna, a duch eksploracji i przetrwania zanika. Mimo to nic nie przeszkadza Breathedge w pozostawieniu miłego wrażenia.
Tryb kooperacji: nie.
Gry survival z elementami horroru
Gry, w których kluczową rolę odgrywa napięta atmosfera i poczucie ciągłego zagrożenia. W tej sekcji zebraliśmy najlepsze gry horror.
Które otoczenie jest najfajniejsze do przetrwania?
The Forest
Co może być gorsze niż katastrofa lotnicza? Tylko wylądowanie w lesie zamieszkałym przez kanibali, którzy wyglądają jak dalecy krewni mutantów z filmu The Hills Have Eyes! The Forest zręcznie łączy symulator przetrwania z elementami gry horroru.
W fabule ty i twój syn ulegacie katastrofie samolotu. Budząc się pośrodku lasu, odkrywacie, że dziwny mężczyzna zabrał twojego syna w nieznanym kierunku. Co gorsza, w pobliżu czai się plemię kanibali-mutantów, spragnionych krwi. Zanim uratujesz syna, musisz nauczyć się przetrwać.
Cykl dnia i nocy odgrywa ważną rolę w The Forest. W ciągu dnia eksplorujesz las, polujesz, zbierasz jedzenie i budujesz schronienie. Od czasu do czasu zauważysz, że kanibale cię obserwują. W ciągu dnia nie są zbyt aktywni. Ale nocą kanibale stają się śmiali i rozpoczynają krwawą pogoń. Noc najlepiej przeczekać w domu, po jego wzmocnieniu i zastawieniu pułapek. A twoi wrogowie to nie bezmyślne głupki — zabicie ich nie jest takie proste. Fabuła nie jest tu tylko dla pokazania. To pełna kampania z dwoma zakończeniami, a jeśli samotna gra się znudzi, jest tryb kooperacji.
Kooperacja: tak.
Sons of the Forest
Sons of the Forest to kontynuacja kultowego hitu The Forest od Endnight Games i pod niemal każdym względem jest większa i bardziej brutalna niż oryginał. Znów jesteś na wyspie pełnej kanibali i przerażających mutantów, tylko że teraz świat jest większy, wrogowie mądrzejsi, a budowanie bardziej elastyczne: domy można stawiać niemal według własnego uznania. Zmiana pór roku jest znacznie bardziej odczuwalna, ponieważ zimą jest mniej jedzenia, a kanibale są bardziej agresywni. Główną nowością jest towarzysz o imieniu Kelvin, który wykonuje twoje pisemne rozkazy i jest ogromną pomocą w trybie jednoosobowym. A z prawdziwymi przyjaciółmi w kooperacji wyspa zmienia się z koszmaru w przygodę.
Kooperacja: tak.
Darkwood
Darkwood to kolejny przykład na to, jak połączyć przetrwanie z horrorem — i robi to znakomicie. Niektórzy mogą być zniechęceni zbyt mrocznymi scenami, niezbyt nowoczesną grafiką i widokiem z góry, ale wszystko to doskonale współgra z atmosferą.
Grasz jako lekarz, który budzi się w Darkwood — wiejskim regionie Polski dotkniętym dziwną epidemią. Resztę historii będziesz musiał odkrywać samemu w trakcie gry. Darkwood czerpie z klasycznych elementów symulatorów przetrwania. Na przykład cykl dnia i nocy, gdzie za dnia musisz eksplorować okolicę, zbierać zapasy oraz naprawiać i ulepszać schronienie i przedmioty przy warsztacie, a nocą zabarykadować drzwi i modlić się, by żaden potwór czy duch nie wtargnął do domu. Twoja postać może także odblokowywać nowe umiejętności, do których przygotujesz specjalne zastrzyki z odpowiednich składników.
Twórcy włożyli wysiłek zarówno w atmosferę, jak i otoczenie, więc nazwanie gry „horrorem” to nie puste określenie — i nie chodzi tu tylko o potwory. Możesz na przykład natknąć się na mały kościół, gdzie otaczają cię szepczące duchy, albo znaleźć miejsce pełne ludzkich ciał. Im głębiej w las się zapuszczasz, tym częściej zdarzają się takie epizody, wciągając cię w prawdziwą atmosferę szaleństwa.
Tryb kooperacji: brak.
Pathologic 2
Pathologic 2 to remake kultowej gry Pathologic ze studia Ice-Pick Lodge. Twórcy nazywają ją „symulatorem przetrwania w warunkach epidemii”. Sytuacja w zainfekowanym Mieście na Gorkhon jest tak dramatyczna, że przetrwanie — a nawet zachowanie człowieczeństwa — będzie niezwykle trudne.
Ten ostatni aspekt stał się w rzeczywistości głównym motywem gry. Twój bohater będzie nieustannie musiał wybierać między ratowaniem mieszkańców a dbaniem o własne bezpieczeństwo. Czasem kradzież, a nawet morderstwo, będą jedynym sposobem, by przeżyć kolejny dzień. Umieranie jednak nie wchodzi w grę — jeśli zginiesz, zaraza z pewnością pochłonie miasto. A bohater ma też wiele innych problemów. Jego ojciec i inny ważny mieszkaniec zmarli w tajemniczych okolicznościach, a mieszkańcy podejrzewają, że to twoja wina. Poza tym w mieście dzieje się coś niesamowitego, a kluczowe postacie wyraźnie ukrywają straszne sekrety. Rozplątanie tych tajemnic nie będzie łatwe.
Pathologic 2 trudno polecić każdemu. Atmosfera jest bardzo specyficzna, mechaniki przetrwania bardzo wymagające, a znaczna część rozgrywki polega na bieganiu po mieście. Jednak jeśli pozwolisz sobie zanurzyć się w duchu gry, dostarczy ci emocji jak żadna inna.
Tryb kooperacji: nie.
Sunless Sea
Gra z atmosferą w duchu opowiadań H.P. Lovecrafta. Sunless Sea to osobliwa mieszanka gry survivalowej i interaktywnej książki. Tekstu jest sporo, ale jest napisany tak dobrze, że wciągnie nawet tych, którzy nie lubią czytać. Fabuła jest również nietypowa. W XIX wieku angielska królowa oddała Londyn podziemnemu światu, gdzie teraz mieszka wraz ze wszystkimi jego mieszkańcami.
Jako kapitan statku możesz przewozić towary, zbierać cenne informacje, wykonywać zadania lub po prostu eksplorować ponure przestrzenie podziemnego świata, odkrywając nowe wyspy i wpadając na niezwykłe sytuacje. Najważniejsze to nie zaniedbywać logistyki, bo bez jedzenia twoja załoga może sięgnąć po kanibalizm — a jeśli doprowadzisz ich do szaleństwa, mogą nawet zbuntować się.
Tryb kooperacji: nie.
RailGods of Hysterra
Gra survivalowa osadzona w uniwersum H.P. Lovecrafta. Kontrolujesz potworny pociąg i podróżujesz przez światy zamieszkane przez sługi Cthulhu i inne upiorne stworzenia. RailGods of Hysterra jest w wczesnym dostępie i otrzymuje aktualizacje bezpośrednio powiązane ze słynnymi dziełami pisarza — na przykład „Cień nad Innsmouth”. Przekształcenie pociągu w mobilną bazę i walka z lovecraftowskimi potworami najlepiej wychodzi w zespole do pięciu osób.
Tryb kooperacji: tak.
Gry survivalowe z zarządzaniem kolonią i grupą
W tych tytułach odpowiadasz nie za pojedynczego bohatera, lecz za całą grupę ludzi lub osadę. Musisz rozdzielać zasoby, rozwijać swoją bazę, uwzględniać osobowości postaci i podejmować decyzje, które mogą wpłynąć na los całej społeczności.
This War of Mine
This War of Mine to jedna z tych rzadkich gier o wojnie, w której cała uwaga skupiona jest nie na wydarzeniach na froncie, lecz na codziennym życiu zwykłych ludzi, którzy mieli pecha mieszkać w mieście zniszczonym przez walki. Ta historia to mniej walka o przetrwanie, a bardziej moralne wybory, które musisz podejmować każdego dnia. Nie ma tu właściwie żadnego wstępu, jest za to półopuszczony dom i trójka postaci zmuszonych do życia w nim. Teraz ich losy są w twoich rękach.
Każda postać ma swoją osobowość, która kształtuje jej mocne strony, lęki i pragnienia. Nie możesz ignorować potrzeb bohaterów, bo im mniej mają wewnętrznego zadowolenia i spokoju, tym głębiej zapadają w depresję. To bezpośrednio wpływa na ich efektywność. Gra podzielona jest na dzień i noc. W ciągu dnia zajmujesz się naprawą domu oraz tworzeniem potrzebnych rzeczy i narzędzi. Czasem dołączą do ciebie nowi ludzie, co oznacza, że będziesz potrzebować więcej zapasów, a ich zdobycie nie zawsze jest łatwe.
Zasoby potrzebne do normalnego życia trzeba zdobywać nocą. W tym celu twoje postaci wyruszają do sąsiednich domów, gdzie mieszkają ludzie podobni do twoich, lub organizują napady na szpital albo magazyn, które najczęściej są pełne wrogów. Bohater (możesz wysłać na misję tylko jednego) może nie wrócić z takiego wypadu. W takim przypadku nastrój pozostałej grupy się pogarsza. Bądź nieostrożny, a łatwo możesz stracić wszystkich. Ale jeśli twoje postaci przetrwają określoną liczbę dni, otrzymasz zakończenie, które ujawnia ich losy po wojnie.
Gra jest pełna niuansów.
Kooperacja: nie.
RimWorld
Niezwykle przemyślana gra science-fiction o przetrwaniu w kosmosie. W historii musisz poprowadzić małą grupę kolonistów, których statek rozbił się na nieznanej planecie. Głównym „haczem” jest to, że narratorem jest tutaj sztuczna inteligencja, która generuje różne wydarzenia w świecie. Są trzy opcje AI. Jedna skupia się na budowie i spokojnym rozwoju twojej kolonii, druga jest całkowicie nieprzewidywalna, a trzecia to złoty środek, idealny dla początkujących.
W RimWorld będziesz musiał myśleć nie tylko o zbieraniu zapasów, ulepszaniu bazy, odparciu najazdów piratów i przetrwaniu surowej zimy, ale także o uważnym dbaniu o swoich podopiecznych. Koloniści mogą umrzeć nie tylko z rąk wroga, ale także po prostu zachorować, zostać zatruci lub zranić się. Każdy z nich ma swoją historię i cechy osobowości, które mogą uczynić postać użyteczną lub wręcz przeciwnie. Na przykład bezczynny podpalacz w napadzie smutku może łatwo stracić panowanie nad sobą i podpalić bazę. Jeśli uda ci się śledzić wszystkie te drobne rzeczy, z czasem zbudujesz potężną cywilizację, zdobywając planetę i wszystkie jej bogactwa.
Tryb kooperacji: brak.
Frostpunk
Frostpunk to surowa steampunkowa gra strategiczna o przetrwaniu w warunkach wiecznej zimy od twórców This War of Mine, którzy ponownie przygotowali dla gracza wiele dylematów moralnych. Gra oferuje kilka scenariuszy wpływających na fabułę oraz tryb przetrwania dla najodważniejszych i najbardziej wymagających graczy.
W historii, w XIX wieku, ludzie w Wielkiej Brytanii odkrywają moc pary, co wywołuje boom wynalazków, które wcześniej były niemożliwe, takich jak funkcjonalne protezy i roboty. To właśnie w tym okresie następuje kataklizm, który zamraża planetę. Ocalałe osoby z całego świata organizują ekspedycje na Arktykę, gdzie można znaleźć ogromne ilości minerałów i generatorów. Tutaj, w warunkach wiecznej zimy, będziesz musiał zbudować schronienie dla swojego ludu.
Osada ma generator, który wytwarza ratujące życie ciepło. Jest on w istocie sercem twojego miasta, jego głównym atutem. Aby utrzymać schronienie w działaniu, potrzebujesz węgla i wielu innych zapasów. Jedną z cech gry jest stopniowe obniżanie się temperatury wokół ciebie. Jeśli pierwszego dnia twoi osadnicy spokojnie zbierali rozrzucone zasoby, a ich jedyną potrzebą było ogrzanie się przy generatorze, to około 10-15 dnia, gdy temperatura bije wszelkie rekordy nienormalności, zasoby zaczynają się kończyć, a ludzie są na skraju narzekań. Nie można grać w Frostpunk wyłącznie jako w budowniczego miasta. Gra regularnie stawia trudne pytania. Czy warto wykorzystywać pracę dzieci? Czy można sięgnąć po eksperymentalne leczenie chorych pracowników?
Tryb kooperacji: brak.
Frostpunk 2
Frostpunk 2 to kontynuacja surowej strategii o przetrwaniu w wiecznej zmarzlinie od studia 11 bit studios. Minęło trzydzieści lat od Wielkiego Mrozu: węgiel już nikogo nie ratuje i jest zastępowany przez ropę, a miasto — które teraz rozrosło się do metropolii — stało się areną politycznych sporów. Jeśli pierwsza gra dotyczyła przetrwania zimna, to kontynuacja skupia się na zarządzaniu podzielonym społeczeństwem, gdzie frakcje są gotowe rzucić się sobie do gardeł, a każda twoja decyzja z pewnością kogoś rozzłości. Skala wzrosła z pojedynczych budynków do całych dzielnic, a dylematy moralne stały się jeszcze bardziej niewygodne. Gra ma około 85 punktów na Metacritic, a po serii poprawek jej ocena na Steam wzrosła z 81% do 89%.
Tryb kooperacji: brak.
Kenshi
Kenshi to ogromny, bezlitosny sandbox, który brytyjskie studio Lo-Fi Games stworzyło niemal samodzielnie przez wiele lat. Nie ma fabuły, wybranego bohatera ani poziomów: twoje umiejętności rosną w zależności od tego, co faktycznie robisz, a możesz zacząć jako nieuzbrojony nędzarz, który w pierwszej potyczce zostaje sprzedany w niewolę. Kontrolujesz nie jedną postać, lecz cały oddział: zatrudniasz ludzi, budujesz bazę, handlujesz, odpierasz bandytów i handlarzy niewolników lub sam stajesz się postrachem pustkowi. Straciłeś ramię lub nogę w walce? Załóż protezę i działaj dalej. Główną wartością Kenshi jest absolutna wolność i żyjący świat, który zupełnie się tobą nie przejmuje.
Tryb kooperacji: nie.
Survival Sandboxes: Minecraft, Terraria i inne
Klasyczne sandboxy, w których przetrwanie łączy się z niemal nieograniczonym rzemiosłem i kreatywnością: zbierasz surowce, budujesz, co chcesz i sam decydujesz, co robić w ogromnym otwartym świecie.
Co najbardziej cię stresuje w grach survivalowych?
Palworld
Palworld było największym zaskoczeniem 2024 roku i jednym z najgłośniejszych debiutów w historii Steam: „Pokémony z bronią” przyciągnęły 25 milionów graczy w pierwszym miesiącu. Formuła odważnie łączy kilka gatunków naraz: eksplorujesz otwarty świat, łapiesz stworzenia zwane Pals, a potem używasz ich zarówno w walce, jak i jako siłę roboczą — Pals ścinają drewno, wydobywają rudy, gotują i kują w twojej bazie, podczas gdy ty zajmujesz się przetrwaniem, rzemiosłem i oczyszczaniem lochów z bossami. Jednocześnie musisz dbać także o bohatera: głód, wytrzymałość i temperatura nadal mają znaczenie.
Na początku projekt był traktowany jak żart, ale pod figlarną otoczką kryła się zaskakująco głęboka i wciągająca gra survivalowa. 10 lipca 2026 roku Palworld opuszcza wczesny dostęp i otrzymuje pełne wydanie 1.0 — świetny powód, by zacząć grać.
Tryb kooperacji: tak.
Don’t Starve
Pomimo swojego sędziwego wieku, Don’t Starve wypada korzystnie na tle wczesnych gier survivalowych, z których większość to były bezosobowe sandboxy, które nudziły po 3-5 godzinach. Ten projekt jest znacznie ciekawszy. Po pierwsze, ma fabułę: Wilson to nieudolny naukowiec uwięziony w swojej chatce pośrodku lasu. Wszystko się zmienia, gdy głos z radia nakłania go do zbudowania urządzenia, które przenosi Willa do innego świata. Tam zaczyna się eksploracja.
W grze napotkasz wiele dziwnych rzeczy, takich jak zabójcze pszczoły, jednookie ptaki czy agresywne świnio-ludzie, którzy zazdrośnie strzegą swoich osad przed obcymi. Wszyscy oni (i nie tylko oni) chętnie wyślą cię do następnego świata. Niebezpieczeństwo nie pochodzi tylko od dziwnych stworzeń wokół ciebie, ale także od twojej kruchej równowagi psychicznej, która może opuścić Wilsona w najgorszym możliwym momencie. Jeśli tak się stanie, nie wrócisz do życia — będziesz musiał zaczynać od nowa. Aby w ogóle przetrwać w tym nieprzyjaznym świecie, będziesz musiał zbierać różne gałązki, rośliny i kamyczki, a następnie tworzyć z nich potrzebne narzędzia i organizować swoje codzienne życie.
Noc to szczególnie niebezpieczny czas dnia. W ciemności pojawiają się nowe potwory, a jedynym sposobem, by przed nimi uciec, jest ognisko lub pochodnia.
Gra otrzymała trzy dodatki DLC: Reign of Giants, Shipwrecked oraz Hamlet, które dodają nowe elementy, a także pełną grę kooperacyjną, Don't Starve Together.
Kooperacja: nie.
Minecraft
Gra, która ukazała się wiele lat temu i nadal nie potrzebuje specjalnego wprowadzenia. Jej popularność jest tak ogromna, że do tej pory sprzedano ponad 300 milionów kopii Minecrafta na całym świecie. Hollywood chętnie korzysta z tej sławy i już wydało film na jej podstawie.
Przede wszystkim Minecraft jest znany jako idealna gra konstrukcyjna, w której możesz tworzyć niesamowite budowle. Dla tych, którzy nie czują się twórcami, ale kochają dreszczyk emocji, jest tryb „Survival”. Podejmiesz się znanych obowiązków ocalałego: zbierania materiałów, poszukiwania jedzenia oraz budowania schronienia i potrzebnych przedmiotów. W nocy lokalne zombie i creepery odwiedzą cię z najlepszymi intencjami.
W takich momentach nie zapominaj o możliwościach, jakie daje Minecraft. Nic nie stoi na przeszkodzie, by zbudować prawdziwą twierdzę i eliminować wrogów z góry albo przygotować prawdziwe pole minowe, gdzie horda potworów znajdzie wieczny spoczynek.
Gdy twoja postać awansuje na wyższy poziom i stanie się wystarczająco silna, będziesz mógł bez obaw eksplorować najdalsze zakątki świata, a nawet stawić czoła szczególnie niebezpiecznym przeciwnikom, takim jak Starożytny Strażnik. A jeśli zaczniesz się nudzić — śmiało zbuduj portal i wyrusz na podbój Netheru. Minecraft obsługuje ogromną liczbę fanowskich modów, dzięki którym możesz zorganizować wszystko, od ataku zabójczych pomidorów po lot na Marsa i odegranie „Marsjanina”. Wszystko zależy od twojej wyobraźni.
Współpraca: tak.
Terraria
Na pierwszy rzut oka, widząc zrzuty ekranu z Terraria, wielu nazwie ją klonem Minecrafta z grafiką 2D — i będą całkowicie w błędzie. To właśnie ten przypadek, gdy nie należy oceniać książki po okładce. Rozgrywka zaczyna się od pojawienia się twojej postaci w losowo wygenerowanym świecie, niosącej tylko kilka przedmiotów, które pomogą przetrwać na samym początku podróży.
Aby nie spędzać nocy na odpieraniu ataków potworów, potrzebujesz mniej lub bardziej niezawodnego schronienia, a do tego musisz znaleźć materiały i tworzyć przedmioty. Poza zbudowaniem domu warto też postawić domy specjalnie dla NPC, którzy pojawiają się po spełnieniu określonych warunków i sprzedają różne towary. Tworzenie przedmiotów jest uproszczone w porównaniu do Minecrafta, i ma to sens: Terraria stawia mniej na budowanie i tworzenie, a bardziej na walkę i przetrwanie.
Najciekawsza część gry zaczyna się, gdy otworzysz systemy jaskiń głęboko pod ziemią. Tam możesz znaleźć skarby i spotkać nowych, interesujących wrogów. Dzięki losowo generowanemu światu każda nowa jaskinia jest wyjątkowa na swój sposób, więc możesz spędzać godziny na eksploracji głębin w poszukiwaniu przygód i materiałów, które przydadzą się do tworzenia nowego ekwipunku.
Współpraca: tak.
Don't Starve Together
Kooperacyjna wersja kultowego Don't Starve z charakterystycznym ponurym, kreskówkowym stylem. Gracze eksplorują proceduralnie generowany świat, walczą z dziwacznymi stworzeniami, zbierają zasoby, tworzą ekwipunek i dbają o to, by ich bohaterowie nie głodowali. Im dłużej zespół przetrwa w nieprzyjaznym świecie, tym bardziej on stara się ich wykończyć. Don’t Starve Together ma około 170 000 recenzji na Steam, z czego 96% jest pozytywnych — prawdziwa perełka wśród kooperacyjnych gier survivalowych.
Kooperacja: tak.
Często zadawane pytania (FAQ)
Jaka jest najlepsza gra survivalowa na PC dla początkujących?
Valheim i Subnautica to najlepsze miejsca na start: obie mają jasny system postępów, piękny otwarty świat oraz kary za śmierć, które nie są zbyt surowe. Valheim świetnie sprawdza się też w kooperacji.
Czy są dobre kooperacyjne gry survivalowe na PC?
Tak, całkiem sporo. Najlepsze opcje do grania z przyjaciółmi to Valheim, 7 Days to Die, Project Zomboid, Raft i No Man’s Sky. Każda z nich ma własne mechaniki kooperacyjnego przetrwania i budowania bazy.
Jakie są hardcore’owe gry survivalowe na PC?
Najtrudniejsze pod względem mechaniki to The Long Dark, Project Zomboid i Pathologic 2. W nich każdy błąd może kosztować życie twojej postaci, a zaczynanie od nowa jest na porządku dziennym.
W których grach survivalowych jest rzemiosło i budowanie?
To cały podgatunek: Rust, Valheim, Conan Exiles, 7 Days to Die, Stranded Deep i Raft oferują rozbudowany system rzemiosła i budowania bazy, od małego schronienia po ufortyfikowaną twierdzę.
W które gry survivalowe na PC można grać solo?
The Long Dark, Subnautica, The Forest, Green Hell, Darkwood i No Man’s Sky sprawdzają się równie dobrze solo. Każda z nich ma pełną fabułę lub wystarczająco dużo zawartości na wiele godzin gry jednoosobowej.
Jakie nowe gry survivalowe ukazały się w latach 2025-2026?
Wśród ostatnich premier wartych wypróbowania są Palworld (pełna wersja 1.0 z 10 lipca 2026), Enshrouded, Frostpunk 2, Atomfall, Grounded 2, Aloft i RuneScape: Dragonwilds. Gatunek cały czas się rozwija, więc regularnie aktualizujemy tę listę.
Czy są gry survivalowe o kosmosie i innych planetach?
Do przetrwania w kosmosie i na obcych światach sprawdź Subnautica i Subnautica 2 (podwodne), No Man's Sky, Astroneer, The Planet Crafter, Breathedge oraz Starbound. Każda z nich ma swoje podejście, od terraformowania martwej planety po eksplorację nieograniczonej galaktyki.
Które gry survivalowe są najbardziej realistyczne?
Najbardziej skrupulatne pod względem realizmu są The Long Dark, Green Hell, SCUM oraz Project Zomboid. W nich musisz kontrolować temperaturę, choroby, obrażenia, świeżość jedzenia i dziesiątki innych drobiazgów, gdzie każdy błąd może kosztować cię życie.
I jeszcze jedno — omówmy razem, które inne gry warto dodać do tego rankingu. Napisz w komentarzach!
Co jeszcze warto zagrać?
Gatunek survivalu jest ogromny, a wiele godnych tytułów zostało poza tym rankingiem — zwłaszcza wśród gier indie, które ledwo nie załapały się do czołówki, ale są absolutnie warte dziesiątek godzin. Oto kilka z nich:
Vintage Story to głęboka, hardcore'owa gra survivalowa w duchu Minecrafta, tylko znacznie surowsza i bardziej realistyczna: uczciwa geologia, przetwarzanie rudy, zmieniające się pory roku, gotowanie według przepisów oraz ponura atmosfera wczesnego średniowiecza. Wybór dla każdego, kto uważa, że nawet Minecraft jest zbyt prosty.
Sunkenland to postapokalipsa w stylu Waterworld: ocean zalał planetę, a ty budujesz bazę na palach, nurkujesz po zasoby do zatopionych budynków i odpierasz najazdy piratów. Coś jak Raft, ale z naciskiem na walkę i kontrolę terytorium.
Soulmask to survival w dżungli z nietypową mechaniką masek dających specjalne zdolności, a także możliwością rekrutowania NPC do twojego plemienia, którzy potem sami pracują w bazie. Niespodziewanie rozbudowane indie z oswajaniem, rzemiosłem i budowaniem.
A jeśli wolisz przetrwać w towarzystwie, koniecznie sprawdź naszą osobną listę najlepszych gier kooperacyjnych na PC — jest ona szczególnie bogata w gry survivalowe dla dwóch lub więcej osób. I oczywiście, napisz w komentarzach, którą grę survivalową niesłusznie pominęliśmy: najlepsze sugestie czytelników trafią do rankingu w następnej aktualizacji.
Co grać, jeśli kochasz gry survivalowe
- Najlepsze gry survivalowe na PS4 i PS5: 40+ wyborów od The Last of Us do Subnautica
- Najlepsze gry survivalowe na PC: 65+ wyborów od Valheim do Subnautica
- 15 Klonów: Gry Podobne do Rust
- TOP 50 gier z otwartym światem. Na pewno będziesz miał coś do zrobienia
- Najlepsze gry z otwartym światem dla komputerów i laptopów o niskiej wydajności w 2026 roku
- Najlepsze gry o wikingach i mitologii nordyckiej: strategia, przetrwanie i RPG akcji
- Najlepsze gry horrorowe wszech czasów — Najstraszniejsze gry na PC, PS5, Xbox i Nintendo Switch
- TOP-30: Najlepsze gry myśliwskie na PC i konsole
- Najlepsze radzieckie gry postapokaliptyczne: Najlepsze wybory inspirowane estetyką ZSRR
- Najlepsze gry roguelike: 35 wyborów od Hadesa do Slay the Spire 2